Co Niemcy zrobili dobrze (i źle) w swojej pierwszej w historii strategii kosmicznej
Pierwsza narodowa strategia bezpieczeństwa kosmicznego Niemiec została ujawniona w zeszłym miesiącu przy dużym entuzjazmie. A kto byłby zaskoczony? Była to dawno oczekiwana, i wyraża prostą, lecz istotną prawdę w prostych słowach: kosmos stał się obecnie teatrem władzy. Z Rosją i Chinami od dawna traktującymi orbitę jako teren kontestowany, a Stany Zjednoczone codziennie przygotowujące się na potencjalny konflikt w kosmosie, Europa musi ruszyć ? a Niemcy wydają się chcieć prowadzić tę drogę. Strategia wyznacza kierunek działania i nie powinno się go lekceważyć. Jednak jej sukces będzie zależał od tego, czy polityka nadąży za technologią, czy przemysł będzie uprawniony do działania z szybkością, której wymaga kosmos, i czy stare nawyki zostaną porzucone, czy będą trwały opornie.
Po pierwsze, przyjrzyjmy się, co strategia robi dobrze. Uznaje, że odporność stała się obecnie najważniejszą zasadą projektowania satelitów. Operatorzy cywilni i wojskowi potrzebują statków kosmicznych, które wytrzymają brutalne warunki kosmosu i niepożądane zakłócenia ze strony wrogich podmiotów. Oznacza to odporność na promieniowanie, na ciepło, na impuls elektromagnetyczny i na ukierunkowane zakłócenia. Bardziej wytrzymałe, dłużej działające satelity gwarantują niezawodne obserwacje Ziemi, nawigację i łączność w coraz bardziej skomplikowanym środowisku orbitalnym.
Autorzy strategii podkreślają również potrzebę wiarygodnego odstraszania. Nie dotyczy to koniecznie zdolności ofensywnych. Raczej chodzi o jasne pokazanie przeciwnikowi lub potencjalnemu przeciwnikowi, że jego działania nie przyniosą oczekiwanego efektu. W praktyce to oznacza wabiki, materiały maskujące, warstwy zarządzania termicznego i osłonę elektromagnetyczną. Środki te są już dostępne, wspierane przez szybko rozwijający się sektor zaawansowanych materiałów w Europie, którym mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć ? biorąc pod uwagę, że moja firma opracowuje przewodzące, ultrawytrzymałe włókna ? już ma dużą obecność w Niemczech.
Również podkreślana w strategii jest europejska suwerenność przemysłowa i współpraca. To mądre: kosmos zaczyna się na Ziemi. Wspólne standardy, wspólne łańcuchy dostaw, wspólne procesy badań i rozwoju ? to potrzebne w UE i w NATO. Zachęcanie do rozwoju o zastosowaniu podwójnym również jest mile widziane. Wiele form technologii, które czynią satelity bardziej odporne, obniży koszty i poprawi usługi cywilne. Aby rosnąć, europejski sektor kosmiczny musi obsługiwać oba rynki.
Co więc brakuje? Z jednej strony brutalna szczerość co do przeszkód stojących na naszej drodze. Kluczowe wyzwanie to nie finansowanie: Berlin planuje wydać 35 miliardów euro (41,1 miliarda dolarów) na wojskowe zdolności kosmiczne między teraz a 2030 rokiem. Wyzwanie to tempo. Obecnie panuje chroniczny brak komunikacji między wojskiem a przemysłem; w Niemczech mężczyźni i kobiety w siłach zbrojnych są zniechęcani do otwartego mówienia z firmami, w tym firmami działającymi w obronie. Celem jest uniknięcie tworzenia nieuczciwych przewag, ale efekt jest taki, że szerszy przemysł ma niewiele wglądu w konkretne, operacyjne potrzeby. Polityka milczenia nie prowadzi do sprawiedliwości. W rzeczywistości robi odwrotnie. Uprzywilejowuje to liderów i ich lobbystów, którzy dzięki swoim historycznym relacjom zdobywają niezbędne informacje, podczas gdy nowsi i mniejsi gracze ich nie mają. To problem, moim zdaniem. Inne europejskie kraje znajdują sensowne kompromisy, równoważące konstruktywny dialog z militarną integralnością. Niemcy muszą zrobić coś podobnego. Otwarty dialog z wyselekcjonowanymi osobami powinien być możliwy.
Kolejna przeszkoda to regulacja. Wiele zaawansowanych materiałów i komponentów kosmicznych kwalifikuje się jako podwójnego zastosowania, nawet gdy sprzedawane są dla klientów krajowych. Kontrole eksportu, zwłaszcza przez Federalny Urząd ds. Gospodarki i Kontroli Eksportu, mogą opóźniać wysyłki o miesiące. Dla większych firm to niedogodność; ale dla startupów i firm rosnących, może sparaliżować innowacje. Szybkie prototypowanie jest niemożliwe, gdy każda iteracja wymaga więcej formalności. Rezultatem jest to, że naprawdę nowatorskie pomysły nie trafiają do technologii obronnej jutra. Co gorsza, trwająca niejasność co do tego, co dokładnie oznacza "podwójne zastosowanie" tworzy niepewność wśród inwestorów i założycieli. Jeśli nie możesz przewidzieć, czy twoja praca będzie podlegać restrykcyjnemu reżimowi, możesz unikać rozwoju pewnych form zaawansowanej technologii. Europa znajduje się w dziwnym położeniu: werbalnie zachęca do innowacji, a jednocześnie powstrzymuje ją poprzez regulacje i niejasności. Znowu, dotyczy to w szczególności mniejszych firm, które nie mają funduszy bez dna ani zespołów skupionych wyłącznie na zgodności.
Z powodu tych problemów strukturalnych ambicje Niemiec wyprzedzają ich procesy. Bezpieczeństwo kosmiczne, jak już mówiłem, zależy od szybkości: szybkości interakcji, integracji, zwrotnej informacji. Bez reformy Niemcy ryzykują wydanie miliardów i nadal muszą importować najważniejsze formy swojej technologii od niezawodnych partnerów i potencjalnych przeciwników,
Czy istnieją rozwiązania? Jednym z nich byłoby stworzenie Europejskiego Trybu Obronnego Przemysłu, który zjednoczy Niemcy, Francję, Wielką Brytanię, Włochy i innych, i który obejmie reprezentantów przemysłu. Powinien on również obejmować naukowców, przedstawicieli startupów i liderów firm, graczy wojskowych i polityków. Mandat byłby wąski i jasno zdefiniowany: dopasować inwestycje, koordynować regulacje, przyspieszać zatwierdzenia i zapewnić przepływ innowacji przez granice. Europa nie potrzebuje kolejnego forum do niekończących się dyskusji. Potrzebuje mechanizmu decyzji. To samo mogłoby równie łatwo działać na poziomie narodowym, jak twierdził Niall Ferguson z Uniwersytetu Stanforda.
Ale powtarzam: Niemcy podjęły pozytywny krok, publikując strategię. Jej zadanie teraz to upewnienie się, że stanie się czymś więcej niż tylko aspiracją, bo strategia pozbawiona warunków potrzebnych do jej urzeczywistnienia to tylko życzeniowe myślenie. Jeśli Berlin chce suwerennej, odpornej, europejskiej obecności na orbicie, musi traktować firmy obronne jako partnerów, nie ryzyka. Musi traktować szybkość jako wymóg, a nie luksus. I musi zaktualizować te zasady, które zostały napisane dla innej, bardziej pokojowej ery.
Bezpieczeństwo kosmiczne będzie definiować geopolityczną stabilność przez dekady. Europa nie może sobie pozwolić na zostawanie w tyle. Niemcy to uznały. Teraz polityka musi nadążyć, aby europejscy przedsiębiorcy mogli działać.
SpaceNews zobowiązuje się do publikowania różnorodnych perspektyw naszej społeczności. Niezależnie od tego, czy jesteś akademikiem, dyrektorem, inżynierem, czy nawet po prostu zaniepokojonym obywatelem kosmosu, wyślij swoje argumenty i poglądy na adres opinion(at)spacenews.com, aby zostać rozpatrzonym do publikacji online lub w naszym następnym magazynie. Jeśli masz coś do zgłoszenia, zapoznaj się z naszymi ostatnimi artykułami opinii i naszymi wytycznymi dotyczącymi zgłoszeń, aby uzyskać wyobrażenie, czego szukamy. Perspektywy przedstawione w tych artykułach opinii są wyłącznie autorów i niekoniecznie reprezentują ich pracodawców ani afiliacje zawodowe.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.