Cztery ładunki NASA mają polecieć na pierwszym księżycowym łaziku Astrolab
Pierwszy łazik księżycowy Astrolab będzie zabierał cztery ładunki NASA w misji zaplanowanej na start pod koniec bieżącego roku.
Astrolab poinformował 18 maja, że doszedł do porozumień z czterema ośrodkami NASA w sprawie zamieszczania ładunków na pokładzie FLEX Lunar Innovation Platform, czyli FLIP, łazika, który ma zostać wystrzelony na lądowniku Griffin-1 firmy Astrobotic pod koniec tego roku.
Centrum Badawcze Ames NASA realizuje misję Moon Exploration for Titanium with Active Lighting (METAL), łącząc kamerę i radiometr do identyfikowania depozytów helium-3 w regolicie księżycowym. METAL rozwijany jest we współpracy z Interlune, firmą, która wcześniej zapowiedziała wysłanie na FLIP ładunku poszukującego helu-3.
Pozostałe ładunki obejmują zestaw retroreflektora z Goddard Space Flight Center, moduł Lunar Dust Level Sensor and Effects on Surfaces (LDES) z Johnson Space Center, służący do badania degradacji kluczowych systemów statków kosmicznych wywołanej kurzem, oraz demonstrację lidaru z Marshall Space Flight Center.
Jaret Matthews, założyciel i dyrektor generalny Astrolab, w wywiadzie zaznaczył, że firma skontaktowała się z poszczególnymi ośrodkami, aby sprawdzić dostępne ładunki dla FLIP, w szczególności te "gotowe do wysłania i spełniające wymogi pod kątem nauki, którą uważamy za szczególnie pomocną dla przyszłych misji."
Ładunki są realizowane na mocy bezpłatnych umów Space Act, bez transferu pieniędzy między NASA a Astrolab. To umożliwiło przyspieszenie negocjacji i dopasowanie porozumień do terminarza ukończenia FLIP przed startem Griffin-1.
"To wynika z szczerego zaangażowania w uzyskanie wartościowych danych naukowych z tej misji dla NASA i przyszłych elementów bazy na Księżycu," dodał.
Według niego FLIP jest praktycznie gotowy do testów środowiskowych, w tym wstrząsów, drgań i testów termiczno-wakowych, a Astrolab wcześniej przeprowadzał podobne testy na elementach łazika, co daje pewność w zbliżających się testach.
Matthews dodał, że Astrolab planuje zakończyć testy i mieć FLIP gotowy do końca lata, aby dostarczyć go na teren startowy, gdzie zostanie połączony z Griffin-1. Lądownik Griffin-1 ma zostać wystrzelony pod koniec bieżącego roku rakietą Falcon Heavy z Kennedy Space Center.
Podczas przygotowań FLIP do lotu Astrolab zajmował się również aktualizacją planowanego rovera dla programu Artemis, dotyczącego księżycowej eksploracji. Była jednym z trzech wykonawców - obok Intuitive Machines i Lunar Outpost - wybranych do programu Lunar Terrain Vehicle (LTV) NASA, mającego opracować rovera dla przyszłych misji Artemis.
Podczas wydarzenia Ignition pod koniec marca NASA poinformowała, że nie wybierze jeszcze propozycji od trzech firm z poprzedniego roku, prosząc je o zaktualizowanie koncepcji mniejszego i prostszego rovera, gotowego najwcześniej na 2028 rok. Zaktualizowane projekty miały zostać przekazane NASA do 1 maja.
"Jedną z kluczowych zmian, według Matthewsa, było przejęcie przez NASA odpowiedzialności za dostarczanie łazików na Księżyc, zamiast wynajmować firmom własne usługi transportowe. NASA określiła masę i wymiary łazików, żeby mogły być przenoszone na lądownikach w ramach kontraktu Commercial Lunar Payload Services."
"Określili masę i objętość, w jakiej musieliśmy się zmieścić, i była ona znacznie mniejsza niż wcześniej nad tym pracowaliśmy," zauważył. "Dlatego trzeba było szybko przestawić projekt, by mieścić się w nowym ograniczeniu."
"Firma nie ujawniła szczegółów dotyczących swojego projektu dla NASA, ale Matthews stwierdził, że utrzymane będą niektóre charakterystyczne cechy wcześniejszej koncepcji. "To będzie, jak myślę, rozpoznawalny produkt Astrolab."
Dodał, że NASA poinformowała firmy, że planuje przyznać nagrody 22 maja, zgodnie z harmonogramem udostępnionym przez innych uczestników LTV. NASA oczekuje, że rovery będą gotowe 18 miesięcy po przyznaniu nagrody.
"Myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani, bo zrobiliśmy to już z FLIP" - dodał, zaznaczając, że wiele technologii rovera LTV będzie testowanych na FLIP. "Jednak LTV będzie wymagał pełnego naszego zaangażowania, by dotrzymać tego harmonogramu. To bardzo ambitny plan."
"To podobne," dodał, "do harmonogramu łazika księżycowego z trzech ostatnich lądowań Apollo, ale ten łazik był znacznie prostszy niż LTV."
"Osobiście czuję motywację wynikającą z Ignition," stwierdził. "Nie chcemy zawieść NASA, więc skupimy się całkowicie na LTV i doprowadzimy to do skutku."
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.