Wewnątrz Golden Domes trwają wysiłki mające na celu przyciągnięcie komercyjnych firm technologicznych i inwestorów,
Funkcjonariusze Pentagonu nadzorujący projekt Golden Dome usiłują przekonać założycieli prywatnego sektora kosmicznego, inwestorów venture capital i firmy programistyczne, że obrona antyrakietowa może funkcjonować jako nowoczesna platforma technologiczna, a nie jedynie klasyczny system uzbrojenia.
Ta inicjatywa redefiniuje rozwijający się ekosystem wokół Golden Dome, architektury obrony przeciwrakietowej promowanej przez obecnego prezydenta, której celem jest osłona terytorium USA przed balistycznymi pociskami, pociskami manewrującymi i hipersonicznymi. Pomysł zakłada wielowarstwową sieć sensorów, łączności i być może kosmicznych interceptorów, które mogą monitorować i neutralizować zagrożenia w sferach powietrznej, naziemnej i kosmicznej.
Techniczne wyzwania są ogromne. Wyzwania ekonomiczne są równie duże.
Podczas konferencji branżowych, zgromadzeń inwestorów i spotkań urzędników związanych z Golden Dome, mówi się, że Pentagon nie może zbudować systemu wyłącznie w oparciu o konwencjonalne metody zakupu sprzętu obronnego. Zamiast tego rozważają komercyjne wytwarzanie kosmiczne, starty wielokrotnego użytku, operacje oparte na oprogramowaniu oraz prywatny kapitał venture jako sposób na obniżenie kosztów i przyspieszenie harmonogramów.
"Naszym celem jest stworzenie bramy zapewniającej jedno punktowe wejście dla każdego, kto chce zapoznać się z zestawem problemów Golden Dome ? a następnie dostarczyć innowacyjne rozwiązania, o których być może jeszcze nie pomyśleliśmy," powiedziała w zeszłym tygodniu Marcia Holmes, zastępczyni dyrektora Golden Dome ds. Ameryki, podczas konferencji zorganizowanej przez Tectonic & Payload.
Wyzwania mają odzwierciedlać uznanie, że wiele technologii istotnych dla Golden Dome pochodzi teraz z firm komercyjnych, a nie wyłącznie od rządowych kontrahentów. Urzędnicy zwracają szczególną uwagę na to, czy procesy produkcyjne z sektora prywatnego mogą rozwiązać to, co gen. Michael Guetlein, szef Golden Dome, opisuje jako kluczowy problem ? ekonomiczna opłacalność przy dużej skali.
Administracja chce pokazać zdolność operacyjną do 2028 roku. Jednak najbardziej kontrowersyjny element architektury ? kosmiczne interceptory przeznaczone do niszczenia rakiet na etapie boost tuż po wystrzale ? pozostaje zarówno technicznie nieudowodniony w praktyce, jak i finansowo kontrowersyjny.
Kancelaria Budżetu Kongresu oszacowała, że architektura obrony przeciwrakietowej szeroko zharmonizowana z rozkazem wykonawczym Trumpa mogłaby kosztować 1,2 biliona dolarów w ciągu 20 lat, przy czym interceptory orbitalne stanowiłyby największy udział wydatków.
Raport nasila nadzór nad tym, czy produkcja w stylu komercyjnym może naprawdę przekształcić ekonomię obrony przeciwrakietowej.
Holmes powiedziała, że biuro programu dąży do stworzenia środowiska, w którym startupy, firmy wspierane przez kapitał venture i tradycyjne firmy obronne mogą współpracować, podczas gdy Pentagon rozważa możliwości przemysłowe i dostępne pule prywatnego kapitału do wsparcia przedsięwzięcia.
"Kiedy wprowadzimy tych dostawców i partnerów spoza tradycyjnego sektora do naszego ekosystemu GDA, wtedy będziemy mogli poddać to weryfikacji bezpieczeństwa i przejść do kolejnego poziomu szczegółów, o które wszyscy pytają," powiedziała.
"Kiedy wprowadzimy tych dostawców i partnerów spoza tradycyjnego sektora do naszego hubu ekosystemu GDA, wtedy będziemy mogli przejść przez weryfikację bezpieczeństwa i zejść do następnego poziomu szczegółów, o które wszyscy pytają," dodała Holmes.
Biuro planuje kolejne wydarzenia informacyjne w najbliższych miesiącach, jako część szerszej próby pokazania inwestorom, że popyt na obronę przeciwrakietową będzie utrzymywał się przez lata, bez względu na zmiany polityczne.
"Groźba nie znika. Obrona kraju nie zniknie. Obrona przeciwrakietowa nie zniknie," powiedziała Holmes.
Jednak rząd stoi przed trudnym balansem. Urzędnicy chcą większego udziału sektora prywatnego, ale jednocześnie ograniczają informacje z powodu obaw o wywiad i cyberbezpieczeństwo.
Holmes przyznała, że dostęp do decydentów Golden Dome pozostaje dla nowych uczestników ograniczony. "Pojawiamy się na takich wydarzeniach, słuchamy i jesteśmy gotowi rozważyć wasze pomysły, dopasować je do naszego zestawu problemów i dać wam informację zwrotną," powiedziała.
Najbardziej widoczna jest współpraca w konsorcjum dowodzenia i kontroli, strukturze firm obronnych i technologicznych, które współpracują z Pentagonem nad stworzeniem sieci łączącej czujniki, systemy śledzenia, operatorów i interceptorów.
Guetlein opisał to konsorcjum jako zespół współpracujący, w którym firmy mają oddzielne umowy, ale działają jak zintegrowany zespół, a nie jako konkurenci. Grupa początkowo obejmowała sześć nieujawnionych firm, zanim rozszerzyła się do dziewięciu wraz z dołączeniem Lockheed Martin, Raytheon i Northrop Grumman.
Maj gen Mark Piper, zastępca dyrektora ds. operacyjnych NORAD, przyznał, że operatorzy z niedawnym doświadczeniem bojowym pracują ramię w ramie z programistami.
"Chcemy mieć pewność, że to, co budujemy, może być naprawdę użyte przez żołnierzy w boju," powiedział Piper.
Celem jest przyspieszenie aktualizacji oprogramowania i pętli sprzężenia zwrotnego w operacjach.
"Dzięki temu, że integrujemy od samego początku, możemy dosłownie aktualizować oprogramowanie w odpowiedzi na dane od operatora w czasie rzeczywistym, a nie w miesiącach czy latach," powiedział Piper.
Pentagon interesuje się także podejściem "left of bang" ? identyfikacją lub zakłócaniem zagrożeń zanim pojawią się interceptory.
"To otwiera możliwości dla firm specjalizujących się w fuzji danych, sztucznej inteligencji, systemach wczesnego ostrzegania i integracji oprogramowania."
"Całość naszych działań nazywamy "left of bang"," dodał Jake Swenson, prezes Lyntris, firmy powstałej w wyniku fuzji Accelint i Vitesse Systems.
"W miarę gromadzenia coraz większej liczby sensorów i strumieni danych w systemach obrony przeciwrakietowej, wyzwanie nie polega już na zbieraniu danych, lecz na ich przetwarzaniu i podejmowaniu decyzji."
"Madison Dye, wiceprezes ds. rozwoju biznesu w Lyntris, podkreśliła, że integracja danych wystarczająco szybko, by wspierać decyzje operacyjne, nadal pozostaje dużą przeszkodą."
"Możemy je zebrać, ale czy możemy użyć ich razem i przekazać generałowi, aby podjął decyzję w czasie, w którym ma to znaczenie?" - odpowiedziała Dye. "To była do tej pory najtrudniejsza część równania."
Emerytowany generał lejtnant Stephen Twitty, były zastępca dowódcy US European Command, opisał centra operacyjne wojskowe przytłoczone przez odłączone systemy i nieużyteczne informacje.
"Widzisz wszystkie te pudełka. Widzisz te wszystkie kable światłowodowe. Widzisz wszędzie te tafle szkła, i pytasz siebie, co to wszystko znaczy?" - powiedział Twitty.
"Według niego architektura danych wojska pozostaje podzielona na silosy, co spowalnia podejmowanie decyzji."
"Mamy całą tę masę danych, które naprawdę nie są nam potrzebne," powiedział Twitty. "To po prostu dane, bo są sexy."
Kulturowe bariery tworzą przeszkody, powiedziała Dye. Środowiska pracy objęte klauzulą, procesy uzyskiwania uprawnień i systemy zakupów zorientowane na sprzęt utrudniają szybkie działanie firm komercyjnych.
"Budowa hardware'u w strefie z klasyfikacją jest trudna, uzyskanie zgód na rozmowy jest trudne," powiedziała Dye. "To są drobne rzeczy, które trzeba zmienić i musimy dostosować środowiska, aby sprzyjały budowaniu szybciej."
Jednocześnie Pentagon oczekuje od firm poniesienia ryzyka finansowego.
Siła Powietrzna prowadzi program rozwoju interceptorów kosmicznych poprzez umowy OTA, które zapewniają ograniczone wczesne finansowanie, przy oczekiwaniu, że firmy zainwestują część własnego kapitału w prototypowaniu. Model ma na celu zachęcenie do konkurencji i obniżenie kosztów rządu, ale także zmusza firmy do przekonania inwestorów, że ostateczne kontrakty produkcyjne się zmaterializują.
Model ma na celu zachęcenie do konkurencji i obniżenie kosztów rządu, ale także zmusza firmy do przekonania inwestorów, że ostateczne kontrakty produkcyjne będą się materializować.
Również Rogers, dyrektor generalny True Anomaly, powiedział, że firmy pracujące nad wysiłkami w zakresie interceptorów działają w ramach umów o stałej cenie i muszą przekonać inwestorów, że ekonomia projektu może działać.
Czy istnieje ryzyko polityczne? Tak,
Ryzyka techniczne są równie poważne.
Dyrektor operacyjny Impulse Space, Eric Romo, powiedział, że wiele poszczególnych technologii istotnych dla orbitalnego przechwytywania rakiet zostało wykazanych niezależnie, ale zintegrowanie ich w funkcjonujący system operacyjny pozostaje niezwykle trudne.
Ludzie często opisują przechwytywanie rakiet jako "pocisk trafiający w pocisk", powiedział Romo, ale interceptor kosmiczny jest "rząd wielkości trudniejszy niż to."
Impulse Space współpracuje z Anduril Industries nad rozwojem interceptorów.
Greg Kuperman, starszy dyrektor inżynierii w Anduril, powiedział, że przystępność kosztów pozostaje decydującym pytaniem. "Musimy włączyć technologie, które zostały opracowane komercyjnie, które zostały przetestowane, które są wykorzystywane w masowej produkcji, które mogą naprawdę się skalować," powiedział.
Romo powiedział, że niedawny raport CBO był "ostrzałem ostrzegawczym" (shot across the bow), który podniósł stawki dla przemysłu.
"Myślę, że to faktycznie na nas spoczywa ciężar i odpowiedzialność, by pokazać, że potrafimy zrobić lepiej," powiedział. "Wszyscy inwestujemy w nadziei, że to faktycznie znajdzie się i doprowadzi nas do produkcji," dodał. "Ale to nie jest gwarantowane."
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.