H3 ma uruchomić następną misję lądownika księżycowego ispace
Japońska firma zajmująca się lądownikami na Księżyc, ispace, wybrała rakietę H3 do uruchomienia kolejnej misji w 2028 roku, zapowiadając tym samym pierwszy w Japonii prywatny system transportu księżycowego.
Podczas lipcowego briefingu (amerykańskiego czasu) przedstawiciele ispace i Mitsubishi Heavy Industries (MHI) zawarli porozumienie dotyczące uruchomienia Misji 3 na 2028 rok, przy wykorzystaniu rakiety H3 dostarczonej przez MHI. Misja 3 będzie pierwszym lotem nowego lądownika Ultra ispace, zapowiedzianego wcześniej w bieżącym roku.
Będzie to debiut rakiety H3 w wyrzuceniu lądownika ispace na Księżyc oraz jakiegokolwiek ładunku nośnego tego startupu z Japonii. Pierwsze dwa lądowniki ispace poleciały już na rakietach Falcon 9 SpaceX, odpowiednio w grudniu 2022 roku i styczniu 2025 roku.
Takeshi Hakamada, CEO ispace, podkreślił, że porozumienie z MHI to coś więcej niż zwykły kontrakt na start. "To, co zaczyna się dzisiaj, jest nowym wyzwaniem oraz wspólną inicjatywą MHI i ispace, mającą stworzyć pierwszy w Japonii prywatny system transportu księżycowego."
Iwao Igarashi, wiceprezes i dyrektor ds. systemów kosmicznych w MHI, stwierdził: "W wspólnym wysiłku z ispace uzgodniliśmy nowy model infrastruktury. Ta baza ma być fundamentem dla nowego ekosystemu w japońskim sektorze kosmicznym."
Ryo Ujiie, dyrektor ds. technologii w ispace, zaznaczył, że decyzja o H3 wynika nie tylko z chęci zbudowania całkowicie japońskiego systemu transportu. Jako atuty wskazał pojemność pojazdu, warunki startu oraz elastyczność ładowania ładunku.
Dodał, że współpraca ispace z MHI była już owocna w potwierdzeniu zgodności rakiety z lądownikiem, między innymi w kwestii zmieszczenia pojazdu i jego nóg lądowania w osłonie ładunku.
Środki finansowe umowy na start nie były ujawniane, podobnie porównania z SpaceX. Hakamada wskazał, że między innymi osłabienie jena powoduje, iż starty wyceniane w dolarach amerykańskich (jak Falcon 9) bywają droższe dla japońskich firm. "To ma istotny wpływ".
Jednym z problemów, które wymienił, jest niezawodność H3. W ośmiu lotach do tej pory rakieta poniosła dwa niepowodzenia, w tym jeden w grudniu 2025 roku. W zeszłym miesiącu ponownie wzbiła się w powietrze, był to praktycznie próbny lot nowej konfiguracji.
"Przeprowadzono dochodzenie, a następny lot zakończył się sukcesem," zwrócił uwagę Igarashi. "Uważaliśmy, że jest wystarczająco niezawodny."
Podczas realizowania Misji 3 na H3 firma nie zerwała kontaktów z SpaceX. 8 lipca zapowiedziano nowego rovera Mobile Cargo System, zdolnego wynieść na powierzchnię Księżyca kilkaset kilogramów ładunku. System ten poleci na Księżyc w misji SpaceX Starship najwcześniej w 2030 roku.
Hakamada dodał, że ispace rozważy także inne systemy nośne poza H3 dla przyszłych zadań. "Nasze lądowniki rosną, dlatego w przyszłości możemy rozważać wybór większej rakiety," stwierdził.
Umowa na start Misji 3 przyszła kilka dni po tym, jak ispace zdobyło zlecenie na rovera, który ma towarzyszyć następnej misji lądownika.
Europejska gałąź ispace, ispace-Europe, 24 lipca poinformowała o przyznaniu Phase 2 kontraktu ESA na MAGPIE - misję zaawansowanej geofizyki i eksploracji lodu polarnego ? rover. Umowa warta 65 mln euro (ok. 74 mln USD) obejmuje rozwój małego robota roverowego oraz dostawę na Księżyc.
MAGPIE poleci na lądowisko Misji 4 ispace w 2029 roku, w stronę południowego regionu polarnego Księżyca. Rover będzie wyposażony w instrumenty do badań regolitu oraz ewentualnych złóż wody lodowej w tym regionie.
"MAGPIE to istotny postęp w europejskiej eksploracji Księżyca," skomentował Julien-Alexandre Lamamy, CEO ispace-Europe. "Przyznanie kontraktu pokazuje zaangażowanie ESA w nowy model dla małych, elastycznych misji eksploracyjnych ? łączący komercyjną dostawę, cele naukowe i współpracę międzynarodową."
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!