Komenda Kosmiczna USA planuje zaangażować firmy prywatne w tajną grę wojenną dotyczącą zagrożeń nuklearnych w kosmosie
Dowództwo Kosmiczne Stanów Zjednoczonych po raz pierwszy zaprosiło reprezentantów firm prywatnych z branży kosmicznej do udziału w tajnych ćwiczeniach wojennych, koncentrujących się na wrażliwych scenariuszach bezpieczeństwa narodowego, co podkreśla rosnące powiązanie między militarną a prywatną infrastrukturą kosmiczną.
Generał Stephen Whiting, dowódca Dowództwa Kosmicznego, zaznaczył, że początkowa faza ćwiczeń skupi się na ocenie, jak USA reagowałyby na potencjalne rozmieszczenie broni masowego rażenia w kosmosie, określając to jako przyszłość, której nikt z nas nie chciałby doświadczyć.
Podczas konferencji SpaceCom Space Mobility 28 stycznia Whiting wspomniał, że idea komercyjnie zintegrowanego ćwiczenia planszowego została napędzona doniesieniami o możliwości wystrzelenia broni jądrowej na orbitę przez Rosję. Detonacja w kosmosie mogłaby mieć katastrofalne skutki dla USA, świata i globalnej gospodarki - dodał.
Dowództwo Kosmiczne USA od dawna współpracuje z operatorami prywatnymi, ponieważ znacząca część dzisiejszych operacji kosmicznych oraz infrastruktura używana przez wojsko są własnością i utrzymywane przez sektor prywatny. Whiting stwierdził, że bezpośrednie włączenie tych firm w zastrzeżone rozmowy planistyczne to naturalny kolejny krok.
? Cieszymy się na udział niektórych z nich oraz innych firm w naszym pierwszym dotychczas komercyjnie zintegrowanym ćwiczeniu objętym klauzulą poufności ? powiedział.
Ćwiczenia mają ruszyć w marcu i będą prowadzone co kwartał z wyselekcjonowaną grupą partnerów z sektora prywatnego. Whiting podkreślił, że pierwsza sesja skupi się na "zagrożeniu broni masowego rażenia w kosmosie" i rozważeniu tej kwestii, jeśli dojdzie do takiego scenariusza.
? Będziemy mieć reprezentatywną mieszankę firm cywilnych, które będą mogły wesprzeć nasze rozważania ? dodał.
Perspektywa posiadania broni jądrowej na orbicie dotyka długotrwałych ograniczeń prawnych na arenie międzynarodowej. Traktat o przestrzeni kosmicznej z 1967 r. zabrania umieszczania broni masowego rażenia na orbicie wokół Ziemi, jej instalowania na ciałach niebieskich takich jak Księżyc lub stacjonowania w kosmosie w inny sposób.
Choć analitycy zauważają, że zakaz bywa interpretowany nieco wężej niż powszechnie się mówi, nie wyklucza całkowicie broni w kosmosie. Broń antysatelitarna, działania elektroniczne, operacje cybernetyczne i inne zdolności odstraszające w kosmosie pozostają poza zakresem wymienionych ograniczeń i od lat są rozwijane w krajowych strategiach wojskowych.
? Choć wolelibyśmy, by do takiego scenariusza nie doszło, przygotowujemy się na nim w porozumieniu z prywatnymi firmami kosmicznymi, bo ogromna część amerykańskiej gospodarki zależy od kosmosu ? stwierdził. Dodał, że nadchodzące ćwiczenie to także "okazja, by spojrzeć na przyszłość, której nikt z nas nie chce widzieć."
Urzędnicy USA podkreślali, że nie ma przekonujących dowodów na to, iż operacyjna broń jądrowa została rozmieszczona w kosmosie; ostrzegli jednak, że rozwijanie takiej zdolności mogłoby destabilizować sytuację międzynarodową.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!