Największe wyzwanie w koordynacji ruchu kosmicznego: skuteczna koordynacja
Wraz ze wzrostem liczby satelitów na orbitach pojawia się problem utrudnionego kontaktu niektórych operatorów z ich odpowiednikami, co komplikuje zapobieganie potencjalnym kolizjom.
Koordynacja manewrów między operatorami satelitów stała się na tyle istotna, że Organizacja Narodów Zjednoczonych została poproszona o pomoc przynajmniej dwukrotnie.
"W ostatnich 14 miesiącach nasze biuro zwróciło się dwukrotnie o wsparcie w uniknięciu potencjalnie niszczycielskich incydentów," powiedziała Aarti Holla-Maini, dyrektorka Biura Narodów Zjednoczonych ds. Przestrzeni Kosmicznej (UNOOSA), w nagranej przemowie podczas 12. corocznej Konferencji Ruchu Kosmicznego w zeszłym tygodniu.
"Pierwszy incydent dotyczył zbieżności orbitalnych między satelitami amerykańskimi a chińskimi. Operator amerykański, którego nie ujawniono, skontaktował się z UNOOSA po tym, jak chiński operator nie odpowiadał na powtarzane wiadomości. "To nie było łatwe, ale udało się, i chiński operator przesunął swój satelitę," powiedziała.
"Drugi incydent miał miejsce w zeszłym czerwcu, tuż przed spotkaniem COPUOS. Rząd Malezji skontaktował się z UNOOSA po poinformowaniu o bliskim zbliżeniu między niezdolnym do manewrowania satelitą Malezji a satelitą z Korei Północnej, formalnie znaną jako Demokratyczna Republika Korei (DPRK).
"UNOOSA komunikowało się z DPRK najlepiej, jak potrafiło, i nie możemy być pewni, czy poruszyli satelitę dzięki naszej komunikacji, czy może dlatego, że mają własne możliwości, albo dlatego że otrzymali ostrzeżenia z zewnątrz," powiedziała. "Ale przynajmniej się poruszyli."
Te anegdoty podkreśliły rosnącą frustrację wśród operatorów satelitów, którzy twierdzą, że trudno ustalić, do kogo się zwrócić po poinformowaniu o potencjalnym bliskim zbliżeniu z innym statkiem kosmicznym. Podczas gdy główni państwowi i komercyjni operatorzy satelitów regularnie ze sobą współpracują, mniejszych operatorów, lub tych w krajach takich jak Chiny i Korea Północna, może być trudniej dotrzeć do właściwych kontaktów.
Podczas Międzynarodowego Kongresu Astronautycznego w Sydney we wrześniu ub.r., zarówno amerykańscy, jak i chińscy operatorzy satelitów stwierdzili, że nie mają danych kontaktowych do operatorów wielu satelitów, które przelatują przez orbity ich systemów, co, jak stwierdzili, budzi obawy dotyczące bezpieczeństwa kosmicznego. Sugerowali potencjalną rolę Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU), którego główną odpowiedzialnością jest koordynacja widma.
To zagadnienie często pojawiało się podczas dwudniowej Konferencji Ruchu Kosmicznego, zorganizowanej przez Międzynarodową Akademię Astronautyczną i Uniwersytet Teksański w Austin.
"Wszystko to mówi o potrzebie globalnego mechanizmu koordynacji, który opiera się na zaufanym, państwowym procesie," powiedziała Holla-Maini.
Na razie rola jej biura polega na edukowaniu państw członkowskich o potrzebie takiej koordynacji i pomaganiu w utworzeniu grupy ekspertów ds. świadomości sytuacyjnej w przestrzeni kosmicznej przy COPUOS.
Wskazała jednak, że samo UNOOSA może nie być w stanie samodzielnie zająć się tą koordynacją, przywołując szerzej problemy finansowe ONZ, które doprowadziły do zmniejszenia liczby pracowników biura z 25 do 21.
Syst em Koordynacji Ruchu Kosmicznego TraCSS (Traffic Coordination System for Space) Biura Handlu Kosmicznego zawiera dane kontaktowe właścicieli i operatorów satelitów jako część niepublicznej części systemu, dostępnej dla innych operatorów satelitarnych, powiedziała Mariel Borowitz, dyrektor ds. międzynarodowego zaangażowania SSA w biurze.
Informacje te podawane są przez operatorów przy rejestracji do TraCSS. "Wyzwanie, oczywiście, polega na tym, że nie masz informacji o podmiotach, które nie są zarejestrowane w systemie," dodała, wskazując że COPUOS SSA omawia potrzebę wymiany danych kontaktowych.
"Musi istnieć element międzynarodowej koordynacji, aby te informacje były dostępne i aktualne," dodała, zauważając, że wyzwanie to mniej techniczny problem niż kwestia relacji między operatorami.
Trudność w kontakcie z operatorami satelitów była również widoczna podczas samej konferencji. Mark Skinner z The Aerospace Corporation powiedział podczas drugiego dnia konferencji, 19 lutego, że otrzymał wiadomość od włoskiego operatora satelitarnego dotycząca potencjalnej konjunkcji z cubesatem Aerospace AeroCube 7. Ten cubesat, wystrzelony dziesięć lat temu, nie mógł już manewrować.
Powiedział, że włoski operator, nie mogąc znaleźć danych kontaktowych do AeroCube 7, skontaktował się z biurem Aerospace w Wielkiej Brytanii, które przekazało je do biura organizacji w Waszyngtonie, a następnie do niego na konferencji, mimo że nie jest operatorem statku kosmicznego.
"Widzimy niemożność bezpośredniego kontaktu," powiedział, dodając, że podobnie doświadczały inne operatory. "Staramy się rozwiązać to w czasie rzeczywistym." Później powiedział, że udało im się ustalić, że nie ma ryzyka kolizji.
Te problemy sugerują, że ostateczne rozwiązanie musi być zautomatyzowaną koordynacją między operatorami. "Ludzie nie mogą już być w pętli operacji kosmicznych, zwłaszcza na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO)," powiedział Araz Feyzi, współzałożyciel Kayhan Space, firmy rozwijającej zautomatyzowane rozwiązania bezpieczeństwa lotów kosmicznych.
"Naprawdę musimy zmienić rozmowę z numerów telefonów i adresów e-mail na to, jaki jest punkt końcowy API do koordynacji dla twojej konstelacji," powiedział.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.