NASA rozważa gwałtowny wzrost liczby robotycznych lądowań na Księżycu
NASA rozważa znaczące przyspieszenie tempa misji robotycznych lądowników na Księżyc, co spotyka się z entuzjazmem, ale i zdumieniem w środowisku kosmicznym.
W ostatnich dniach przedstawiciele NASA, w tym dyrektor Jared Isaacman, analizowali nieformalny jeszcze plan, który polegałby na wysyłaniu robotycznych lądowników na Księżyc z częstotliwością miesięczną, wspierając rozwój przyszłej bazy księżycowej.
"Zamierzam wysyłać lądowniki na Księżyc, na południowym biegunie, w tempo miesięczne od początku 2027 roku," powiedział Isaacman w rozmowie z Spaceflight Now opublikowanej 13 marca.
"Te misje miałyby korzystać z możliwości programu Commercial Lunar Payload Services (CLPS), który kupuje komercyjne lądowniki księżycowe do dostarczania ładunków naukowych i demonstracyjnych technologii. Sugerowano, że te misje byłyby powiązane z planami, wspomnianymi w grudniowym rozporządzeniu wykonawczym ds. polityki kosmicznej, celem stworzenia "pierwszych elementów stałej bazy księżycowej" do 2030 roku."
"Zwiększymy tempo budowy bazy księżycowej znacznie," powiedział. "Za każdym razem, gdy któryś z tych lądowników wyląduje, będziemy się czegoś uczyć."
Inni urzędnicy agencji również omawiali znaczący wzrost liczby robotycznych lądowań. "Celem administratora Isaacmana jest 30 lądowań w trzy lata," powiedziała Nicky Fox, zastępca administratora NASA ds. nauki, podczas przemówienia 13 marca na Goddard Space Science Symposium.
"Zobaczysz, jak nasz apetyt na misje wstępne robotyczne rośnie wraz z postępem, aby faktycznie dać sobie wiarygodną szansę na zgromadzenie bazy księżycowej w odpowiednim miejscu," powiedział Amit Kshatriya, zastępca administratora NASA ds. eksploracji, podczas referatu na Konferencji Nauk o Księżycu i Planecie (LPSC) 16 marca.
Ci urzędnicy nie podali wielu szczegółów planów dotyczących wzrostu liczby lądowań na Księżycu. "W najbliższym czasie zgromadzimy w Waszyngtonie wielu ludzi, aby porozmawiać o kilku kluczowych inicjatywach," powiedział Isaacman, odnosząc się do planów lądowań, a także innych elementów mających przyspieszyć całą architekturę programu Artemis.
Niektórzy w branży spodziewają się, że każde ogłoszenie o przyspieszeniu będzie związane z publikacją propozycji budżetu administracji na rok fiskalny 2027, która ma być ogłoszona w najbliższych tygodniach.
"To przedsięwzięcie będzie "CLPS-like" (podobne do CLPS)," powiedział Kshatriya, dodając, że otwarte będą inne sposoby wysyłania lądowników na Księżyc. "Sposób zaopatrzenia i sposób wykonania wciąż pozostają kwestią do rozstrzygnięcia."
"Przyglądamy się temu, w jaki sposób rząd mógłby współpracować z przemysłem w ramach konstruktu podobnego do CLPS, jak moglibyśmy zmniejszyć bariery dla przemysłu, aby mogli osiągnąć relatywnie wysoką częstotliwość lotów," powiedział Joel Kearns, zastępca asystenta administratora ds. eksploracji w Dyrekcji Misji Nauk NASA, podczas panelu dyskusyjnego na LPSC 18 marca.
Większym problemem niż mechanizmy kontraktowe jest to, czy firmy są w stanie wykonywać loty lądowników w miesięcznym rytmie. Program CLPS do tej pory zrealizował cztery misje; Astrobotic Technology i Firefly Aerospace każda wystrzeliła po jednym lądowniku, a Intuitive Machines dwa lądowniki.
Niektórzy w branży są sceptyczni, że miesięczny rytm będzie możliwy w najbliższej przyszłości, biorąc pod uwagę, że firmy obecnie rozwijające lądowniki latają nimi z prędkością nie większą niż jeden rocznie. Choć istnieje około kilkunastu firm będących częścią CLPS, większość z nich jeszcze nie zdobyła zlecenia CLPS, a nie wiadomo, czy niektóre z firm nadal realizują lądowniki, które NASA zaproponowała.
Do tej pory niska była również skuteczność misji CLPS. Spośród czterech misji lądowników tylko misja Blue Ghost 1 firmy Firefly sprzed roku zakończyła się pełnym sukcesem. Dwa lądowniki Intuitive Machines przewróciły się podczas lądowania, co ograniczyło ich osiągi, zwłaszcza w misji IM-2 w zeszłym roku. Lądownik Peregrine firmy Astrobotic uległ awarii kilka godzin po starcie w styczniu 2024 roku i nie był w stanie podjąć próby lądowania.
Podczas sesji town hall NASA na LPSC urzędnicy agencji zauważyli, że w tym roku planowane są cztery misje CLPS: Griffin-1 Astrobotic, Blue Moon Mark 1 Blue Origin, Blue Ghost 2 Firefly i IM-3 Intuitive Machines. Jednak harmonogramy niektórych misji prawdopodobnie ulegną opóźnieniu w 2027 roku; w prezentacji Blue Ghost 2 ma datę startu nie wcześniej niż grudzień.
Naukowcy na LPSC byli jednak podekscytowani perspektywą zwiększenia tempa misji lądowników, a urzędnicy NASA powiedzieli, że na wszystkich z nich będą możliwości zamontowania instrumentów naukowych w pewnym rodzaju.
"Usłyszeliśmy bezpośrednio od administratora: "Chcę nauki we wszystkim. Wszystko, co idzie, musi mieć naukę," powiedział Brad Bailey, asystent wiceadministrator ds. eksploracji w Dyrekcji Misji Nauk NASA, podczas panelu LPSC. "To muzyka dla moich uszu."
"Z naszego punktu widzenia to jest bardzo ekscytujące," powiedział Ben Greenhagen, przewodniczący Lunar Exploration Analysis Group, podczas online'owego spotkania tej komisji po panelu LPSC. Zauważył, że nauka niekoniecznie będzie obejmować "wyszukane, szyte na miarę instrumenty", lecz może obejmować demonstracje technologii.
Jednym z problemów, o których wspomniał, jest to, jak sfinansować instrumenty naukowe, by wykorzystać zwiększone tempo lądowań, i to bez zabierania pieniędzy z innych programów nauk planetarnych. "Nie chcemy stać się pariasami społeczności planetarnej, gdzie wszyscy obwiniają nas za odwołane misje."
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.