Nowy startup współpracuje z Uniwersytetem Teksańskim w El Paso nad wychwytywaniem drobnych odpadów kosmicznych

Floryda - młoda firma Satellite Orbital Access and Removal (SOAR) ogłosiła 15 lipca nawiązanie współpracy z Uniwersytetem Teksańskim w El Paso (UTEP) w celu opracowania pasywnego systemu do wychwytywania drobnych odpadów kosmicznych.

"Nawet niewielkie fragmenty przy dużych prędkościach mogą wyrządzić poważne szkody satelicie, jeśli przekraczają około 7 000 mil na godzinę," brzmi przekaz eksperta. "Dziś prawdopodobieństwo kolizji jest niewielkie, lecz ryzyko rośnie, bo konsekwencje mogą być poważne. Konieczne jest rozwijanie technologii aż do dojrzewania, aby ograniczyć wpływ drobnych odpadów, zanim dojdzie do kryzysu."

SOAR powstał w 2025 roku z inicjatywy byłego strażaka i autora literatury science fiction. W kontekście tej literatury rozbudził się temat ryzyka odpadów kosmicznych; koncepcję opisującą potencjalną kaskadę kolizji odpadów zaproponował uznany naukowiec. Do współpracy i doradztwa zaproszono specjalistę w tej dziedzinie.

Firma planuje przechwytywać fragmenty o średnicy do 10 centymetrów przy pomocy Pasywnego Systemu Usuwania Odpadow Orbitalnych (PODRS), rotującej, wielopanelowej konstrukcji z osłoną Whipple'a w kilku warstwach. Na pokładzie satelit PODRS znajdą się czujniki rejestrujące kolizje, ich częstotliwość i przekazywanie pędu.

Od momentu wprowadzenia idei zagrożeń wynikających z drobnych odpadów liczba satelitów na niskiej orbicie rośnie wykładniczo. Systemy sensoryczne, zarówno kosmiczne, jak i naziemne, nadal koncentrują się przede wszystkim na odpadach większych niż 10 centymetrów.

"Wraz z powiększaniem się liczby obiektów na niskiej orbicie Ziemi rośnie nasze uzależnienie od tego typu rozwiązań," przekazał ekspert, praktykujący profesor inżynierii lotniczej i mechanicznej na uczelni oraz były kierownik jednostek związanych z pojazdami kosmicznymi w amerykańskim laboratorium badawczym. "Dlatego konsekwencje utraty tych możliwości są większe niż kiedykolwiek wcześniej."

Główne prace nad PODRS prowadzi instytut z El Paso.

"Część badań prowadzonych przez ośrodki z El Paso i SOAR w najbliższych miesiącach dotyczy odpowiedniej architektury skutecznego systemu przechwytywania odpadów z wykorzystaniem tej technologii," stwierdzono. "Oczywiście nie da się usunąć wszystkich drobnych odpadów z LEO; trzeba skupić się na orbitach o największym znaczeniu."

W przeszłości jednym z głównych ograniczeń były kwestie finansowania.

"I z biegiem czasu ilość odpadów na niskiej orbicie będzie rosła, a zapotrzebowanie na usuwanie drobnych odpadów będzie rosnąć wraz z pogłębiającym się ryzykiem kolizji," stwierdzono.

"Gdy technologia umożliwi skuteczne usuwanie drobnych odpadów, wszyscy będziemy wiedzieć, kto z tego skorzysta," dodano.

"Służby obronne są dziś bardziej zależne od możliwości LEO niż kiedykolwiek, a w sytuacjach konfliktu ryzyko powstawania odpadków może stać się poważnym problemem dla sił zbrojnych i będzie wymagać możliwości oczyszczania przestrzeni kosmicznej, aby zapewnić ochronę kraju."

Szacunki Europejskiej Agencji Kosmicznej wskazują, że na orbicie krąży ponad 140 milionów obiektów mniejszych niż 10 centymetrów.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!

Opublikowano: 2026-07-16 08:00

Zobacz satelitę