Praktyczne lekcje dla programów naukowych NASA

Minął rok, zanim rozpoczęła się era Jareda Isaacmana w NASA.

Został zaprzysiężony 17 grudnia, a nowy szef zabrał głos następnego dnia na spotkaniu typu town hall NASA, wyjaśniając, czego możemy oczekiwać od jego planów wobec agencji.

Ograniczył się do kilku konkretnych informacji na temat tych planów, mówiąc że musi poznać działalność agencji. Jednak podkreślał, że ogólny motyw - pośpiech wynikający z rywalizacji o Księżyc z Chinami oraz zamiar uproszczenia biurokracji - wskazuje jego kierunek działań.

"Między dwoma przesłuchaniami, kilkoma podcastami, dokumentem, który krążył szerzej, niż się spodziewano, nie powinno być żadnej tajemnicy odnośnie tego, jak to sobie wyobrażam" ? powiedział.

Dokument, o którym wspomniał, nosił tytuł "Project Athena" i powstał podczas pierwszego procesu potwierdzającego, aby zarysować jego plany dla agencji.

Głównym tematem pierwszego town hall było Artemis, ale pracownicy chcieli też poznać inne plany NASA, w tym nauki. Podczas drugiego przesłuchania w sprawie potwierdzenia na początku grudnia Isaacman unikał pytań o proponowane cięcia budżetu na naukę o prawie 50% w propozycji budżetu na 2026 rok.

"To coś, czym, jeśli zostanę potwierdzony, chciałbym się zająć," ? powiedział podczas przesłuchania; odpowiedź ta może odzwierciedlać polityczną taktykę bardziej niż brak informacji o propozycji budżetu sprzed ponad pół roku.

Zapytany na spotkaniu, czy jego komentarze o chęci bycia "siłą mnożącą naukę" wykraczają poza badania wspierające Artemis, Isaacman odparł, że tak. "Jesteśmy tutaj, aby odpowiadać na pytania, które przeszły przez myśl każdego dziecka, gdy patrzyło w gwiazdy nocą i zastanawiało się, co tam jest."

Podczas gdy Senat rozważał jego kandydaturę, tysiące naukowców zajmujących się Ziemią i kosmosem zgromadziły się w Nowym Orleanie na dorocznej konferencji Amerykańskiego Związku Geofizycznego, gdzie NASA organizowała sesje dotyczące programów i budżetów.

Te spotkania pokazały, że niektóre obszary programu naukowego agencji zmagają się z niepewnością co do nowego kierownictwa i budżetów, i z koniecznością przejścia od badań podstawowych do badań stosowanych.

"Chcę priorytetowo traktować pracę, którą wykonujemy, pod kątem korzyści społecznych: naukę w działaniu i natychmiastowości," ? powiedział Joe Westlake, dyrektor działu heliofizyki NASA. "Wartość prac naukowców zależy od ich praktycznego zastosowania, a nasza zdolność przekształcenia tego w realną korzyść dla podatników ma pierwszeństwo."

Następnego dnia dywizja nauk o Ziemi NASA przekazała podobne przesłanie. "Nie ma wielkich zastosowań bez solidnych badań podstawowych. Jednocześnie chcemy jednak przekuć badania podstawowe w wyjątkowe zastosowania" ? powiedział Tom Wagner, zastępca dyrektora dywizji.

Takie wysiłki nie są nowe, ale dla niektórych naukowców na konferencjach kompromis zdawał się przesunięciem w stronę nauk stosowanych kosztem badań podstawowych, zwłaszcza przy wysokich cięciach budżetowych proponowanych dla nauki. Podczas spotkania Earth science town hall jeden urzędnik stwierdził, że proponowane cięcia budżetowe budziły obawy co do możliwości NASA dotrzymania wieloletnich grantów, które wcześniej przyznała.

Podczas spotkania Narodowych Akademii Nauk na początku miesiąca Robyn Millan, profesor z Dartmouth College, która współprzewodniczyła najnowszemu przeglądowi heliofizyki na dekadę, zauważyła, że propozycja budżetu NASA dla heliofizyki wydaje się faworyzować badania pogody kosmicznej kosztem badań podstawowych.

"Aby zrobić postęp w obu dziedzinach, trzeba robić postęp w obu," ? powiedziała. "Jeśli skupimy się tylko na wynikach pogody kosmicznej, to krótkowzroczne podejście, moim zdaniem."

Na spotkaniu dotyczącym town hall Isaacman zapewnił pracowników NASA, że istnieje dwupartyjne poparcie dla nauk o Ziemi.

"Wszyscy interesują się danymi, może z nieco innych powodów," ? powiedział, i zobowiązał się do "dotarcia do nauki tak szybko i tak przystępnie cenowo, jak to możliwe."

Możliwe jest wykorzystanie danych z komercyjnych satelitów ? w Project Athena odniósł się do takiego podejścia do wykorzystania komercyjnych satelitów obserwacyjnych Ziemi, co NASA już robi, kupując dane od kilku firm, by uzupełnić te z własnych misji.

Ale, jak podkreślił, wciąż ma dużo do nauczenia się o agencji, którą kieruje.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!

Opublikowano: 2026-08-25 09:10

Zobacz satelitę