Problem medyczny wymusza wcześniejszy powrót załogi Crew-11 z ISS
NASA postanowiła sprowadzić na Ziemię czterech członków załogi ISS z powodu nagłego problemu zdrowotnego jednego z nich, co stanowi pierwszy przypadek skrócenia misji ze względu na stan zdrowia załogi.
Podczas briefingu 8 stycznia, z kilkugodzinnym wyprzedzeniem, agencja poinformowała, że misja Crew-11, która od początku sierpnia przebywa na ISS, wróci na Ziemię w najbliższych dniach w odpowiedzi na incydent medyczny dotyczący jednego z członków załogi z 7 stycznia.
Przedstawiciele NASA nie podali danych identyfikujących zaangażowaną osobę ani natury problemu ze względu na prywatność, ale zapewnili, że stan był stabilny. Incydent nie był związany z planowanym spacerem kosmicznym prowadzonym przez Zeny Cardman i Mike?a Fincke?a, który miał się odbyć 8 stycznia. Z powodu incydentu spacer został odroczony.
Szef NASA Jared Isaacman podkreślił, że to poważny stan zdrowia i że podjęto decyzję o nieprzyspieszaniu powrotu, które w innym wypadku sprowadziłoby załogowy statek Crew Dragon i jego załogę na Ziemię w kilka godzin.
To nie była nagła deorbitacja; w tej chwili trwają poszukiwania najodpowiedniejszego momentu, aby wykorzystać istniejące miejsca lądowania i jednostki ratunkowe.
Podczas briefing?u Isaacman i inni urzędnicy NASA unikali podawania szczegółów incydentu, powtarzając, że nie dotyczył on spaceru, a incydent był prawdopodobnie nagły. J.D. Polk, naczelny oficer zdrowia i medycyny NASA, dodał, że załoga była wysoko wykwalifikowana i niezwłocznie pomogła koledze.
Stwierdzono, że stan był na tyle poważny, że konieczne były badania medyczne, które lepiej przeprowadzić na Ziemi, gdzie dysponujemy pełnym zestawem sprzętu medycznego.
Urządzeni powiedzieli, że nie przewiduje się zmian w standardowych procedurach deorbitu ze względu na dotkniętą osobę, także w czasie powrotu i wodowania.
Odpowiadając na pytania, Amit Kshatriya, zastępca administratora NASA, zaznaczył, że celem jest bezpieczeństwo całej załogi i dlatego postępują zgodnie z normalnym procesem, realizując jedynie kontrolowany, przyspieszony powrót.
Oprócz Cardman i Fincke, misję Crew-11 tworzą Kimiya Yui z JAXA i Oleg Platonov z Roskosmos jako specjaliści ds. misji.
Isaacman stwierdził, że zakończenie pobytu Crew-11 na ISS w znacznym stopniu ułatwiło decyzję o wcześniejszym powrocie. Zaznaczył, że na każdym etapie misji, gdyby zajść taka sytuacja, postąpiliby w ten sam sposób.
Podkreślił również, że fakt zakończenia pobytu przed czasem był łatwiejszy dzięki wysokim osiągnięciom załogi w osiąganiu celów orbitalnych, nawiązując do planowanego startu Crew-12.
Obecnie misja Crew-12 ma wystartować nie wcześniej niż 15 lutego. NASA wspomniała, że rozważano wcześniejsze uruchomienie, lecz nie ujawniono, o ile wcześniej mogłaby nastąpić premiera.
Po wyjściu Crew-11 z ISS na pokładzie pozostaną trzy osoby: astronauta NASA Chrisa Williamsa i kosmonautów Roskosmosu Sergeya Kud-Sverchkova i Sergeya Mikaeva, którzy przybyli na ISS w listopadzie na pokładzie Soyuza.
Trójka ta będzie w stanie wykonywać rutynowe operacje na ISS w najbliższym czasie, ale bez spacerów kosmicznych. Kshatriya dodał, że wspólna obecność jednego Sojuza to konfiguracja, z którą wszyscy są zaznajomieni.
Zarówno Rosjanie, jak i Amerykanie są dobrze wyszkoleni do działania w tym środowisku i mogą obsługiwać systemy nominalnie aż do przybycia Crew-12.
Crew-11 to pierwsza misja NASA w prawie 65-letniej historii lotów kosmicznych, która została skrócona ze względu na problemy zdrowotne, a zdrowie załogi spowodowało opóźnienia startów w niektórych przypadkach, podczas gdy problemy techniczne prowadziły do wcześniejszego zakończenia misji.
Polk dodał, że w ramach obserwowanych trendów można było spodziewać się medycznej ewakuacji około raz na trzy lata w 25-letniej historii ISS, jednak NASA ostrożnie podchodzi do tematu i decyduje o wcześniejszym ewakuowaniu załogi.
W kontekście ostatniego powrotu z ISS wspomniano także incydent medyczny podczas misji Crew-8. Po wodowaniu w październiku 2024 r. czteroosobowa załoga została przewieziona do szpitala na Florydę w celu dodatkowych badań, a jedna osoba spędziła noc w szpitalu. NASA nie ujawniła, kto był hospitalizowany ani innych szczegółów.
Michael Barratt, lekarz i jeden z członków załogi Crew-8, po briefing?u kilka tygodni później stwierdził, że medycyna kosmiczna wciąż skrywa nieoczekiwane zagadnienia i że w przyszłości publicznie udostępnią dane dotyczące tamtego incydentu, choć wówczas nie podano szczegółów.
Medycyna kosmiczna to jego pasja; dodał, że z czasem kwestie te zostaną upublicznione i udokumentowane. Do tej pory NASA nie upubliczniła publicznie tamtego incydentu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!