Skupienie na orbitalnych centrach danych przenosi się do sfery ekonomicznej.
Jednym z kluczowych dylematów branży technologicznej pozostaje pytanie, czy sztuczna inteligencja stanie się motorem przyszłości i w jakim kierunku zmierza cała infrastruktura.
Najwięksi gracze kosmicznego sektora, wśród nich Elon Musk i Jeff Bezos, twierdzą, że odpowiedzi mogą być na orbicie, w postaci centrów danych ulokowanych w kosmosie.
Koncepcja ta zyskała ostatnio na znaczeniu. Mówi się, że SpaceX rozważa połączenie z firmą zajmującą SI, xAI, przed planowaną giełdą tej jednostki. W złożonym do FCC dokumencie z 30 stycznia SpaceX przedstawiło plan konstelacji orbitalnych centrów danych sięgającej miliona satelitów na niskiej orbicie.
Eksperci z branży powątpiewają, że wyzwania technologiczne są nie do pokonania, ale równocześnie niepewność co do opłacalności centrów danych na orbicie pozostaje.
Modele uczenia głębokiego tworzone przez wiodące zespoły wciąż opierają się na potężnych klastrach sprzętu w centrach danych. W miarę wprowadzania kolejnych modeli rośnie zapotrzebowanie na moc obliczeniową ? ubiegły rok przyniósł inwestycje rzędu 61 miliardów dolarów w budowę nowych centrów danych. To rekord, a obserwatorzy rynku przewidują, że pojemność podwoi się do 2030 roku.
Nowe centra na Ziemi napotykają na bariery środowiskowe, koszty energii i wodę do chłodzenia, a także opór lokalnych społeczności. Szacuje się, że zużycie wody w centrach danych może wzrosnąć znacząco do 2030 roku; projekty gigantów takich jak Amazon czy inwestycje w Chile były odrzucone z powodu obaw o zasoby.
"Najpoważniejsze wyzwania to chłodzenie, bezpieczeństwo i przesył energii ? te kwestie da się rozwiązać, jeśli przeniesiesz je w kosmos" ? ocenił analityk branży kosmicznej. "Główne pytanie, które trzeba rozstrzygnąć, brzmi, czy da się to zrobić ekonomicznie?"
Bezos, od dawna sympatyk przenoszenia zanieczyszczających gałęzi przemysłu poza Ziemię, jako szef Blue Origin, zapoczątkował tę dyskusję podczas ubiegłorocznego kongresu astronautycznego.
"Będziemy budować gigantyczne centra danych o mocy gigawatów w kosmosie" - miał powiedzieć Bezos. "W najbliższych dwóch dekadach będziemy w stanie obniżyć koszty centrów danych naziemnych dzięki operacjom w kosmosie."
Musk również popiera ten kierunek. Podczas rozmowy na forum gospodarczym światowej klasy wspomniał, że budowa centrów danych w kosmosie mogłaby być tańsza w ciągu trzech lat, jeśli uda się w pełni uruchomić ponowną reuse Starship w 2026 roku.
Startupy typu Starcloud starają się zbudować modele biznesowe wokół tego, podczas gdy Google współpracuje z Planet nad pilotażem centrów danych w 2027 roku. Chińskie firmy, takiej ADA Space i Beijing Astro-Future, planują ambitne architektury obliczeniowe w kosmosie.
"Tempo, w jakim ten trend zyskuje na sile, zaskoczyło nawet doświadczonych w branży ? to niemal analogia do tego, co stało się z technologią direct-to-device; wielu twierdziło, że to nonsens, aż do momentu, gdy projekt zebrał finansowanie."
Nadal występuje wiele niewiadomych. "Czy lokowanie centrów danych w kosmosie ma sens, i jakie technologie będą potrzebne, zależy od modelu biznesowego" ? skomentował analityk w rozmowie e-mailowej. "Na tę chwilę nie dostrzegam przejrzystego modelu biznesowego, ukazującego, jak architektura systemu spełni konkretne przypadki użycia."
Andrew McCalip, szef działu badań i rozwoju w Varda Space Industries, stworzył internetowy kalkulator porównujący koszty centrów danych naziemnych i orbitalnych na podstawie publicznych danych. Obecnie orbitalne centra danych kosztują około trzykrotnego wyższe za wat mocy w jego scenariuszu bazowym, co czyni projekt nieopłacalnym na obecnym poziomie.
To jeden z powodów, dla których centra danych w kosmosie zajmują centralne miejsce w rozmowach o IPO SpaceX, które ma zostać ogłoszone w 2026 roku. Mimo że wycena na 1,5 biliona dolarów jest trudna do uzasadnienia na obecnych danych biznesowych, firma zaskakiwała rynek wcześniej ? gdy Starlink wszedł na rynek, nikt nie przypuszczał, że anteny fazowe można produkować na masową skalę, a dziś powstają w dużych ilościach i sprzedawane za kilkaset dolarów za sztukę.
Najnowsze zapowiedzi Blue Origin sugerują pewne ustępstwa w kwestii AI w kosmosie: 21 stycznia zaprezentowano TeraWave, konstelację satelitarną mającą zapewnić wysokoprzepustowe połączenia między naziemnymi centrami danych. W porównaniu z uruchamianiem modeli na orbicie, łączność stanowi sprawdzoną drogę dla firm kosmicznych, by wejść w falę AI.
Eksperci zwracają uwagę na możliwość pęknięcia bańki AI. Analitycy podkreślają, że opłacalność inwestycji w centra danych będzie zależała od znaczącego wzrostu wydatków konsumpcyjnych ? szacuje się, że trzeba by było ok. 650 miliardów dolarów rocznie ? dla firm takich jak OpenAI, które nadal notują ogromne straty. Zwolennicy AI pozostają przekonani o wartości swojego oprogramowania, ale użytkownicy w sektorze korporacyjnym nadal próbują zrozumieć, jak uzyskać zwroty z użycia narzędzi. W przeciwnym razie popyt na większe moce obliczeniowe może być ograniczony.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!