Space Beyond planuje w 2027 roku start rakiety SpaceX w celu wystrzelenia taniego CubeSat upamiętniającego

TAMPA, Floryda - firma Space Beyond z Florydy zamierza rozpocząć prace nad swoim pierwszym statkiem upamiętniającym już w najbliższym tygodniu, po tym, jak zarezerwowano start w październikowej misji rideshare SpaceX z 2027 roku.

Ryan Mitchell, były inżynier Blue Origin, który założył Space Beyond rok temu, dodał, że firma przechodzi ostatni etap oceny projektu kubesata w formie cegły, zaprojektowanego do przenoszenia około 1 000 symboliczych porcji ludzkich lub zwierzęcych szczątków, zamkniętych w folii Kapton.

Projekt zawarł umowę na wykorzystanie deployera XTERRA XCD od Arrow Science & Technology, by wynieść statek na orbitę sun-synchroniczną, gdzie spędziłby około pięciu lat, zanim ponownie dotkną atmosfery Ziemi.

Mitchell zdradził, że finansowanie pierwszej misji pochodzi z kapitału własnego firmy, po ubiegłorocznej kampanii Kickstarter, która osiągnęła mniej niż dziewięć procent z założonych 124 300 dolarów; te środki miały pokryć koszty bezpośrednie.

"Podczas prac zaczęliśmy również oferować produkty bezpośrednio klientom," skomentował Mitchell w SpaceNews.

"Sprzedaż dotychczas pokrywa około 20% wydatków związanych z pierwszą misją i spodziewamy się, że kwota ta wzrośnie, gdy zyskamy większą widoczność i gdy ludzie nas lepiej zrozumieją."

Aby ułatwić dostęp do lotów upamiętniających i rozwijać rynek, ceny Space Beyond zaczynają się od 249 dolarów.

W międzyczasie, premiumowe pakiety od Celestis są dostępne od 3 495 USD za loty suborbitalne, przy których kapsułki trafiają do pamiątek, a ich ceny rosną do 12 995 USD za misje na Księżyc i dalej.

"Wystrzelenie czegokolwiek w kosmos przy tak niskich kosztach to ogromne wyzwanie" - stwierdził Mitchell. "Jednak to w końcu kwestia inżynierskiego problemu do rozwiązania, w czym odnajdujemy naszą siłę."

Obecnie Mitchell przewiduje, że koszty inauguracji wyniosą około 100 000 dolarów, a najnowszy kubesat ma planowane pięcioletnie funkcjonowanie na orbicie, zamiast 25 lat.

"Ustaliliśmy przewidywany czas misji na pięć lat, by móc być odpowiedzialnymi kustoszami przestrzeni na orbicie" - dodał.

"Chcemy zapewnić misję wystarczająco długą, by miała znaczenie dla klientów i ich rodzin, a jednocześnie mieć pewność, że nie powstaną długotrwałe szczątki ani zagrożenia na orbicie. Przestrzeń kosmiczna jest ogromna, lecz i ograniczona. Robimy to, co konieczne."

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Opublikowano: 2026-01-24 08:00

Zobacz satelitę