Stacje NASA i ESA nie doznały poważniejszych uszkodzeń w wyniku pożarów w Hiszpanii.
Główne stacje naziemne w Hiszpanii, obsługiwane przez NASA i ESA, nie doznały poważniejszych szkód w wyniku intensywnych pożarów w regionie.
W dniu 24 lipca NASA poinformowała o ewakuacji Madryckiego Kompleksu Komunikacyjnego Głębokiej Przestrzeni (MDSCC), jednej z trzech kluczowych stacji DSN, zlokalizowanego w Robledo de Chavela, około 65 km na zachód od Madrytu, spowodowanej pożarem w regionie.
W oświadczeniu agencji zaznaczono, że wszyscy pracownicy zostali bezpiecznie ewakuowani, pożar przeszedł przez MDSCC, a szkody będą oceniane, gdy warunki to umożliwią.
W komunikacie z 25 lipca rzeczniczka NASA, Bethany Stevens, przekazała, że teren MDSCC nie doznał poważnych szkód w wyniku pożaru.
Według wstępnej inspekcji terenowej z 25 lipca, przeprowadzonej przez zespół ds. reagowania kryzysowego Kompleksu Madrytu ds. Komunikacji Głębokiej Przestrzeni NASA, szkody dotyczą głównie nawierzchni i okolicznej roślinności, bez istotnych uszkodzeń anten czy budynków.
Dodano, że planowane są kolejne testy i kontrole w zależności od warunków. Sytuacja pozostaje dynamiczna, a oceny będą prowadzone w miarę stabilizowania się warunków i poprawy dostępu.
MDSCC to jedna z trzech stacji DSN, obok Goldstone w Kalifornii i stacji w pobliżu Canberry w Australii. Na miejscu znajduje się 70-metrowa antena oraz pięć anten o średnicy 34 metrów, używanych do łączności z sondami NASA w całym Układzie Słonecznym.
Według serwisu NASA Deep Space Network Now, który zapewnia wizualizację działań DSN w czasie rzeczywistym, żadna z anten w Madrycie nie prowadziła aktywnej łączności z sondami od co najmniej 24 lipca. Lokalizacje Canberra i Goldstone pozostają aktywne.
NASA stosuje strategię follow the sun, polegającą na przenoszeniu zarządzania DSN między trzema lokalizacjami. Stevens zauważyła, że Canberra i Goldstone przejęły prowadzenie nad DSN, zapewniając ciągłość operacji i nieprzerwany kontakt z misjami kosmicznymi.
Nie wiadomo, jak długo MDSCC będzie niedostępny ani jaki to będzie miało wpływ na prace statków kosmicznych. DSN już wcześniej borykała się z ograniczeniami przepustowości z powodu rosnącego zapotrzebowania na łączność, a dodatkowo uszkodzona została antena 70-metrowa w Goldstone, która została wyłączona do 2028 roku na naprawy i modernizacje.
Poza lokalizacją DSN ESA prowadzi także stację naziemną w pobliżu Cerberos, w Hiszpanii, około 77 km na zachód od Madrytu, również dotkniętą pożarami. Dysponuje anteną o średnicy 35 metrów, wykorzystywaną do komunikacji z misjami w głębokiej przestrzeni kosmicznej.
Wydaje się również, że pożary nie zniszczyły tej stacji poważnie. ESA w oświadczeniu z 25 lipca stwierdziła, że stacja wygląda na nienaruszoną. Wszyscy pracownicy stacji są bezpieczni i odnotowani.
ESA dodała, że nie ma fizycznego dostępu do stacji i z tego powodu nie może przeprowadzić inspekcji na miejscu. Ocena stanu stacji zostanie przeprowadzona tak szybko, jak pozwoli na to bezpieczny dostęp.
Pożary w rejonie Madrytu należą do fali pożarów w Hiszpanii i Francji, które wybuchły w ostatnich dniach w związku z bardzo wysokimi temperaturami i suszą. Do końca dnia 25 lipca ewakuowano prawie 300 000 osób w obu krajach z powodu pożarów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!