[Starfish Space i Impulse Space demonstrują autonomiczne operacje w pobliżu statków kosmicznych]

Dwie firmy kosmiczne współpracowały, aby zademonstrować zautomatyzowane zbliżenia między statkami przy użyciu jednej kamery jako głównego sensora.

Starfish Space i Impulse Space ogłosiły 15 grudnia pomyślne zakończenie misji Remora.

Podczas misji statek Mira z LEO Express 2 manewrował, by znaleźć się w odległości około 1 250 metrów od Mira z LEO Express 1 tej samej firmy, korzystając z kamery i systemu obliczeniowego na pokładzie dostarczonego przez Starfish.

Unikalnym aspektem tej demonstracji w porównaniu z dotychczasowymi testami Rendezvous i bliskości (RPO) było to, że zbliżająca Mira polegała na użyciu tylko jednej kamery, aby zbliżyć się do drugiego statku. Kamera wprowadzała obrazy do komputera uruchamiającego oprogramowanie CETACEAN i CEPHALOPOD Starfish, które generowały dane nawigacyjne i polecenia manewrów dla pojazdu LEO Express 2.

- Zwykle operacje RPO wymagały bardziej rozbudowanego sprzętu - stwierdził Trevor Bennett, współzałożyciel Starfish Space. Zwykle obejmuje to zaawansowane kamery i dodatkowe czujniki, np. lidar. W porównaniu z tym Remora zastosował gotową kamerę opracowaną przez TRL11 do zastosowań kosmicznych.

- Udało nam się pokazać, że zestaw gotowych kamer jest wystarczający i nie musimy mieć wielu dodatkowych czujników do realizacji niektórych misji - powiedział Bennett.

Obrazy przetworzył oprogramowanie Starfish w celu określenia względnego położenia dwóch statków kosmicznych i wyliczenia manewrów potrzebnych do zamknięcia dystansu. - Każde nasze działanie jest nieodwracalne, ponieważ paliwo zostało zużyte na orbicie, więc decyzje muszą być trafne na bieżąco - dodał Bennett.

Manewrowanie statkiem LEO Express 2 w odległości około 1 250 metrów spełniło cele misji. - Nasz zamiar polegał na zbliżeniu się do około kilometra - powiedział Bennett. - Kluczowe elementy, które musieliśmy zademonstrować, zostały potwierdzone podczas tego zbliżenia na około 1 200 metrów.

Misja Remora była starannie zaplanowana w wyprzedzeniu; Starfish nawiązał kontakt z Impulse mniej więcej rok przed rozpoczęciem misji LEO Express 2.

- RPO to kluczowa zdolność dla szerokiego zakresu zastosowań komercyjnych i obronnych - skomentował Eric Romo, prezes i dyrektor operacyjny Impulse Space. - Mieli gotową technologię i cieszyliśmy się możliwością jej pokazania.

Pokaz RPO nastąpił po zakończeniu przez LEO Express 2 głównych misji dla innych klientów. Statek manewrował blisko LEO Express 1, po czym Starfish przejął operacyjną kontrolę, aby przeprowadzić zbliżenie. Obie firmy podały, że zdarzenie miało miejsce jesienią, bez podania dokładniejszego harmonogramu.

Obie firmy opisały misję jako sukces. - To był doskonały punkt dowodowy, że możemy brać sygnały z zewnętrznych sensorów i prowadzić Mira ich pomocą - stwierdził Romo. - To otwiera wiele różnych możliwości.

Bennett zauważył, że technologia mogłaby umożliwić jeszcze bliższe podejścia. - Najbliższa odległość mogłaby wynosić zero, aż do dokowania - powiedział, dodając możliwość zastosowania jednej lub więcej kamer. - Wciąż mieści się to w zasadniczej tezie korzystania z kamer wizualnych.

Remora była jednorazową demonstracją; Romo dodał, że Impulse byłby gotowy na przyszłe partnerstwa ze Starfish. Zauważył również, że misja podkreśliła manewrowość statku Mira. - To kluczowy krok otwierający różnorodne zastosowania w kosmosie - powiedział.

Dla Starfish test ma zweryfikować oprogramowanie używane w przyszłych misjach. Firma obecnie obsługuje Otter Pup 2, wcześniej wystrzelony w tym roku, który ma spróbować dokowania z innym statkiem kosmicznym, co odsłoni możliwości linii serwisowych Otter.

- Pokazanie tego w bardziej złożonym środowisku, takim jak demonstracyjny pojazd na niskiej orbicie, sprawia, że wykorzystanie tego oprogramowania w GEO i innych orbitach staje się naturalnym kolejnym krokiem - dodał Bennett.

Podczas gdy Starfish rozwija własny pojazd Otter, Bennett zaznaczył, że firma mogłaby udostępnić zestaw oprogramowania innym operatorom. - Udowodniliśmy, że potrafimy latać praktycznie na każdym statku, który trafia do nas - stwierdził.

Bennett dodał, że wraz z Remora chcą pokazać, iż złożoność operacji RPO można obsłużyć bez skomplikowanego zestawu czujników, porównując to do sposobu nawigowania ludzi. - W dużej mierze polegamy na naszym wzroku i nie jest nierealistyczne myśleć, że statki kosmiczne mogą robić to samo teraz, biorąc pod uwagę to, co pokazaliśmy - dodał.


Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!

Opublikowano: 2026-08-29 12:40

Zobacz satelitę