Starfish Space wygrywa kontrakt SDA na deorbitację satelitów
Starfish Space zdobył umowę z Space Development Agency (SDA) na deorbitację satelitów w konstelacji służącej do śledzenia pocisków i utrzymania łączności, co pokazuje, że usługi deorbitacyjne trafiają do głównego nurtu rynkowego.
Firma z Seattle podała 21 stycznia, że wygrała kontrakt wart 52,5 mln dolarów od SDA na świadczenie deorbit, czyli usługi deorbitacyjnej, dla satelitów w architekturze Proliferated Warfighter Space Architecture (PWSA), konstelacji na niskiej orbicie Ziemi. PWSA obejmuje satelity Warstwy Śledzenia do wykrywania pocisków oraz satelity Warstwy Transportowej do łączności.
Zgodnie z umową Starfish wystrzeli w 2027 roku jeden ze swoich holowników Otter. Statek dokuje z satelitą PWSA, który nie może samodzielnie deorbitować, przenosi go na znacznie niższą orbitę i uwalnia go, umożliwiając szybszy ponowny wlot w atmosferę.
Kontrakt obejmuje deorbitację pojedynczego satelity PWSA, ale przewiduje także opcje deorbitowania wielu dodatkowych statków, jak zaznaczył Trevor Bennett, dyrektor generalny Starfish Space. Operacje te wykonywałby ten sam statek Otter.
Bennett podkreślił, że firma zdobyła tę nagrodę po zakończeniu kontraktu badawczego dla SDA w 2024 i 2025, który potwierdził możliwość deorbitacji satelitów. Starfish było jedną z kilku firm, które prowadziły takie prace.
Badanie umożliwiło ocenę różnych firm i ich postępów, stwierdził Bennett. Ostatecznie uznano, że Starfish nie jest jedynie prezentacją, lecz realną zdolnością na orbicie, którą można wykorzystać.
Podkreślił, że SDA kupuje usługę, a nie sam statek Otter. Starfish będzie obsługiwać Otter, podczas gdy SDA wybierze satelitę do deorbitacji. Bennett dodał, że na końcu SDA kupuje to, co wnosi wartość, a nie zestaw elementów i instrukcję wykonania.
Otter został zaprojektowany do dokowania z nieprzygotowanymi statkami kosmicznymi. Bennett zauważył, że dotychczasowe satelity PWSA nie mają mechanizmów dokowania ani innych funkcji ułatwiających operacje zbliżeniowe. Dane projektowe od różnych producentów mogą być pomocne, lecz nie są niezbędne.
Wszelkie informacje, które SDA może przekazać Starfish dotyczące konkretnego satelity, będą usprawniały proces, dodał. Proces nie zostanie utrudniony bez nich.
Kontrakt SDA dodaje Starfish do kolejki zamówień, która obejmuje nagrody od U.S. Space Force za serwisowanie satelitów, od NASA za misję inspekcji satelitów oraz od Intelsat (obecnie część SES) na przedłużenie życia satelitów telekomunikacyjnych na orbicie geostacjonarnej. Bennett zauważył, że nagroda SDA pokazuje rosnącą dojrzałość rynku serwisowania satelitów.
To nie jest kontrakt badawczy, lecz prawdziwa umowa o usługę, co podkreślił Bennett. To znaczący krok, który ukazuje dojrzałość rynku kontraktów i rozwój konstelacji, a także pozwala Starfish na realny rynek.
Starfish nadal demonstruje kluczowe technologie dla Otter. W zeszłym roku firma przeprowadziła test operacji zbliżeniowych z Impulse Space, wykorzystując oprogramowanie Starfish do manewrowania jednym statkiem Mira wyprodukowanym przez Impulse w odległości około 1 250 metrów od drugiego Mira.
Starfish uruchomił także Otter Pup 2 w zeszłym roku, pojazd kosmiczny zaprojektowany do dołączenia do innego satelity na niskiej orbicie. Bennett powiedział, że testy nadal przebiegają pomyślnie, lecz firma nie ogłosiła jeszcze kamieni milowych dokowania.
Powiedział, że popyt na serwisowanie satelitów pozostaje wysoki. Popyt przewyższa możliwości uruchomienia Otterami, skomentował Bennett. Celem firmy jest zrealizować te pierwsze zlecenia i kontynuować rozwijanie tej linii zamówień.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.