Szef Pentagonu wybiera się na wycieczkę ?Arsenal of Freedom do Rocket Lab
Podczas wizyty w zakładach Rocket Lab w Long Beach w Kalifornii, 9 stycznia, sekretarz obrony Pete Hegseth zaakcentował przekaz administracji Trumpa do przemysłu obronnego: inwestujcie w produkcję i siłę roboczą, inaczej zostaniecie w tyle.
Wizyta, będąca częścią tournée "Arsenal of Freedom", ukazano jako kontrapunkt do kluczowych dostawców obrony, których rząd krytykuje za faworyzowanie dywidend i wykupy akcji kosztem zdolności produkcyjnych i terminowości. Rocket Lab, prywatny producent startów i satelitów, rozszerzający obecność w sektorze wojskowym i wywiadowczym, był przedstawiany jako przykład modelu, który Pentagon chce promować.
"Rocket Lab ilustruje typ szybkiej, elastycznej produkcji, którą Pentagon chce widzieć częściej" ? stwierdził Hegseth. Ta myśl przewijała się w całej prezentacji: przedsiębiorstwa rozwijające moce wytwórcze i działające szybko będą spotykać się w Pentagonie z bardziej otwartymi oczekiwaniami.
Najostrzejsze uwagi skierowane do przemysłu kosmicznego dotyczyły roli technologii kosmicznych w przyszłych konfliktach. USA są "bardzo zdeterminowane, by zająć w kosmosie wyższą pozycję". Chodzi o uruchomienie nowoczesnych i wydajniejszych konstelacji satelitarnych, wynoszonych na orbitę amerykańskimi rakietami z terytorium USA i budowanych przez amerykańskich inżynierów i pracowników.
Hegseth powiązał te możliwości z ostatnimi operacjami militarnymi, odwołując się do operacji USA z 3 stycznia w Wenezueli, która zaatakowała Caracas i okolice, doprowadzając do zatrzymania prezydenta Nicolasa Maduro i jego żony. Operacja, opisana przez amerykańskich urzędników jako element kampanii przeciwko przemytowi narkotyków i eksportowi ropy objętym sankcjami, objęła naloty i błyskawiczny szturm ze strony sił specjalnych.
"W tej operacji w Wenezueli są kwestie, o których nie możemy mówić? lecz wiele z tych rzeczy stało się możliwych dzięki możliwościom firm takich jak ta, które zapewniają decydujące przewagi USA" ? stwierdził Hegseth. Do tego dochodzą "inne sygnały, które dostarczacie, ratujące życie żołnierza, wywiad prowadzący precyzyjne ataki ratujące życie żołnierzy."
Podczas rozmowy z pracownikami Rocket Lab Hegseth stwierdził: "Jesteście motorem nowego arsenału wolności," określając działalność firmy jako precyzyjny kontrapunkt do tego, co zapewniają biurokraci z Pentagonu i dotychczasowi główni wykonawcy. Nic dziwnego, że rakieta Electron odniosła tak duży sukces.
Najostrzejsze fragmenty jego wystąpienia ? w tym ataki na biurokrację w Waszyngtonie oraz krytykę dotychczasowych głównych wykonawców ? spotkały się z gromkimi brawami ze strony pracowników zgromadzonych w zakładzie.
Mimo pochwał dla Rocket Lab, Hegseth zaznaczył, że nie wybiera faworytów ani nie faworyzuje konkretnych firm, lecz podkreślił, że Pentagon oczekuje rywalizacji opartej na kosztach, zdolnościach, skalowalności, elastyczności, otwartej architekturze i innowacjach. Ci, którzy spełnią te warunki, będą zwycięzcami ? rynek pozostaje otwarty.
Znów powtórzył zarzuty dotyczące barier wejścia na rynek obronny ze strony nowych podmiotów. "Waszyngton gra w gry z lobby, księgowymi i biurokratami, utrudniając wejście nowych graczy" ? powiedział Hegseth, dodając, że nie ma nic przeciwko głównym wykonawcom i chciał, by nadal dostarczali okręty, samoloty, tankowce oraz okręty podwodne. Zaznaczył, że kluczowa jest rywalizacja pod kątem kosztów i szybkości. Stwierdził również, że zbyt często trzeba czekać na zaawansowane systemy, które są imponujące, ale pojawią się dopiero w 2033 roku; potrzebujemy ich dzisiaj, jutro i natychmiast ? potrzebujemy szybkości i pilności.
W tym czasie, gdy administracja rozpoczyna szeroki reset zamówień w Pentagonie, Hegseth odniósł się do orędzia wykonawczego z 7 stycznia, które podkreśla priorytety żołnierza w kontraktowaniu obronnym. Dokument ten odzwierciedla rosnącą krytykę, że duże firmy obronne faworyzują zyski akcjonariuszy kosztem terminowych dostaw. Rozporządzenie nakazuje Pentagonowi skrupulatnie monitorować wydajność wykonawców i inwestycje, a także używać uprawnień kontraktowych, by powstrzymać skup akcji i dywidendy w firmach uznanych za nieskuteczne.
"Koniec jest z nagradzaniem tej samej wygodnej starej gwardii za porażki" ? zastrzegł Hegseth. "Będziemy przyznawać większe, dłuższe i bardziej przewidywalne kontrakty firmom takim jak ta." Dodał, że Pentagon będzie popierał liderów inwestujących w pracowników, rozwijających moce i podzielających nasze poczucie pilności, a faworyzował produkcję kosztem programów skupu akcji lub dywidend.
Powtórzył też wezwań Trumpa do drastycznego zwiększenia wydatków obronnych, sugerując górny pułap 1,5 biliona dolarów w roku fiskalnym 2027 ? o około 50% wyższy niż 901 miliardów dolarów zatwierdzonych na 2026 rok. Trump zaproponował ten wzrost jako konieczny dla zbudowania tak zwanej "militarnej potęgi" w czasach, które opisał jako "bardzo niepokojące i niebezpieczne czasy."
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!