Uwielbiałem myśleć o tym, jak uczynić naukę dostępną dla Ameryki i całego świata

W roku 2025 ponad 322 tysiące urzędników państwowych dobrowolnie opuściło stanowiska lub straciło pracę w organizacji liczącej około 2,4 miliona osób. Spadek zatrudnienia o 13% stanowi największy roczny spadek od zakończenia II wojny światowej. Łącznie ponad 5 000 osób pracujących w federalnym sektorze kosmicznym odeszło ze swoich ról. Doświadzeni pracownicy z wieloletnim doświadczeniem przeszli na emeryturę, podobnie jak młodsi specjaliści, którzy stracili stanowiska lub szukali możliwości w sektorze prywatnym lub w środowiskach akademickich. To jedna z ośmiu rozmów z wyjątkowymi ludźmi, którzy niedawno opuścili federalny rynek pracy.

Ostatnie stanowisko: Zastępca Głównego Naukowca NASA

Kartik Sheth jest szeroko kojarzony z kierowaniem obserwatoriami w zakresie podczerwieni, w tym Teleskopem Jamesa Webba (JWST) i teleskopami Spitzer. Potrafi także skutecznie przekazywać wagę badań naukowych i innowacji technologicznych.

Sheth wiąże część swoich umiejętności komunikacyjnych z wykształceniem w liberal arts na Grinnell College w Iowa, gdzie uzyskał tytuł licencjata. Później zdobył magisterium z fizyki na Uniwersytecie Minnesota oraz magisterium i doktorat na Uniwersytecie Maryland. Następnie prowadził badania postdoktoralne i objął stałe stanowisko w California Institute of Technology.

Po prawie dziewięciu latach w Caltechu, Sheth pracował dla National Radio Astronomy Observatory jako łącznik ds. uruchamiania i weryfikacji naukowej dla Ameryki Północnej w ALMA (Atacama Large Millimeter/submillimeter Array). Prowadził także grupę badawczą i uzyskał tam stałe etaty.

Sheth zrezygnował w 2015 roku, aby objąć stanowisko w siedzibie NASA w Dyrekcji Misji Naukowych. Później pracował w Białym Domu. Był asystentem dyrektora ds. infrastruktury badawczej i równości naukowej w Office of Science and Technology Policy (OSTP) i następnie egzaminatorem programów w Office of Management and Budget (OMB) ds. budżetu Biura Nauki Departamentu Energii o wartości 8,5 miliarda dolarów. W 2024 roku powrócił do siedziby NASA jako associate chief scientist.

Dlaczego interesowała cię praca w rządzie?

Moja chęć służby publicznej i pracy w polityce naukowej zaczęła się podczas studiów doktoranckich na Uniwersytecie Maryland. Mój promotor zachęcił mnie do złożenia wniosku o stypendium AAAS. Jednak wówczas trzeba było mieć PhD, więc ukończyłem postdoktorat w Caltech i pozostawałem w środowisku akademickim, prowadząc najnowocześniejsze badania.

Po dziewięciu latach w Caltechu, z licznymi przełomowymi odkryciami, trafiłem do National Radio Astronomy Observatory, pracując nad teleskopem ALMA, który budowaliśmy na pustyni Atakama. To było niezwykłe doświadczenie mieszkać w Chile na przemian przez dwa i pół roku, budując tę niesamowitą placówkę, która jest podobna do JWST, ale na falach milimetrowych.

Kiedy zaczęła się twoja praca w rządzie federalnym?

W czterdziestce, po zakończeniu kariery akademickiej. Byłem na szczycie swojej dziedziny. Właśnie uzyskałem stały etat. Miałem grupę badawczą. Byłem odpowiedzialny za dwa duże przeglądy astrofizyki i część innego fundamentalnego przeglądu. Ale chciałem wnieść wkład w infrastrukturę naukową i technologiczną kraju. W porównaniu z innymi naukowcami mam zestaw umiejętności, które mogą być unikalne w przetwarzaniu złożonych informacji i przekazywaniu ich w przystępny sposób.

W 2013 roku zostałem zaproszony do udziału w komisji, która opracowała 30-letnią wizję NASA w dziedzinie astrofizyki. Opracowaliśmy raport, aby przekonać interesariuszy w Białym Domu i w Kongresie, że jest tam tyle wspaniałej nauki do odkrycia, iż nie powinni zabierać pieniędzy JWST i przenosić ich na inne cele. Raport "Enduring Quests, Daring Visions" stał się mapą drogową astrofizyki do następnego przeglądu dekadowego.

Uwielbiałem myśleć o tym, jak uczynić naukę dostępną dla Ameryki i świata. W 2015 roku odbyłem rozmowy z NASA i National Science Foundation. Otrzymałem obie oferty. Zdecydowałem się pracować dla NASA i była to jedna z najlepszych decyzji, jakie podjąłem. To był niezwykły sposób wykorzystania mojej wiedzy naukowej i technicznej, aby zobaczyć szerszy obraz i zadać pytanie: "W jaki sposób możemy wykorzystać środki, które amerykański obywatel nam przekazuje, aby prowadzić transformującą naukę?"

Jakie były najważniejsze momenty w twojej karierze zawodowej?

Byłem postdoktorantem w Caltechu, kiedy uruchomiliśmy teleskop Spitzer Space Telescope. Byłem użytkownikiem tego teleskopu i naukowcem-instrumentalistą. Miałem dwa projekty dziedzictwa związane ze Spitzerem. Następnie, gdy przeszedłem do NASA Headquarters, zarządzałem Spitzerem. Nawet pod koniec jego życia używaliśmy Spitzer do odnalezienia systemu TRAPPIST, niesamowitego systemu siedmiu planet.

Bycie zastępcą naukowca programu JWST było niesamowite, ponieważ stawialiśmy czoła wielu problemom. Doprowadzenie projektu do mety napawało dumą z bycia częścią tego zespołu.

SOFIA [Stratospheric Observatory for Infrared Astronomy] była trudną misją do zarządzania, ale prawie wszystko, czego nauczyłem się o przywództwie, wynika z próby wydobycia jak największej ilości nauki z tej misji.

Jestem niezmiernie wdzięczny NASA za możliwość spędzenia z nimi ponad 10 lat. Po kilku latach w astrofizyce mogłem przejść do Earth Science. Największym osiągnięciem było kierowanie zespołem ekonomistów oceniających społeczne korzyści z obserwacji Ziemi. Jestem dumny z tej pracy.

Praca w Białym Domu była kolejnym kamieniem milowym w mojej karierze. Praca w OSTP i OMB, a także praca dla Narodowego Komitetu Kosmicznego będą czymś, co zawsze będę cenił. Czułem się, jakbym był prawdziwym urzędnikiem służby publicznej.

Jakie były twoje plany na 2025 rok?

Często ludzie pytają: "Dlaczego NASA potrzebuje Biura Głównego Naukowca, skoro macie Dynastię Misji Nauki?" Odpowiadam: "Dyrekcja Misji Naukowych koncentruje się na naukach o Ziemi i naukach kosmicznych. Nauka dzieje się w całej agencji w Dyrekcjach Aeronautyki i Technologii Kosmicznej oraz Eksploracji [Dyrekcje Misji]."

Biuro Głównego Naukowca dostarczało administratorowi bezstronnych, opartych na danych porad we wszystkich aspektach nauki i technologii. Nie mieliśmy budżetu. Nie mieliśmy w tym żadnego interesu. Dbaliśmy o całą agencję.

Mieliśmy wprowadzić Plan Dostępu Publicznego, politykę zapewniającą, że badania finansowane przez amerykański publiczny budżet będą dostępne bez paywalla. Każda publikacja naukowa wykorzystująca dane NASA musiałaby umożliwiać każdemu dostęp do wyników i danych podstawowych. To było duże wyzwanie, ponieważ w poszczególnych obszarach NASA i w dyrekcjach misji istnieją różne subkultury.

Byłem również zaangażowany w Grupę Roboczą ds. Strategicznej Sztucznej Inteligencji. Pracowaliśmy nad długoterminową strategią wdrożenia AI, aby NASA była bardziej produktywna.

A ponieważ jestem dobrym mówcą publicznym, chciałem wykorzystać tę umiejętność do mówienia o nauce w całej NASA, w całych Stanach Zjednoczonych i na całym świecie.

Liczyłem na współpracę z nowym administratorem. Wiedzieliśmy, że nowa administracja skupi się bardziej na księżycu i na cyklu księżyc-mars. Mieliśmy zapewnić bezstronne informacje. Budżety są zawsze napięte. Jak zapewnić administratorowi właściwe informacje do podejmowania decyzji?

Dlaczego praca w Biurze Głównego Naukowca była ważna?

Wybrałem pracę w Biurze Głównego Naukowca w biurze NASA Administratora, ponieważ, biorąc pod uwagę moje doświadczenie w OMB i OSTP, potrafiłem łączyć punkty w całej agencji oraz z interesariuszami ds. nauki i technologii na najwyższym szczeblu.

Inną rzeczą, którą zarządzałem, była NASA Science Council. Co miesiąc Biuro Głównego Naukowca zwoływało głównych naukowców z każdego z centrów NASA. Byłem podekscytowany budowaniem spójności działań naukowych w całej NASA. Często centra A i B znajdują się w różnych miejscach, a centra C i D już rozwiązały podobne problemy. Staraliśmy się łączyć aktywności naukowe.

Co stało się z waszym biurem?

10 marca wszyscy otrzymaliśmy pismo stwierdzające, że Biuro Głównego Naukowca oraz Biuro Polityki i Strategii Technologicznej będą zlikwidowane. Mieliśmy 30 dni na zakończenie działalności i potem zostaliśmy oddzieleni od agencji. Zapytaliśmy, czy możemy przejść do innych części NASA, ponieważ wszyscy mieliśmy bogate doświadczenie w całej agencji i uwielbialiśmy pracować dla NASA. Powiedziano nam: "Nie będziemy dokonywać żadnych transferów bocznych."

Co robisz teraz?

Jestem strategicznym doradcą dla nowej amerykańskiej firmy Max Space, która dąży do umieszczania w orbitach Ziemi, Księżyca i Marsa rozkładanych habitatów. Prowadzę także zajęcia w Georgetown w ich nowej koncentracji Space Studies. I jestem doradcą dla Lunar Development Cooperative.

Przewodniczę Singapore Space & Technology Think Tank. Działa on w sektorze prywatnym, aby pomóc upowszechnić i internacjonalizować kosmos w Azji Południowo-Wschodniej.

Jest projekt, nad którym pracuję z University of Chicago, Caltech i uczelniami w Maroku. Sprawdzamy, czy możemy przenieść teleskop do Maroka.

Założyłem w 2019 roku organizację non-profit, która ma na celu umożliwienie ludziom stawania się solverami problemów. Nie miałem jednak okazji poświęcić temu pełnej uwagi.

Co jeszcze chcesz powiedzieć?

W tym czasie bardzo łatwo skupić się na zmianach, chaosie i negatywności. Jeden z moich kolegów mawiał: "Zawsze gdy jest kryzys, pojawiają się możliwości."

Wiemy, że finansowanie nauki zostało drastycznie ograniczone w porównaniu z 2024-2025. Ale wciąż finansujemy naukę na znacznie wyższym poziomie niż większość świata. Jak możemy wykorzystać te pieniądze, które obywatele nam przekazują, aby nadal pchać naukę, technologię, badania i rozwój w sposób, który utrzymuje Amerykę na krawędzi innowacji?

Jednym ze sposobów jest tworzenie większej liczby długoterminowych partnerstw z naszymi sojusznikami. Na przykład, jeśli profesor na amerykańskim uniwersytecie nie ma letniego wynagrodzenia z powodu cięć budżetowych, być może możemy współpracować z innymi krajami zainteresowanymi rozwojem nauki. Możemy z nimi partnerować, aby ta osoba mogła spędzać czas z badaczami w innych krajach i tworzyć długoterminowe więzi. Następnie, gdy ten kraj napotka problemy w przyszłości, możemy mu pomóc i na odwrót.

Nauka nie leży wyłącznie w gestii jednego narodu ani jednej instytucji czy jednego regionu. Jest międzynarodowa. To nasz czas, by polegać na społeczności światowej i powiedzieć: "Rzeczy się tu zmieniają. Co możemy zrobić teraz, aby dalej pchać naukę?"

Słyszałem krytykę, że mimo zwiększonego finansowania federalnego amerykańska innowacja naukowa nie nadążała. Ta innowacja miała miejsce tylko w sektorze technologii. Może w tym jest trochę prawdy. Mam nadzieję, że doprowadzi to do jeszcze większych innowacji. To była siła Ameryki.


Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!

Opublikowano: 2026-07-25 10:10

Zobacz satelitę