W Kolorado firmach kosmicznych, Hegseth przedstawia biurokrację Pentagonu jako wroga.
Sekretarz obrony Pete Hegseth wykorzystał w poniedziałek dwa postoje w koloradoskich firmach kosmicznych, aby wzmocnić przekaz, który stał się kluczowy dla obronnej agendy administracji Trumpa: Waszyngton to problem.
Przemawiając do pracowników True Anomaly i Sierra Space w ramach trasy Pentagonu pod hasłem 'Arsenal of Freedom', Hegseth skrytykował problemy zakupowe resortu jako efekt sklerotycznego establishmentu Beltway i przedstawił komercyjnie nastawione podmioty kosmiczne jako lekarstwo.
Waszyngton, DC, i znaczna część przemysłu kosmicznego i obronnego to?jak powiedział w Sierra Space?'ogromne bagno, przytulny klub pompowanych, drogich głównych wykonawców, którzy dorobili się na tym, że zawiedli Amerykanów i naszych żołnierzy.' Oskarżył CEO firm z obroną o to, że 'bardziej dbają o opcje na akcje i złote parachute' niż o wsparcie ludzi na pierwszej linii, i potępił establishment w Waszyngtonie za outsourcowanie produkcji i osłabianie bazy przemysłowej.
Te słowa wywołały ponowne oklaski wśród pracowników na halach, co podkreśliło, jak mocno jego krytyka rezonuje z frustracjami w ekosystemie kosmicznych startupów.
Wizyty w Kolorado wpisują się w szerzej prowadzoną kampanię Pentagonu 'Arsenal of Freedom', ukazującą nacisk na rodzimy przemysł i firmy inwestujące w technologię obronną. Trasa obejmowała przystanki u Boeing, Lockheed Martin, SpaceX, Blue Origin i Rocket Lab, tworząc mieszankę dużych wykonawców z młodszymi graczami.
Jednak w firmach nastawionych na zysk zyskuje ostry ton Hegsetha. Przedstawił siebie jako uczestnika 'trwającej, nieustającej wojny o wytrwałość przeciwko podrzędnej biurokracji Pentagonu', dodając: 'Jesteśmy w konflikcie z własną biurokracją na najbliższe trzy lata i zamierzamy wygrywać. Będziemy ich prześcigać ciężką pracą każdego dnia.'
W True Anomaly ? startupie budującym manewrowe autonomiczne statki kosmiczne zaprojektowane do operacji w contested space ? stwierdził, że bez firm takich jak True Anomaly Stany Zjednoczone 'dosłownie nie mogą odstraszyć kolejnego konfliktu.' Choć przyznał, że klasyczne firmy główne 'tworzą wiele świetnych platform,' ostrzegł przed poleganiem na 'pięciu graczach, którzy mają wszystko pod sobą' jako błędnym rozwiązaniem. 'Musimy poszerzyć wachlarz, by mniejszym firmom dać szansę na rywalizację.'
Sierra Space, która projektuje systemy kosmiczne dla klientów kosmicznych i bezpieczeństwa narodowego, dopasowała ten kontekst. Hegseth ponownie skupił uwagę na kulturze zamówień, która nagradza zwłokę i rosnące koszty. 'Koniec zwłok, koniec nagradzania bogatych menedżerów za wykupy akcji, gdy linia produkcyjna się rozpada, a nasi żołnierze potrzebują narzędzi,' powiedział.
Ta retoryka wpisuje się w szerszy obraz reform zamówień w Pentagonie. Starsi urzędnicy krytykują przekroczenia kosztów i opóźnienia w kluczowych programach, a także domagają się innowacji finansowanych przez sektor prywatny, stałych kontraktów i szybszych cykli rozwoju. W kosmosie - gdzie firmy finansowane przez venture często promują iteracyjne, startupowe podejście - pojawia się kluczowy punkt tej zmiany.
'Naszym celem jest odstraszanie w sposób tak bezwarunkowy, że przeciwnicy drżą na myśl o podjęciu wyzwania; kosmos będzie ostatecznym areną, gdzie tę siłę udowodnimy,' dodał Hegseth. 'Kto kontroluje kosmos, ten kontroluje konflikt.'
Związał także rolę prywatnego przemysłu z inicjatywą obrony przeciwrakietowej Golden Dome, którą nazwał 'rewolucyjnym systemem tarczowym z sensorami opartymi na satelitach nowej generacji i interceptorami kosmicznymi.' Pentagon, mówił, będzie nadal poszukiwał partnerów, którzy 'dostarczą najbardziej nowoczesną infrastrukturę kosmiczną i zrealizują to szybko? bo nie możemy sobie pozwolić na prowadzenie uczciwej walki w kosmosie.'
Przekaz ten odzwierciedla subtelny balans. Do tej pory DoD wciąż polega na dużych wykonawcach w kwestii modernizacji jądrowej, obrony przeciwrakietowej i klasyfikowanych systemów kosmicznych; Hegseth przyznał, że główni wykonawcy budują 'wspaniałe' platformy i resort 'będzie nadal na nich polegać.'
Jednak administracja coraz częściej łączy takie poleganie z publicznymi potępieniami rzekomo zakorzenionych praktyk przemysłowych i biurokracji ostrożnej w ryzyku. Hegseth powiedział, że prawie za każdym razem, gdy rozmawia z prezydentem Donaldem Trumpem, słyszy to samo pytanie: 'Czy kazać im przyspieszyć?'
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.