W następstwie Artemis 2, Ameryka musi rozważyć, po co istnieje jej rządowy program kosmiczny.
Sama idea Księżyca nie jest bardziej podatna na wahania niż ogólna ocena publiczna programu kosmicznego w USA.
Astronauci misji Artemis 2 niemal od razu odetchnęli świeżym powietrzem z Oceanu Spokojnego, gdy zaczęły narastać głosy, że Artemis to marnotrawstwo pieniędzy podatników i że Amerykanie powinni inwestować w SpaceX. Zwolennicy twierdzą, że SpaceX ma przewagę, a środki publiczne powinny trafić do prywatnych firm, zamiast do rządowych wykonawców takich jak Boeing i Northrop Grumman. Choć poparcie dla SpaceX jest zrozumiałe ze względu na kontekst i potencjalny IPO, krytyka Artemis 2 pomija kilka kluczowych kwestii dotyczących rzeczywistego popytu na starty cis-lunar. Liczne dane wskazują na postęp SpaceX w technologii lotów kosmicznych i na istotny wkład w obniżanie kosztów startów na kilogram. To realne osiągnięcia, za które SpaceX zasługuje na uznanie. Jednak dogłębna analiza ukazuje niełatwą i niepopularną prawdę o napędzanym rynkiem komercyjnym lotu kosmicznego:
Firmy kosmiczne prowadzące działalność komercyjną potrzebują, aby rząd poszedł pierwszy.
To samo dotyczy lotów na niską orbitę Ziemi (LEO) i dotyczy także misji cis-lunar i przyszłych misji międzyplanetarnych. Wydeptywanie Artemis 2 jako marnotrawstwa pieniędzy podatników pokazuje szokujące niezrozumienie zarówno sposobu działania finansowania rządowego, jak i ostatecznych celów programów kosmicznych finansowanych przez rząd. W 2026 roku rola rządu polega na tym, by iść pierwszy. Aby położyć podwaliny, trzeba udowodnić, że misje mogą działać i zbudować niezbędną infrastrukturę, aby zminimalizować ryzyko działalności gospodarczej w kosmosie, tak jak to uczyniono dla gospodarki LEO. Po usunięciu przeszkód, firmy kosmiczne prowadzone komercyjnie będą podążać za popytem rynkowym i ryzyko będzie wystarczająco niskie. Nie było zysku ekonomicznego w locie Artemis 2 wokół Księżyca, ale to był cel. Nie wszystko musi być nastawione na zysk, a realne osiągnięcia w nauce, technologii i prestiżu geopolitycznym często nie mają takiej perspektywy.
Wzloty i upadki poparcia dla lotów kosmicznych z człowiekiem są objawem problemu, który istnieje od 1961 roku; Amerykanie wciąż zmagają się z "dlaczego" swojego programu kosmicznego. W społeczeństwie kapitalistycznym naturalnie szukamy potencjału zysku. Kolejna niepopularna prawda to to, że Stany Zjednoczone są motywowane do wysyłania na kosmos dopiero wtedy, gdy naciska je przeciwnik. To prawda w latach 60. (z ZSRR) i prawda dzisiaj (z Chinami). Przekonania, że programy NASA przyniosły podatnikom tylko marginesowe ulepszenia dla konsumentów, są wynikiem czegoś, co było prawdą od całej egzystencji NASA i ludzkiego lotu w kosmos: Amerykanie poważnie traktują podróże kosmiczne tylko wtedy, gdy istnieje możliwość, że inny kraj, którego nie lubimy, zrobi to za nich. To nie jest sposób na zbudowanie trwałego programu kosmicznego ani gospodarki kosmicznej opartej na działalności komercyjnej, bez względu na to, jak dużo SpaceX w tym innowuje.
Popularnym sposobem na rozpoczęcie krytyki NASA i programu Artemis jest odwołanie się do wysokich cen, jakby miało to stworzyć korelację między budżetem Artemis a inflacją. Prawda jest taka, że administracja Trumpa proponowała znaczne cięcia w budżecie NASA w jej wniosku budżetowym FY2026 do Kongresu, lecz wszystkie te redukcje zostały odrzucone podczas debat i ostatecznego uchwalenia One Big Beautiful Bill Act. Ustawa ta obejmowała 10,08 miliarda dolarów na programy, w tym Artemis 4 i 5, Mars Telecommunications Orbiter i Międzynarodową Stację Kosmiczną. Innymi słowy, powiązanie budżetu uchwalonego w zeszłym roku z inflacją w tym roku ukazuje głębokie niezrozumienie tego, jak proces budżetu federalnego łączy się z gospodarką konsumencką.
Techniczne osiągnięcia SpaceX są liczne i firma zasługuje na uznanie za sposób, w jaki zmieniła loty kosmiczne. Wykorzystując te innowacje, rationalny obserwator mógłby zauważyć, że SpaceX przejęło dużą część globalnego popytu na starty kosmiczne, ale czym właściwie jest ten popyt?
W 2025 roku było 193 starty w LEO z USA, najwięcej na świecie, przewaga nad Chinami wynosiła około 100 startów (Chiny 93). Z tych 193 startów, SpaceX odpowiadało za 88% (około 170 startów). Z 170 startów SpaceX, 77% (127 startów) stanowiły starty satelitów Starlink lub symulacyjne. Tak więc SpaceX ma przejęty znaczący udział w globalnym popycie na starty kosmiczne, tworząc ten popyt. Z 170 startów SpaceX wystrzeliło rakietę, a 43 z nich nie były związane ze Starlink.
W październiku 2025 roku ówczesny pełniący obowiązki administrator NASA, Sean Duffy, ogłosił dużą zapowiedź, która nie zwróciła tyle uwagi co powrót Artemis 2. Zaznaczył, że opóźnienia w dostarczeniu lądownika księżycowego przez SpaceX mogą skutkować wyłączeniem firmy z przyszłych misji księżycowych. SpaceX ma rządowy kontrakt o wartości 2,9 miliarda dolarów na dostarczenie tego lądownika, ale Duffy podkreślił, że rząd nie "będzie czekał na jedną firmę", aby zrealizować swoją misję. Opóźnienia to część dużych projektów inżynieryjnych, lecz traktowanie SpaceX jako jedynej firmy, która wie, jak dotrzeć na Księżyc, pomija rzeczywiste dane.
SpaceX jest wyjątkowo dobra w wystrzeliwaniu satelitów na LEO. Do tej pory nie udowodniła, że potrafi dotrzeć na Księżyc. Rakiety systemu Space Launch System zostały dostarczone przez Aerojet Rocketdyne, Boeing, Northrop Grumman i Teledyne Brown Engineering. Pojazd kosmiczny Orion dostarczony był przez Northrop Grumman i Aerojet Rocketdyne. Nie SpaceX.
Niektórzy mogą również zwrócić uwagę, że SpaceX stworzyło model przychodów w Starlink, który pozwala mu prowadzić działania cis-lunar taniej niż państwo. Sugeruje to, że firma przeznaczy zyski na misje, które mogą nie przynosić wysokich zwrotów, zamiast zwracać je inwestorom. To również pokazuje brak zrozumienia, jak działają prywatne, nastawione na zysk przedsiębiorstwa. Nie możemy polegać na altruizmie miliarderów i inwestorów, aby zapewnić trwałą obecność w kosmosie.
Przemysł kosmiczny o charakterze komercyjnym rozkwitł dopiero po spełnieniu dwóch warunków: koszt startu na kilogram spadł do rozsądnego poziomu i ryzyko spadło do akceptowalnego. Wartość ekonomiczna LEO jest jasna, bo ludzie z dochodem do dyspozycji mogą opłacać usługi. Ambicje cis-lunar i międzyplanetarne są mniej jednoznaczne; prognozy wartości w tych regionach sięgają bilionów, lecz żadna prywatna firma nie podjęła ryzyka, by przyniosła tę wartość na Ziemię. Technologia istnieje, więc co stoi na przeszkodzie?
Misje rządowe nie dążą do zysku. Dążą do potwierdzenia koncepcji, pokazania sukcesu i, w przyszłości, zbudowania infrastruktury w kosmosie potrzebnej do ograniczenia ryzyka działalności kosmicznej poza LEO. Próby oceniania programów rządowych pod kątem zyskowności, zwłaszcza w kontekście IPO, mija się z celem. Nie zawsze to lubimy, ale prawda jest taka, że firmy kosmiczne, choć innowacyjne, wciąż potrzebują by rząd poszedł pierwszy.
Debata na temat Artemis nie dotyczy tego, czy SpaceX może zrobić to lepiej. Chodzi o to, dlaczego USA prowadzi program kosmiczny. Czy idziemy na Księżyc tylko dlatego, że Chiny mogą dotrzeć tam jako pierwsze? Czy idziemy, by stworzyć warunki i infrastrukturę dla trwałej obecności w przestrzeni cis-lunarnej? SpaceX może być kluczowym graczem generującym wartość ekonomiczną w tej przestrzeni, ale ma problemy z wypełnieniem kontraktu rządowego o blisko 3 miliardy dolarów. Jednak istnieje wartość w byciu pierwszym, nawet jeśli koszt jest wyższy. Zanim jednak oceniamy tę wartość, musimy zdefiniować, po co to robimy. Walka z przeciwnikiem sama w sobie nie wystarcza.
Nick Reese jest dyrektorem ds. operacyjnych w Optica Labs, firmy zajmującej się AI, z siedzibą w Waszyngtonie DC. Pełnił funkcję dyrektora ds. polityki nowych technologii w DHS w latach 2019-2023 i był profesorem technologii rozwijających się w NYU Center for Global Affairs.
SpaceNews zobowiązuje się do publikowania różnorodnych poglądów naszej społeczności. Niezależnie od tego, czy jesteś akademikiem, dyrektorem, inżynierem, czy po prostu zaniepokojony obywatel kosmosu, wyślij swoje argumenty i opinie na opinie (at) spacenews.com, aby rozważyć ich publikację online lub w naszym kolejnym magazynie. Jeśli masz coś do zgłoszenia, zapoznaj się z ostatnimi artykułami opinii oraz wytycznymi zgłoszeń, aby zobaczyć, czego szukamy. Perspektywy prezentowane w tych artykułach opinii wyrażają wyłącznie poglądy autorów i niekoniecznie reprezentują ich pracodawców ani afiliacje zawodowe.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.