Wkład Armii w wspólne operacje kosmiczne.
Niedawna analiza Reevesa z Mitchell Institute w raporcie "Charting a Path to Space Superiority: The Cross-Domain Imperative" identyfikuje potrzebę scentralizowanego dowodzenia i kontroli (C2) zdolności przeciwdziałających kosmosowi pod auspicjami U.S. Space Command, aby zapewnić jedność wysiłków. Jednak krytyka Reevesa rozwoju przez Armię Stanów Zjednoczonych zdolności przeciwdziałających kosmosowi zasadniczo myli rolę Armii w strukturze sił wspólnych. Dokument błędnie charakteryzuje wysiłki Armii jako budowę mini-siły kosmicznej i utrzymuje fałszywą narrację, że Armia samodzielnie dowodzi i kieruje swoimi systemami przeciwdziałającymi kosmosowi. W rzeczywistości Armia działa dokładnie w ramach wspólnego C2, o którym Reeves apeluje, prezentując siły dowodzonym komendom bojowym, których uprawnienia pochodzą bezpośrednio od Prezydenta poprzez Zjednoczony Plan Dowodzenia.
Rola Armii nie polega na powielaniu Space Force; chodzi o wypełnianie podstawowych funkcji określonych przez prawo federalne. Tytuł 10 Kodeksu prawnie nakłada na każdą służbę obowiązek "organizować, szkolić i wyposażać" swoje siły do misji wyznaczonych przez komendy bojowe. Konkretnie, Sekcja 7062 stanowi bezpośrednią i jednoznaczną podstawę prawną dla składu i funkcji Armii, ustanawiając główne źródło ustawowe dla jej kluczowego celu instytucjonalnego. Dyrektywa Departamentu Obrony 5100.01 implementuje ten ustawowy framework, przekładając uprawnienia z Tytułu 10 na konkretne funkcje służby. Staranna analiza tej dyrektywy ujawnia, że funkcje służb wojskowych są z natury multidomenowe.
Dyrektywa precyzuje, że Armia musi "przerywać wrogie siły morskie, kosmiczne, powietrzne i łączności poprzez operacje na lądzie lub z niego." Jednak to pojedyncze zdanie musi być rozumiane w szerszym kontekście. Badacze i praktycy, którzy dokładnie analizują role i funkcje sił zbrojnych, dostrzegają, że DoDD 5100.01 odzwierciedla fundamentalny multidomenowy charakter sił wspólnych. Marynarka Wojenna i Korpus Marines składają się z sił morskich, lądowych, powietrznych, kosmicznych i cyberspace? w tym te organiczne siły i zdolności niezbędne do operowania i wspierania Marynarki Wojennej, Korpusu Marines, innych Służb Wojskowych i sił wspólnych. Dyrektywa nie wymaga od służb operowania wyłącznie w jednej domenie. Zamiast tego uznaje, że nowoczesna wojna wymaga, aby wszystkie służby operowały równocześnie w wielu domenach.
Weźmy pod uwagę szerszy kontekst: Siły Powietrzne utrzymują środki pływające, aby wspierać wymagania charakterystyczne dla ich służby, Marynarka Wojenna operuje instalacjami na lądzie i samolotami, a Korpus Marines wykorzystuje lotnictwo i siły cyberspace w zintegrowanych operacjach. To nie są przykłady naruszania granic domen, lecz uznanie, że granice domen nie mogą ograniczać skutecznych operacji wojskowych. Język dyrektywy dla każdej służby odzwierciedla tę multidomenową rzeczywistość. Żadna służba nie może zrealizować swojej misji, pozostając ograniczoną do jednej domeny, ani sztuczne ograniczenia nie powinny powstrzymywać służb przed rozwijaniem zdolności niezbędnych do ich podstawowych funkcji.
Armia nie może działać wyłącznie na lądzie, ani żadna inna służba nie może operować w konkretnej domenie w izolacji. Systemy uzbrojenia Armii rutynowo operują w domenie powietrza, a Armia nie jest wyłączona z przeciwdziałania zdolnościom powietrznym przeciwnika, gdy jest to konieczne dla ochrony sił i realizacji misji. Podobnie wszystkie służby operują w domenie lądowej i wyprowadzają siły z instalacji na lądzie. Multidomenowy charakter DoDD 5100.01 nie jest przypadkowy, lecz wyraźnym uznaniem, że integracja domen jest niezbędna dla skuteczności działań wspólnych.
Zrozumienie tego ramowego frameworku wymaga zbadania ewolucji organizacji wojskowej. Ustawa o bezpieczeństwie narodowym z 1947 roku utworzyła nowoczesny Departament Obrony i Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych, tworząc oryginalny prawny framework dla ról i misji służb. Struktura ta pozostawała praktycznie niezmieniona aż do uchwalenia w 1986 r. Goldwater-Nichols Department of Defense Reorganization Act, które doprecyzowało łańcuch dowodzenia, upoważniając komendantów bojowych do operacyjnej kontroli, jednocześnie cementując role szefów służb w organizowaniu, szkoleniu i wyekwipowaniu sił. Ten rozwój historyczny wspiera zasadniczy argument: Armia, poprzez przygotowywanie i prezentowanie sił kosmicznych siłom wspólnym, działa w nowoczesnym, ustawowo zdefiniowanym frameworku C2 ustanowionym przez Goldwater-Nichols.
Zasada zjednoczonego dowodzenia nie jest jedynie lekcją z historii, lecz doktrynalnym nakazem spisanym w doktrynie wspólnej. Publikacja Wspólna 1: Joint Warfighting (2023) i Joint Force (2020) stanowią kompleksowy przegląd doktryny wspólnej, który wzmacnia tę zasadę, stwierdzając, że siły funkcjonują poprzez zjednoczone działanie, w którym służby dostarczają gotowe siły, a komendy bojowe je wykorzystują. Te publikacje autorytatywnie definiują uzupełniające role służb i komend bojowych, dostarczając doktrynalne fundamenty zasady, że rola Armii polega na dostarczaniu zdolności, a nie dyktowaniu ich ostatecznego operacyjnego wykorzystania. To pokazuje, że podejście Armii jest zgodne z aktualną doktryną wspólną.
Ten jasny podział funkcji stanowi fundament amerykańskich sił zbrojnych i to dokładnie model, który Armia stosuje dziś. Siły Armii, takie jak Multidomain Task Forces (MDTFs) i 1st Space Brigade, są organizowane, szkolone i wyposażane przez Armię, a następnie przekazywane Siłom Wspólnym poprzez proces Global Force Management lub przydział teatru. Po przydzieleniu do komend bojowych te siły czerpią uprawnienia w zakresie przeciwdziałania kosmosowi zarówno z regionalnych komend bojowych, jak i z U.S. Space Command, na rzecz wyznaczonych operacji i planów operacyjnych. Armia zrzeka się kontroli operacyjnej nad tymi siłami po ich przypisaniu do komendantów bojowych.
Natomiast sama natura współczesnej wojny wymaga głębokiej integracji, a nie segregowania zdolności według domeny ani służby. Jak ostrzegał w 2019 roku ówczesny Szef Sztabu Sił Powietrznych Gen. David Goldfein: "Jeśli mówisz w tym samym zdaniu słowa ?oddzielny? i ?kosmos?, idziesz w złym kierunku. Teraz nie jest czas na tworzenie szwów i segregowanie." Każde stanowisko sugerujące, że służby poza Space Force nie powinny mieć zdolności kosmicznych, stworzyłoby dokładnie ten niebezpieczny "szew", o którym ostrzegał generał Goldfein, oddzielając siły lądowe od zdolności niezbędnych do ich przetrwania i powodzenia.
Podejście Armii obejmuje integrację, której żądają najważniejsi liderzy. Poprzez rozwijanie i osadzanie sił i zdolności kosmicznych w swoich formacjach Armia zapewnia, że kosmos nie jest odrębnym "szwem" ani oderwaną domeną, lecz integralną częścią manewru zbrojnego. To nie jest kwestia rozróżnienia taktycznego od strategicznego, lecz sposób, w jaki każda służba wnosi unikalne zdolności, aby wspierać siły wspólne, w oparciu o operacyjne wymagania specyficzne dla służby.
Podobnie jak lotnictwo Armii koncentruje się na bliskim wsparciu powietrznym i mobilności w obrębie teatru, a nie na uzyskaniu przewagi powietrznej, zdolności przeciwdziałania kosmosowi Armii są celowo projektowane, aby wspierać dowódców manewru naziemnego systemami ekspedycyjnymi zlokalizowanymi przy krawędzi taktycznej bitwy. Główne zadanie bojowe Armii to przewaga na lądzie, podczas gdy główne zadanie bojowe Space Force to przewaga w kosmosie. Każda służba wnosi unikalne zdolności dopasowane do swojej domeny operacyjnej, tworząc misje komplementarne, a nie konkurowanie.
Zasada ról komplementarnych stanowi fundament sił wspólnych, którą Eisenhower opisał jako "stołek na trzech nogach", gdzie każda służba jest zależna od siebie nawzajem. Inwestycja Armii w przeciwdziałanie kosmosowi, kierowana przez Sekretarza Obrony, wypełnia określoną, komplementarną rolę poprzez dostarczanie efektów taktycznych wspierających manewr naziemny. Jak w 2019 roku zauważyła ówczesna Sekretarz Sztabu Sił Powietrznych, Heather Wilson, w swoim sprzeciwie wobec tworzenia nowych pudeł organizacyjnych: "Gdybym miała więcej pieniędzy, skierowałabym je na zabójczość, a nie na biurokrację." Podejście Armii robi dokładnie to. Dodaje letalność poprzez zwinne, skalowalne zdolności przeciwdziałania kosmosowi dostarczane bezpośrednio żołnierzowi bojownikowi, zwiększając skuteczność sił wspólnych bez tworzenia redundantnych i kosztownych warstw organizacyjnych.
Zrozumienie podejścia Armii wymaga uznania, że te siły nie prowadzą niezależnych operacji. W tym miejscu należy podkreślić, że jednostki przeciwdziałania kosmosowi Armii działają pod dowodzeniem i koordynacją dowódców sił wspólnych, którzy koordynują i synchronizują ich użycie w celu realizacji celów komend bojowych. Gen. Stephen Whiting, dowódca U.S. Space Command, bezpośrednio odniosł się do tej integracji w odpowiedzi na krytykę inicjatyw Armii w dziedzinie kosmosu, stwierdzając, że "ekspertyza kosmiczna nie musi być wyłączna dla Space Force" i podkreślając, że ekspertyza Armii i innych służb jest "absolutnie niezbędna" do prowadzenia operacji wojskowych w domenie kosmicznej. Whiting dodatkowo wyjaśnił perspektywę operacyjną dowódcy komendy bojowej: "Jako dowódca bojowy, chcę mieć zdolności." Ta wypowiedź podkreśla, że skuteczność operacyjna zależy od zdolności, które generują efekty, a nie od struktur organizacyjnych i nadmiaru administracyjnego, który je ogranicza.
Ta integracyjna droga przejawia się w praktyce operacyjnej. Zdolności Armii w zakresie przeciwdziałania kosmosowi są integrowane w planach operacyjnych komend bojowych, synchronizowane z szerszymi operacjami Space Force poprzez U.S. Space Command i wykorzystywane łącznie ze zdolnościami ze wszystkich służb. Gen. Whiting wyjaśnił tę integrację, zauważając, że Dowództwo Kosmiczne USA korzysta z połączenia "ekspertyzy kosmicznej z tym, co przynoszą nam inne Służby", opisując to jako "sekretny sekret w Dowództwie Kosmicznym USA". Armia nie rozwija doktryny przeciwdziałania kosmosowi w izolacji; raczej wnosi wkład w rozwój wspólnej doktryny poprzez ustalone procesy. Ta wspólna droga zapewnia, że zdolności Armii w zakresie przeciwdziałania kosmosowi wzmacniają, a nie utrudniają operacje wspólne. Komandanci bojowi, a nie Armia, decydują, kiedy, gdzie i jak te zdolności będą wykorzystywane, utrzymując zasadę zjednoczonego dowodzenia, która od II wojny światowej stanowi fundament amerykańskiej skuteczności militarnej.
Frykcia wokół roli Armii w kosmosie nawiązuje do sporów między służbami z końca lat czterdziestych, takich jak "Powstanie Admirałów". Formacyjne debaty na temat ról i misji służb opisane są w oficjalnej historii Condita z Biura Szefów Sztabów Połączonych. Jego praca, The Joint Chiefs of Staff and National Policy: Vol. 2. 1947-1949, stanowi wiarygodne źródło relacji negocjacji i rywalizacji, które ukształtowały militarną politykę powojenną, uzupełniając nasze rozumienie konferencji Key West i Newport. Rearden oferuje perspektywę historyczną: ewolucja sił wspólnych była zawsze charakteryzowana przez rygorystyczną debatę i ostateczne rozstrzygnięcie poprzez jasne określenie ról komplementarnych.
Armia nie działa unilateralnie; jest aktywnym i niezbędnym uczestnikiem wspólnych operacji kosmicznych, stosując się do funkcji określonych w Tytule 10 Kodeksu Stanów Zjednoczonych i wdrażając je poprzez DoDD 5100.01. Armia nie tworzy mini-siły kosmicznej, ani nie dąży do tego. Kluczem jest zrozumienie historii ról i funkcji Sił Zbrojnych i tego, dlaczego wojsko działa tak, jak działa. Armia jest komplementarna do Space Force, nie konkurując z nim. Armia akceptuje płynność nowoczesnych operacji multidomenowych i współpracuje wraz z Space Force i innymi partnerami wspólnymi, aby wnosić istotne zdolności do sił wspólnych.
Armia spełnia ustawowy wymóg zapewnienia unikalnych, celowo zaprojektowanych zdolności w pełni zintegrowanych w operacjach wspólnych. Te siły są, i będą nadal, wykorzystywane na mocy uprawnień i C2 US Space Command oraz innych komend bojowych, zapewniając zjednoczoną, multidomenową walkę, która wykorzystuje komplementarne siły wszystkich służb. Ta metoda nie podważa Space Force; zwiększa skuteczność sił wspólnych poprzez zapewnienie organicznej integracji zdolności kosmicznych na wszystkich szczeblach działań wojskowych, od taktycznych po strategiczne, w obronie narodu.
SpaceNews zobowiązuje się do publikowania zróżnicowanych perspektyw naszej społeczności. Niezależnie od tego, czy jesteś akademikiem, kierownikiem, inżynierem, czy nawet zatroskanym obywatelem kosmosu, wyślij swoje argumenty i poglądy na adres opinion (at) spacenews.com, aby zostały rozpatrzone do publikacji online lub w naszym następnym magazynie. Jeśli masz coś do zgłoszenia, przeczytaj niektóre z naszych ostatnich artykułów opinii oraz wytyczne dotyczące zgłoszeń, aby zorientować się, czego oczekujemy. Perspektywy przedstawione w tych artykułach opinii są wyłącznie autorów i niekoniecznie reprezentują ich pracodawców ani afiliacje zawodowe.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.