Blue Origin prezentuje nowe podejście do platformy startowej w dążeniu do ponownego uruchomienia lotu New Glenn

Miesiąc po fatalnym wybuchu na platformie startowej, Blue Origin ponownie przedstawiło plany doprowadzenia pojazdu New Glenn do lotu z odnowionej platformy startowej jeszcze w tym roku.

W komunikacie z 30 czerwca firma zaprezentowała alternatywne podejście, określane CONOPS, które ma zostać zastosowane do transportu pojazdu startowego na platformę startową, zastępując uszkodzony transporter/erektor z 28 maja.

"Aby powrócić do lotu w tym roku, nie odbudowujemy tej samej platformy startowej. Przechodzimy od razu do hybrydowego CONOPS poziomo-pionowego, który wcześniej opracowywaliśmy dla konfiguracji 9×4 startowego pojazdu New Glenn, wykorzystując istniejącą infrastrukturę, pomijając nowy transporter-erektor i tworząc wspólne CONOPS na dwóch platformach."

Nowa metoda polega na przemieszczeniu pojazdu w poziomie z obiektu integracyjnego na platformę startową bez zamontowanego ładunku. Dźwig podnosi rakietę do pozycji pionowej na platformie i montuje ją, a ładunek następnie wyprowadzany jest i przymocowywany na górze rakiety za pomocą tej samej dźwigni.

Limp zaznaczył, że podobne rozwiązanie miało być planowane dla większego wariantu New Glenn 9×4, który miał startować z drugiej, jeszcze nie wybudowanej platformy na Launch Complex 36, chociaż wcześniej nie ujawniano takich planów.

Według niego nowe podejście umożliwi wznowienie startów New Glenn z odbudowanej platformy jeszcze w bieżącym roku. "Nasza droga do kosmosu nie kończy się tutaj. Wrócimy do lotu do końca roku," napisał.

Firma nie ujawniła przyczyny wybuchu. "Kontynuujemy aktywne badanie przyczyny anomalii," zaznaczył, dodając, że wstępne analizy wskazują na tylną sekcję pierwszego stopnia.

Nie sprecyzował, czy badanie dotyczy siedmiu silników BE-4 w pierwszym stopniu, czy innych systemów. Problemy z BE-4 mogłyby mieć konsekwencje nie tylko dla New Glenn, lecz także dla Vulcan Centaur firmy United Launch Alliance, która korzysta z tego samego silnika; Vulcan nie dokonał startu od lutego z powodu niezwiązanej anomalii w zestawach nośnych na paliwo stałe tego pojazdu.

Powrót do lotu do końca roku, czyli siedem miesięcy po wybuchu, byłby niezwykle szybkim tempem napraw. Podobne incydenty w przeszłości, takie jak wybuch platformy Falcon 9 w 2016 roku czy awaria startu Antares tuż po starcie w 2014 roku, wymagały roku lub dłuższego czasu na naprawę uszkodzonych miejsc startowych.

Zobaczymy, czy wrócą online przed końcem roku. "Myślę, że to dość agresywne," powiedział Kelvin Coleman, były zastępca administratora FAA ds. komercyjnego transportu kosmicznego i założyciel Baines Advisory Group, podczas panelu z 30 czerwca zorganizowanego przez Washington Space Business Roundtable. "Ale w dłuższej perspektywie będą tam."

NASA liczy na to, że New Glenn będzie startował lądownik Blue Moon, z którego pierwsza misja miała wystartować pod koniec tego roku przed wybuchem na platformie. Urzędnicy agencji powiedzieli podczas aktualizacji z 30 czerwca dotyczącej prac nad bazą księżycową, że są pewni powrotu New Glenn do lotu do końca roku lub w pierwszej połowie 2027 roku.

"Skupialiśmy się na pomocy Blue Origin w ustalaniu przyczyny źródłowej. Pomożemy w budowie infrastruktury," powiedział Carlos García-Galán, dyrektor programowy NASA ds. Moon Base.

"Odpowiedź Blue Origin na tę sytuację jest niemal imponująca," dodał administrator NASA Jared Isaacman, mówiąc, że ocena ta została podzielona przez Space Force, która również brała udział w odpowiedzi na wybuch.

"Otrzymuję codzienne aktualizacje," powiedział później w briefingu dotyczącym prac nad odzyskaniem platformy. "Wprowadziliśmy personel do wysiłków nad odbudową platformy w ramach dochodzenia w sprawie anomalii."

Zarówno Isaacman, jak i García-Galán powiedzieli, że pozostają przy planie A polegającym na startowaniu lądowarek Blue Moon z New Glenn, po tym jak agencja wcześniej w czerwcu mówiła o rozważaniu alternatywnych opcji startu dla tych lądowarek.

"Jeśli są zdeterminowani, by wrócić przed końcem roku, byłoby to imponujące osiągnięcie," powiedział Isaacman. "Mogą pójść jeszcze dalej. NASA jest w porządku aż do pewnego momentu," dodał, że chodzi o połowę 2027 roku z powodu wpływu na misję Artemis 3. Misja ta obejmuje dokowanie statku Orion z prototypem lądownika Blue Moon Mark 2 w niskiej orbicie okołoziemskiej.

"Myślę, na podstawie postępów, jakie do tej pory widzieliśmy i doskonałej komunikacji ze strony Davea Lipma w tej sprawie, nie mamy powodów, by sądzić, że musielibyśmy jeszcze wybrać alternatywną drogę," powiedział.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!

Opublikowano: 2026-07-05 19:40

Zobacz satelitę