Co naprawdę znaczy ?przestrzeń komercyjna? zależy od tego, kto kupuje ? i dlaczego
ORLANDO, Fla. - Rządy po obu stronach Atlantyku deklarują, że projekty kosmiczne będą prowadzone w duchu komercyjnym, ale najnowsze badanie zwraca uwagę, że sformułowanie to stało się na tyle elastyczne, że może zaciemniać to, co państwa kupują faktycznie i z jakiego powodu.
Raport opublikowany 28 stycznia przez Europejski Instytut Polityk Kosmicznych (ESPI) i Centrum Polityki i Strategii Kosmicznej Aerospace Corporation bada, w jaki sposób USA i Europa definiują i realizują kosmiczne zakupy o charakterze komercyjnym w praktyce. Wnioskuje, że "komercyjny" stał się pojęciem obejmującym wszystko od nabywania danych na otwartym rynku po państwowe programy rozwojowe, w których państwo pozostaje jedynym klientem.
Zarówno USA, jak i Europa zwiększają poleganie na prywatnych firmach kosmicznych, a raport wskazuje, że robią to z różnych powodów i przy różnych kulturach zamówień. Amerykańskie agencje coraz częściej korzystają z kontraktów ze stałą ceną i z przetargów, aby przenieść koszty i ryzyko techniczne na sektor prywatny. Europejskie rządy częściej łączą język "komercyjny" z silną kontrolą publiczną, napędzaną polityką przemysłową, suwerennością i strategiczną autonomią.
Raport ostrzega, że niejasność dotycząca tego, co oznacza pojęcie "komercyjny", może prowadzić do niezgodności oczekiwań, nieefektywnego projektowania programów i utraty szans dla przemysłu. W niektórych przypadkach decydenci oczekują zachowań rynkowych od programów, które wciąż są zorganizowane jak tradycyjne projekty rządowe. W innych firmom prosi się o poniesienie ryzyka bez dostępu do szerszej bazy klientów, która uczyniłaby to ryzyko opłacalnym.
Raport ma na celu doprecyzowanie, co rządy mają na myśli, gdy mówią, że "idą komercyjnie" w kosmosie.
Podział zakupów o charakterze komercyjnym na trzy kategorie. Programy "Commercial-Lite" pozostawiają rządowi większą część kosztów i ryzyka, nawet jeśli przemysł odgrywa większą rolę niż wcześniej w projektach nastawionych na rozwój. Programy "Commercial-Led" przenoszą więcej uprawnień projektowych i ryzyka na firmy, ale korzystają z wsparcia państwa, takiego jak płatności kamieni milowych, dostęp do infrastruktury lub zagwarantowane zapotrzebowanie ? aby ograniczyć ryzyko rozwoju. Działania "Purely Commercial", które autorzy wskazują jako wciąż stosunkowo rzadkie w kosmosie, polegają na tym, że rząd kupuje gotowe usługi, które firmy już sprzedają innym klientom.
W Europie autorzy badają programy takie jak IRIS?, zakupy danych Copernicus i wojskową łączność satelitarną, stwierdzając, że wiele inicjatyw opisanych jako komercyjne wciąż podlega silnemu nadzorowi publicznemu. W USA raport analizuje program komercyjny załogowy NASA, komercyjne zakupy danych NOAA i konstelacje satelitów Pentagonu, gdzie kontrakty o stałej cenie i przyznawanie kontraktów w drodze przetargów są stosowane agresywnie, aby przenieść ryzyko na przemysł.
Raport ostatecznie sprzeciwia się poglądowi, że "idąc komercyjnie" jest jedną spójną strategią. Bez wyraźniejszych definicji i lepszego dopasowania między celami polityki a strukturami umów, ostrzegają autorzy, że rządy ryzykują błędną oceną wyników i przecenianiem tego, jak bardzo ich programy kosmiczne są napędzane przez rynek.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.