H3 wystrzelił satelitę nawigacyjnego

Japońska rakieta H3 z powodzeniem wyniosła satelitę nawigacyjnego 10 sierpnia, ponad siedem miesięcy po tym, jak podobny start zakończył się niepowodzeniem.

Rakieta H3-22S wystartowała z Centrum Kosmicznego Tanegashima o godzinie 15:23 czasu wschodniego, po kilku dniach opóźnień spowodowanych nadchodzącym tajfunem. Górny stopień rakiety skutecznie umieścił satelitę Michibiki 7 na planowanej orbicie transferowej 29 minut po starcie.

Michibiki 7 to element japońskiego systemu Quasi-Zenith, czyli QZSS, regionalnego systemu nawigacyjnego mającego uzupełnić globalne usługi, takie jak GPS. Satelita waży 4,9 tony metrycznej i będzie pracować na orbicie geosynchronicznej o niewielkim nachyleniu.

Głównym celem tej misji było ukończenie rozszerzenia QZSS z czterech do siedmiu satelitów, wykorzystując kombinację orbit geostacjonarnych i nachylonych. Dzięki temu system miał zapewnić widoczność co najmniej czterech satelitów nad Japonią w każdej chwili, umożliwiając samodzielne określanie położenia bez konieczności korzystania z sygnałów innych systemów.

Jednak jeden z nowych satelitów, Michibiki 5, zaginął w wyniku awarii startu H3 w grudniu ubiegłego roku. Dochodzenie ujawniło, że przyczyną awarii były wstrząsy podczas oddzielania osłony ładunku, które uszkodziły zarówno satelitę, jak i adapter ładunku, co doprowadziło do utraty ciśnienia w układzie paliwowym wodoru ciekłego górnego stopnia. Sam satelita wydawał się wypadać z adaptera podczas oddzielania górnego stopnia od dolnego.

To pierwszy lot tej wersji H3, wyposażonej w dwa silniki w dolnym stopniu i dwa boosterowe silniki na paliwo stałe, od grudniowej awarii. H3 wznowiła loty w czerwcu, testując inną konfigurację ? H3-30S, która ma trzy silniki w dolnym stopniu i nie używa boosterów na paliwo stałe. W tym locie wyniesiono kilka drobnych satelitów.

Japońscy urzędnicy dążą do przyspieszenia tempa startów H3 oraz całego przemysłu kosmicznego. Podczas lipcowej konferencji Spacetide rząd stwierdził, że polityka kosmiczna kraju wyznacza cel około 30 startów rocznie w początkach lat trzydziestych XXI wieku.

Byłby to znaczny wzrost w porównaniu do dotychczasowej aktywności. Michibiki 7 był trzecią próbą Japonii w bieżącym roku: dwa starty H3 i nieudany start Kairosa w marcu, małego pojazdu nośnego obsługiwanego przez Space One.

Sama H3 najprawdopodobniej nie osiągnie tego celu. Wstępne plany H3 zakładały sześć startów rocznie, mówił Iwao Igarashi, wiceprezes i dyrektor generalny Wydziału Systemów Kosmicznych w Mitsubishi Heavy Industries (MHI), głównemu wykonawcy H3.

Podczas przemówienia 28 lipca, gdy japońska firma lądująca na Księżycu ispace podpisała z MHI umowę na start misji H3 o numerze 3 w 2028 roku, Igarashi dodał, że partnerzy z MHI i JAXA prowadzą rozmowy nad podniesieniem możliwości do ośmiu startów rocznie. "Współpracujemy z urzędnikami rządowymi, by rozważyć dalsze zwiększenie tej liczby" ? zaznaczył.

JAXA i MHI nie podały, kiedy nastąpi kolejny start H3. Wiadomo natomiast, że planowany jest listopadowy lot H3 w misji MMX (Martian Moons Exploration), której celem jest odwiedzenie księżyców Marsa i pobranie próbek z Phobosa do zwrócenia na Ziemię.

Druga misja ładunkowa HTV-X na Międzynarodową Stację Kosmiczną także jest wstępnie planowana na ten rok w kontekście H3, lecz NASA nie wymieniła jej wśród pojazdów planowanych do lotu na ISS w nadchodzących miesiącach podczas briefingu 3 sierpnia dotyczącego misji Crew-13 na ISS.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!

Opublikowano: 2026-08-12 08:50

Zobacz satelitę