Ludzie wiedzieli, że mogli do nas przyjść, aby dowiedzieć się, jak załatwić sprawy.
W 2025 roku spośród około 2,4 miliona pracowników federalnych ponad 322 000 osób opuściło stanowiska dobrowolnie lub zostało zwolnionych. Spadek zatrudnienia wyniósł 13%, co było największym rocznym odsetkiem od zakończenia II wojny światowej. Ogółem ponad 5 000 osób z federalnego zespołu zajmującego się kosmosem odeszło ze swoich stanowisk. Starsze kadry kierownicze z dekadami doświadczenia przeszły na emeryturę, a wraz z nimi młodsi pracownicy, których stanowiska zostały zlikwidowane lub którzy poszukiwali pracy w sektorze prywatnym lub w środowisku akademickim. To jedna z ośmiu rozmów z wyjątkowymi osobami, które niedawno opuściły federalną siłę roboczą.
Ostatnie stanowisko: kierownik Działu Napędu Rakietowego w AFRL, Rocket Propulsion Division
Po 27 latach spędzonych w Edwards Air Force Base, gdzie nadzorował badania, rozwój i testy w AFRL Rocket Lab o powierzchni 168 kilometrów kwadratowych, Shawn Phillips przeszedł do doradztwa. To dramatyczna, lecz oczekiwana zmiana dla chemika z doktoratem i eksperta od nanomateriałów, który większość kariery spędził w służbie cywilnej.
Zaczynając jako naukowiec na stanowisku badawczym w Rocket Lab, Phillips przeszedł do zarządzania, najpierw kierując grupą badającą materiały do stałych silników rakietowych, a następnie silników rakietowych na paliwo ciekłe. W ciągu ostatnich dziesięciu lat kierował Rocket Propulsion Lab, nadzorując 250-500 osób, w warunkach rosnącego nacisku na przebudowę silników stałych i silników rakietowych na paliwo ciekłe.
W czasie jego pracy w AFRL Rocket Lab personel wojskowy, inżynierowie, naukowcy i technicy opracowywali systemy od małych dysz napędowych do napędu w kosmosie po silniki rakietowe generujące ciąg o wartości 300 000 kilogramów. Otwarto także drzwi, aby dzielić się wiedzą i obiektami testowymi z partnerami rządowymi i komercyjnymi.
Jak zacząłeś pracować dla rządu?
Po obronie doktoratu podjąłem pracę w firmie chemicznej DuPont na Wschodnim Wybrzeżu. Zostałem zatrudniony, gdy moja żona, będąca wówczas na studiach doktoranckich, powiedziała: "Wracam do Kalifornii. Mam nadzieję, że zechcesz ze mną pojechać."
Nie wiedziałem wtedy nic o służbie cywilnej. Skontaktowałem się ze swoim dawno temu doradcą i powiedziałem: "Szukam stanowiska w Kalifornii." Powiedział, że jest miejsce w Edwards Air Force Base w Rocket Lab. Myślałem, że zostanę tam przez sześć miesięcy. Zostałem 27 lat i kochałem każdą chwilę.
Jaka była twoja misja?
Misja uległa zmianie około 2017 roku. Zauważyliśmy nacisk na to, by być bardziej skoncentrowanym na możliwości niż na samej nauce. Mieliśmy 10,2 miliarda dolarów zasobów obiektów w Rocket Lab i tylu ekspertów w poszczególnych dziedzinach. Stworzyliśmy program, który przyciągał firmy, umożliwiał im korzystanie z naszych obiektów i wykorzystywał naszą wiedzę, aby zaspokoić potrzeby DoD. Mieliśmy od 40 do 60 firm współpracujących z nami poprzez partnerstwa publiczno-prywatne.
Kolejny duży nacisk położono na testowanie programu Sentinel (międzykontynentalnych pocisków balistycznych). To była ogromna, wieloletnia inicjatywa, aby być przygotowanym do testów Sentinel.
W partnerstwach publiczno-prywatnych, czy zapewnialiście finansowanie, czy przede wszystkim dostęp do obiektów i wiedzy specjalistycznej?
To były obiekty i wiedza specjalistyczna. Z czasem widzieliśmy, że środki zaczynają się kurczyć. Ale mogliśmy oferować dostęp do półmiliardowego stanowiska testowego rakiet za niewielkie koszty i naszą wiedzę merytoryczną. To było mniej kontraktowe, a bardziej kooperacyjne.
Poświęcałeś również dużo czasu na rozmowy z przemysłem.
Nie jestem osobą, która lubi rozmawiać przez telefon cały czas. Jednak w każdy piątek prowadziłem dziesiątki rozmów z wiceprezesami, prezesami i CEO firm, aby upewnić się, że działamy w środowisku opartym na współpracy. Jeśli musiałem pracować do późna w czwartek, robiłem to, aby piątek był otwarty. Dialog w tych partnerstwach jest bardzo ważny. To było żmudne zajęcie, ale także bardzo satysfakcjonujące.
Czy te rozmowy koncentrowały się na zrozumieniu potrzeb przemysłu i wyjaśnianiu potrzeb AFRL?
Zgadzasz się w stu procentach. To sposób myślenia, na który nacisk kładą liderzy Space Force i Sił Powietrznych. Musimy pracować więcej nad wykorzystaniem współpracy z przemysłem. To nie jest łatwe. Czasami ustępujesz pierwszeństwa firmie. Czasami obejmujesz rolę lidera. Musisz rozumieć dynamikę firmy, czego potrzebuje, by rosnąć i odnieść sukces, i odwrotnie. To doprowadziło do naturalnego przejścia do doradztwa.
Co doprowadziło do twojej emerytury?
Pracowałem od 60 do 80 godzin tygodniowo. Nie sypiałem długo. Stres stawał się tak silny, że wpływał na jedną z zastawek serca. Porozmawiałem z rodziną i uznałem, że nadszedł czas.
W czwartek wieczorem wysłałem wiadomość na LinkedIn, że zdecydowałem się na doradztwo. W ciągu kilku godzin odezwało się 28 telefonów od osób zainteresowanych współpracą. Nie twierdzę, że mam nieocenioną wiedzę; są ludzie znacznie mądrzejsi ode mnie, ale ufam relacjom. Będę pomagać im prowadzić ich zespoły i także uczyć się od nich.
Jak postrzegasz zmiany zachodzące w federalnej sile roboczej?
Obecnie nasz kraj potrzebuje znacznych zdolności do konkurowania z zagranicznymi przeciwnikami. Jeśli przekształcimy tę siłę roboczą DoD w doradztwo lub pracę dla wykonawców, można to traktować jak transfer technologii. To pozytywna perspektywa, chociaż występują także trudności dla pracowników. Dla mnie było to bardzo pozytywne.
Jakie wyzwania napotkałeś w Rocket Lab?
Prowadzenie organizacji stało się coraz bardziej stresujące, ponieważ toczymy globalny konflikt. USA nie są na szczycie we wszystkich obszarach. Jesteśmy na etapie, w którym asymetryczne zagrożenia mogą pojawić się relatively tanio i zaburzyć cały system. Wiemy również, że tempo działań Chin stawia nas w rywalizacyjnej pozycji w niektórych obszarach i w innych równoważy konkurencję.
Również w przeszłości potrzebne były systemy rakietowe strategiczne lub taktyczne. Starty kosmiczne były rosnące, podobnie silniki rakietowe na paliwo stałe. W ostatnich dwóch-trzech latach oba te sektory rozwijają się w zawrotnym tempie.
Opowiedz o najważniejszych momentach w twojej karierze.
Kiedy dołączyłem do Rocket Lab, firma była postrzegana jako zamknięta, gotowa do przeniesienia i zamknięcia. Moją pierwszą misją było zapewnienie, że Rocket Lab nie zniknie. Wiedzieliśmy, że naród potrzebuje zdolności testowych dla dużych silników, stanowisk testowych i wszystkiego, co z tym związane. Te partnerstwa publiczno-prywatne pomogły ośrodkowi stać się uznanym liderem w dziedzinie napędu dla kraju.
Dzięki pracy zespołowej opracowaliśmy hipersoniczne boostery dla Sił Powietrznych. Technologia wyszła z laboratoryjnej ścieżki. Jednak największym osiągnięciem było poleganie na pasji ludzi i doprowadzenie sprawy do końca.
Gen. Jason Bartolomei, dowódca AFRL, odwiedził nas tuż przed moją emeryturą i powiedział: "Jesteście strategicznie zwinni." Ludzie wiedzieli, że mogą do nas przyjść, aby dowiedzieć się, jak doprowadzić rzeczy do końca.
Ta rozmowa została wcześniej opublikowana.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!