Najpoważniejszy problem branży satelitarnej nie leży na orbicie.
AST SpaceMobile niedawno wysłała w kolejnych testach trzy satelity BlueBird na niską orbitę, kontynuując plan stworzenia kosmicznej sieci szerokopasmowej łączności komórkowej obejmującej 45-60 satelitów do końca roku. SpaceX utrzymuje na orbicie ponad 650 satelitów skierowanych bezpośrednio do urządzeń (D2D) i prowadzi aktywną usługę komercyjną we współpracy z T-Mobile. Skylo liczy 15 milionów podłączonych urządzeń, a Iridium szykuje komercyjne uruchomienie usługi NTN Direct.
Łącznie istnieje ponad 275 partnerstw między operatorami satelitarnymi a operatorami sieci mobilnych (MNO), umożliwiających utrzymanie kontaktu telefonicznego, w pojazdach i czujnikach IoT na całym świecie nawet przy braku zasięgu terenowego. Jednak większość MNO nadal rozlicza te partnerstwa według systemu finansowego sięgającego roku 1991, a sposób jego zastąpienia pozostaje kwestią sporną.
Przemysł satelitarny i telekomunikacyjny pragnie poszerzyć globalną łączność, lecz pochodzą z odmiennych środowisk. Kiedy współpracują, efekty bywają obiecujące. Projekty pilotażowe odnoszą sukces, inwestycje płyną, lecz realne wdrożenia są ograniczone z powodu braku spójnych systemów i procesów łączących te dwie branże.
Dla operatorów MNO korzyści z inwestycji są wciąż ograniczone. Ruch roamingowy satelitarny jest jednostronny, co oznacza, że to operatorzy satelitarni otrzymują płatności, a przychody roamingowe z ruchu przychodzącego nie trafiają do nich. To ogranicza ich motywację do ulepszania partnerstw.
Brak inwestycji prowadzi do przestarzałej infrastruktury rozliczeniowej i rozrachunkowej. Większość MNO nadal działa według standardów zaprojektowanych dla minut, SMS-ów i danych, podczas gdy operatorzy satelitarni naliczają opłaty inaczej. W rezultacie obie strony próbują narzucić warunki przez niekompatybilne procesy, a stosowane obejścia nie są skalowalne, co ogranicza przepływ ruchu. Choć MNO dostrzegają te zwroty, przekonanie, że satelitarna łączność nie jest inwestycyjnym priorytetem, utrudnia pierwsze modernizacje.
Nietypowo, brak przestarzałych założeń u operatorów satelitarnych może otworzyć drogę do konstruktywnych rozmów. Nie trzymają się już 30-letnich założeń dotyczących mobilnego handlu, proponując modele takie jak opłaty za każde połączenie satelitarne, które MNO dotąd nie brały pod uwagę. MNO często reagują sprzeciwem, mimo że podobny problem mieli kilka dekad temu.
Kiedy roaming mobilny dopiero się pojawiał, nie mieli sposobu na obsługę ruchu między granicami. Z czasem zjednoczyli się, tworząc ramy i standardy zapewniające interoperacyjność w setkach sieci i obsługujące biliony dolarów w rozliczeniach. Dzięki temu telefon działa po wylądowaniu w innym kraju. Obecnie istnieje ponad 900 porozumień roamingowych Voice over LTE, a światowy rynek roamingu przekracza 80 miliardów dolarów rocznie.
Historia ta wskazuje kierunek na przyszłość. Branże powinny przyjąć ramy BCE GSMA dotyczące Ewolucji Rozliczeń i Pobierania. Ramy te już wspierają elastyczne modele rozliczeń, wymagane przez łączność satelitarną, lecz tempo adopcji było wolne częściowo dlatego, że MNO nie postrzegają krótkoterminowych korzyści satelitalnych. Przychody z roamingu terenowego rosną wraz z wprowadzeniem wspólnych procesów rozliczeń, a powszechniejsze zastosowanie BCE może pomóc w pełnym wykorzystaniu komercyjnego potencjału łączności satelitarnej.
Gdy branże zwlekają, ponoszą koszty. Kiedyś niemieckie firmy motoryzacyjne obserwowały rosnącą popularność pojazdów elektrycznych i liczyły na zwłokę, lecz nie mogły sobie na to pozwolić. Ich dominacja rynkowa i reputacja nie chroniła ich, gdy zaczęli pozostawać w tyle za zagranicznymi konkurentami w produkcji EV.
W ciągu pięciu lat możliwe będzie wykonywanie standardowego połączenia głosowego przez satelitę z otwartego oceanu za pomocą zwykłego telefonu. Technologia jest już testowana. Zapewnienie niezawodności wszędzie będzie wymagało od dwóch branż, które dotąd nie polegały na sobie, znalezienia sposobu współpracy. Im dłużej to potrwa, tym mniej firm będzie miało taką możliwość.
Poglądy przedstawione w niniejszym artykule wyrażają wyłącznie autorów i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko redakcji ani afiliacje zawodowe.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!