NASA i Roskosmos kontynuują umowę na wymianę miejsc.
NASA i Roskosmos postanowiły kontynuować wymianę miejsc między pojazdami Sojuz i Crew Dragon, przy czym obecna umowa nie obejmuje jeszcze Starlinera.
W lipcu, po spotkaniu między administratorem NASA Jaredem Isaacmanem a dyrektorem generalnym Roskosmosu Dmitrijem Bakanowem, rosyjskie media podały, że obie strony uznały za zasadniczo przedłużenie porozumienia w sprawie wymiany miejsc między tymi dwoma pojazdami na ISS. Daje to możliwość, że astronauta NASA poleci na Sojuzie, a kosmonauta Roskosmosu na Crew Dragonie, dzięki czemu załogi z obu krajów mogą pozostawać na stacji, jeśli jeden z pojazdów będzie wyłączony z serwisu na dłuższy czas.
Przedstawiciele NASA nie odnieśli się od razu do raportu ani nie udostępnili treści rozmowy Isaaca z Bakanowem. Było to pierwsze spotkanie twarzą w twarz między obiema stronami i także pierwsza od 2018 roku wizyta administratora NASA w Rosji lub na kosmodromie Bajkonur w Kazachstanie.
Podczas briefingu z 3 sierpnia dotyczącego misji Crew-13 na ISS, w której ponownie występuje rosyjski kosmonauta, przedstawiciele NASA potwierdzili przedłużenie umowy wymiany, nie ujawniając jednak wielu szczegółów.
Dana Weigel, szefowa programu NASA odpowiedzialnego za LEO, zaznaczyła, że prace nad misjami planowane są z wyprzedzeniem sięgającym około 18 miesięcy. "Działamy na nieco krótszych terminach w odniesieniu do naszych umów, co zapewnia realizację licznych misji dzięki wymianom" ? dodała.
Podkreśliła, że nie zna jeszcze konkretnych misji objętych porozumieniem, a podczas briefingu wskazano, że szczegóły zostaną podane później. Do końca dnia 5 sierpnia brakowało ich.
Weigel dodała, że na razie porozumienie nie obejmuje Starlinera firmy Boeing, który nie uzyskał certyfikacji do stałych lotów załogowych na ISS.
"Nie zakończono prac nad Starlinerem. Intencją jest uzyskanie pełnych danych lotu i certyfikacji" ? oświadczyła. "Chcielibyśmy zapoznać się z tym zestawem danych przed podjęciem dalszych kroków."
NASA współpracuje z Boeinga nad rozwiązaniem problemów z układem napędowym zidentyfikowanych podczas ostatniego lotu Crew Flight Test sprzed dwóch lat. Obie strony informowały na ostatnich briefingach, że prowadzą przygotowania do ponownego lotu Starlinera w misji ładunkowej, możliwe jeszcze w bieżącym roku.
Głównym celem prac jest dopracowanie silników manewrowych w module serwisowym Starlinera, które przegrzały się w trakcie podejścia do stacji. Obejmują one instalację struktur zwanych obejściami termicznymi, które odprowadzają ciepło od silników oraz izolację samych silników.
"Te zmiany przeszły testy na stanowisku naziemnym w White Sands" ? powiedział Jones, zastępca dyrektora programu NASA ds. załogi komercyjnej, i dodał, że testy potwierdzają, iż ulepszenia termiczne zaczynają mieć realny kształt.
"Boeing wykonał znakomitą pracę przy wprowadzaniu modyfikacji termicznych" ? stwierdziła Weigel, dodając, że testy tych modyfikacji wciąż trwają.
Podczas briefing Crew-13, podobnie jak na wcześniejszych spotkaniach, NASA nie wymieniała misji Starliner-1 ładunkowej wśród odwiedzających pojazdów kierujących się na ISS w najbliższych miesiącach. Weigel dodała jednak, że nie wyklucza lotu tej misji przed końcem roku, zależy to od zakończenia prac nad silnikami manewrowymi Starlinera i dopasowania do harmonogramu.
"Zadbamy o to, by wnieść wszystkie właściwe prace techniczne i wykorzystać to do napędzania harmonogramu" ? powiedziała. "Ale jeśli chodzi o plan lotów na stację kosmiczną i okna, w których mam otwarty port dokowania, wciąż mam możliwość wystrzelenia Starlinera w tym roku."
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!