NASA przyznaje prawie 600 milionów dolarów na misje lądowników księżycowych.
NASA wyłoniła trzy firmy do realizacji czterech robotycznych misji lądowników na Księżycu, o łącznej wartości blisko 600 milionów dolarów, w kontekście planów stworzenia bazy księżycowej, podczas gdy rozważa wysłanie zapasowego rovera z Marsa na Księżyc.
Podczas wirtualnego briefingu 30 czerwca przedstawiciele NASA poinformowali o wyborze Astrobotic Technology, Firefly Aerospace i Intuitive Machines do misji lądowników planowanych na koniec dekady, o łącznej wartości 590,4 miliona dolarów.
Astrobotic otrzymał nagrody za dwa loty swojego lądownika Peregrine, łączna wartość to 297,9 miliona dolarów. Firefly uzyskał kontrakt na lądownik Blue Ghost wart 144,2 miliona, a Intuitive Machines wygrało zamówienie na lądownik Nova-C o wartości 148,3 miliona dolarów.
Każdy lądownik ma zabierać identyczny zestaw trzech ładunków naukowych. Kamera Stereo do badań chmur regolitu podczas wydechów lądownika (SCALPSS) będzie służyć do analizowania regolitu w chmurach powstających podczas lądu, spektrometr transferu energii liniowej (LETS) oceni środowisko promieniowania podczas podróży i na powierzchni, a zestaw retroreflektorów laserowych to małe, pasywne urządzenie odbijające lasery wykorzystywane w pomiarach dystansu na Księżycu. Wersje tych ładunków były już używane w poprzednich misjach lądowników.
"Latając tymi samymi instrumentami na kilku lądownikach, lepiej zrozumiemy potencjalne zagrożenia podczas lądowania i zbudujemy globalną sieć danych o środowisku oraz lokalizacjach na Księżycu," powiedział Joel Kearns, zastępca dyrektora ds. eksploracji w NASA, porównując ładunki do stacji pogodowych.
NASA nie ujawniła miejsc lądowania misji. Astrobotic dodał w oświadczeniu, że dwa lądowniki trafią do regionu Gruithuisen Domes na najbliższej części Księżyca. Agencja dodała, że rozważy dodatkowe ładunki dla lądowników.
Nagrody stanowią już szóste wyznaczenie lądownikowe Intuitive Machines, piąte dla Firefly Aerospace, podczas gdy Astrobotic ma na swoim koncie trzeci i czwarty kontrakt, ale pierwszy od czasu wyboru tej firmy w 2020 roku do misji Griffin-1.
Przyznane środki przypadają w czasie, gdy Astrobotic kończy Griffin-1, która ma wystartować pod koniec roku w misji, którą NASA nazwała Moon Base 2.
"Doświadczenie zdobyte na pierwszych dwóch programach lądowników doprowadziło dojrzałości naszego zespołu i technologii, a z niecierpliwością czekamy na Peregrine-2 i Peregrine-3, wspierając NASA w budowie Moon Base w USA," powiedział John Thornton, dyrektor generalny Astrobotic.
"Dbają o to, by mieć zdolność produkcyjną na to," skomentował Carlos García-Galán, programowy dyrektor NASA ds. Moon Base, odnosząc się do nagrody Astrobotic. "Rzeczywiście mają zdolność produkcyjną do ukończenia Griffin-1 i uruchomienia produkcji dwóch lądowników ? a nawet więcej ? i aktywnie pracują nad rozszerzeniem."
Intuitive Machines poinformowało, że nagroda o wartości 148,3 miliona dolarów została rozdzielona na dwie części: 68,6 miliona dolarów w nagrodzie bazowej za misję oraz 79,7 miliona dolarów w "premii za wyniki" za zapewnienie "stałej, szybkiej dostawy lądowników".
"Przechodzimy od niestandardowego inżynieringu lotniczego do masowej produkcji infrastruktury księżycowej," powiedział Steve Altemus, dyrektor generalny Intuitive Machines. "Ten kontrakt bezpośrednio kształtuje naszą misję dostarczania trwałych, niezawodnych i komercyjnych możliwości transportu, łączności i operacji na Księżycu, które pozwolą naszym klientom pracować dłużej i osiągać więcej."
NASA poinformowała również, w ramach aktualizacji Moon Base, o rozważeniu wysłania na Księżyc rovera PROMISE (Polar Rover for Observation, Mapping, and In-Situ Exploration), inżynierskiego odpowiednika rovera Curiosity i Perseverance.
"Teraz będziemy rozważać wysłanie PROMISE na Księżyc," powiedział podczas prezentacji Jared Isaacman, administrator NASA, określając to jako element działań zwiadowczych w poszukiwaniu ładunków do misji lądowników. Rover ten, jak wspomniał, znajduje się w Jet Propulsion Laboratory i ma wspierać operacje roverów Marsa.
NASA nie podała, jakie instrumenty miałby nosić PROMISE, ale García-Galán wskazał, że jednym z wariantów jest zdolność przetrwania księżycowej nocy i dotarcie do miejsc pozostających w ciągłym cieniu. PROMISE miałby zasilanie jądrowe w postaci RTG, podobnie jak rovery Marsa.
To stanowi kontrast w stosunku do VIPER-a, rovera NASA poszukiwanego do eksploracji księżycowych zasobów i mającego wyruszyć w 2027 roku na lądowisku Blue Moon Mark 1 firmy Blue Origin. VIPER korzysta z energii słonecznej. "Dzięki PROMISE nie będziemy ograniczeni energią słoneczną," dodał Isaacman.
"Idea polega na tym, że mamy obecnie sprzęt zaprojektowany do niezwykle trudnych warunków," dodał Isaacman. "To wszechstronny pojazd, więc niewiele rzeczy powstrzymałoby nas przed jego użyciem w tej chwili."
Jednak lot PROMISE może generować wyzwania dla innych misji NASA, ze względu na ograniczoną dostępność jednostek RTG. Urzędnicy NASA zaznaczyli na niedawnych spotkaniach, że plany składania wniosków na przyszłe misje z serii New Frontiers w dziedzinie nauki planetarnej będą zależeć od dostępności RTG dla potencjalnych destynacji w zewnętrznym Układzie Słonecznym, a także dla kluczowej misji orbiter Uranusa, rekomendowanej przez decadalny ranking nauki planetarnej.
Prezentacja dotycząca nowych misji lądowników i odświeżonego rovera nastąpiła miesiąc po ostatnich briefingach Moon Base, podczas których wybrano cztery firmy do projektów związanych z tym wysiłkiem, w tym rovery księżycowe kierowane przez astronautów.
NASA również zakomunikowała, że trzy misje lądowników znajdują się w rozwoju jako Moon Base 1, 2 i 3, przy czym pierwszy lądownik Blue Moon Mark 1 ma być Moon Base 1. Jednak dwa dni po wydarzeniu doszło do wybuchu rakiety New Glenn firmy Blue Origin na placu startowym podczas testu zapłonu.
Po wybuchu NASA poinformowała, że rozważa alternatywne opcje startowe zarówno dla robotycznego Blue Moon Mark 1, jak i większego, załogowego Mark 2. W tej aktualizacji agencja utrzymuje, że skłania się ku pozostaniu przy Blue Moon na platformie New Glenn, biorąc pod uwagę postępy firmy w odbudowie i przygotowaniu platformy do lotów.
"Plan A nadal jest realny pod kątem uruchomienia Mark One na New Glenn i mamy czas," stwierdził Isaacman. "Plan A wygląda dzisiaj znacznie lepiej niż kilka tygodni temu, patrząc na postęp prac Blue Origin."
Blue Origin potwierdził w oświadczeniu z 30 czerwca, że zamierza naprawić Launch Complex 36 i doprowadzić do lotu jeszcze w tym roku, choć Isaacman zauważył, że NASA może poczekać nieco dłużej.
"Są bardzo zaangażowani w ponowne wejście w programy startów New Glenn przed końcem roku," powiedział. "Mamy czas poza tym momentem aż do 2027 roku, zanim zaczniemy obawiać się opóźnień."
"Nie wpłynie to na rozwój Moon Base, nawet jeśli do 2027 roku wciąż będziemy na Planie A," dodał García-Galán. Zaznaczył, że agencja byłaby skłonna poczekać do połowy 2027 roku, zanim rozważy alternatywne opcje startu dla lądownika Mark 1.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!