Operatorzy stacji naziemnych zmagają się z wyznaczaniem celów militarnych.

Ostatnie incydenty wymierzone w infrastrukturę chmurową oraz naziemne systemy satelitarne potwierdzają niepokój, że kluczowe zasoby sektora kosmicznego stają się celem działań w nowoczesnym konflikcie.

Chociaż łączą satelity z użytkownikami, stacje naziemne od dawna były poza światłem reflektorów, mimo że stanowią ważny punkt łączności.

Sytuacja zaczęła się zmieniać w 2022 roku po głośnym cyberataku na sieć KA-SAT należącą do Viasat, na początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Hakerzy rozmieścili złośliwe oprogramowanie poprzez systemy naziemne, co spowodowało awarie setek tysięcy domowych terminali szerokopasmowych w całej Europie, głównie na Ukrainie, podczas gdy sam geostacjonarny satelita pozostawał nienaruszony.

W marcu miał miejsce atak rakietowy na komercyjny teleport obsługiwany przez SES w Izraelu, uszkadzając część pola antenowego po operacjach Izraela i USA przeciwko Iranowi.

Amazon Web Services, amerykański gigant centrów danych, odnotował ataki dronów na swoją infrastrukturę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Bahrajnie.

Tymczasem zdjęcia satelitarne pokazały skutki ataków na regionie na radary, które USA wykorzystują do wykrywania nadlatujących pocisków i dronów, co dodatkowo podkreśla, że infrastruktura używana do przetwarzania, transportu lub działania na danych satelitarnych również znajduje się w zasięgu ostrza.

Łącznie te incydenty podkreślają szerszy trend: w erze, gdy kosmiczny sektor komercyjny i sieci chmurowe są coraz bardziej włączane w operacje wojskowe, infrastruktura odbierająca, przetwarzająca i dystrybuująca dane satelitarne staje się celem nowej krytyki jako podatny punkt ataku. Dla operatorów satelitarnych i stacji naziemnych skłania to do ostrego spojrzenia na redundancję, wzmocnienie i to, czy zasoby, które kiedyś były postrzegane jako systemy wspomagające, muszą być teraz traktowane jako część pola walki.

Francuski startup Skynopy i inni dostawcy stacji naziemnych mówią, że geograficznie zróżnicowana infrastruktura staje się coraz ważniejsza dla odporności operacyjnej, zwłaszcza gdy branża kosmiczna zmierza ku bardziej dwufunkcyjnym systemom wspierającym zarówno zastosowania komercyjne, jak i obronne.

Skynopy opracowało oprogramowanie, które pomaga kierować danymi satelitarnymi przez rosnącą sieć 17 stacji naziemnych, umożliwiając przekierowanie ruchu na inny punkt w przypadku zakłóceń.

Rozproszone sieci pomagają również zmniejszać opóźnienia dla aplikacji wrażliwych na czas, takich jak obserwacja Ziemi.

W nadchodząym białej księdze udostępnionej SpaceNews Skynopy wskazuje, jak obrazy satelitarne szybko uchwyciły 64-kilometrową kolumnę wojskową zmierzającą w stronę stolicy Ukrainy, Kijowa, we wczesnych godzinach inwazji Rosji.

Jednak dotarcie tych danych do analityków na Ziemi wymagało czasu, ponieważ statki kosmiczne na niskiej orbicie okołoziemskiej bez łączników między satelitami muszą przejść nad zatwierdzoną stacją naziemną, aby pobrać dane.

Dla architektur opartych na ograniczonej liczbie stacji opóźnienie zwykle wynosi około 90 minut lub więcej, nie licząc przetwarzania potrzebnego do przekształcenia tych danych w użyteczne informacje.

Jednak startup mówi, że operatorzy satelitarnych mogą zredukować opóźnienie łącza do około 20-40 minut, korzystając z bardziej geograficznie zróżnicowanej sieci stacji naziemnych.

"W otwierających godzinach inwazji w stylu blitzkrieg 90 minut to wieczność" ? czytamy w białej księdze.

"Czołgi posunęły się naprzód. Pozycje zostały przejęte. Wywiad jest cenny do analizy, ale utracił swoją operacyjną pilność. Chętnie byśmy wykryli kolumnę czołgów wchodzącą na granicę Ukrainy w niemal rzeczywistym czasie ? a nie odkrywać ją dopiero po przeleceniu orbity."

Pierre Bertrand, współzałożyciel i CEO Skynopy, powiedział, że firma nie doświadczyła realnego zdarzenia disruptingu od czasu założenia w 2023 roku, ale dodał, że klienci coraz częściej pytają, jak zapewnić ciągłość działania w przypadku awarii.

Atlas Space Operations, amerykańska firma założona w 2015 roku, przyjmuje podobne podejście do odporności, używając oprogramowania do łączenia operatorów z federacyjną siecią ponad 34 stacji naziemnych na całym świecie.

Chociaż założyciel Atlas i dyrektor ds. technologii Brad Bode stwierdził, że firma również nie doświadczyła bezpośrednich ataków na infrastrukturę naziemną, zauważył wyraźne sygnały zmieniającego się środowiska operacyjnego.

"To, co widzimy, szczególnie na Bliskim Wschodzie, to bardziej aktywne środowisko radiowe z zakłóceniami i zakłócaniem GPS," powiedział.

"To wprowadza niewielki, ale zauważalny wpływ na wydajność i skłania do większego skupienia na odporności."

Bode powiedział, że przekierowywanie ruchu nie stanowi głównego wyzwania, jeśli dany punkt zostanie zakłócony, ponieważ sieci zdefiniowane programowo mogą przekierować łącza satelitarne w czasie niemal rzeczywistym w rozproszonej infrastruktury.

"Główne ograniczenie to regulacje," powiedział. "Stacje naziemne muszą mieć licencję do transmisji do określonych statków kosmicznych, a te licencje są ograniczone geograficznie."

Sieci federacyjne umożliwiają operatorom satelitarnym wykorzystanie pojemności z nieużywanych, wstępnie licencjonowanych stacji naziemnych, zapewniając im więcej zapasowych źródeł bez konieczności posiadania dodatkowych lokalizacji.

"Operatorzy satelitarni powinni planować więcej licencjonowanych stacji niż spodziewają się ich użyć" ? kontynuował Bode, "a regulatorzy będą musieli działać szybciej, aby wspierać bardziej elastyczne, responsywne modele licencjonowania."

Nawet rozległe sieci stacji naziemnych pozostają narażone na zakłócenia ze strony innych punktów awarii na lądzie, nie mówiąc o światłowodach i kablach podmorskich, które są kluczowe dla łączności.

Space Norway, państwowy operator z Norwegii, który w 2022 roku doznał uszkodzenia jednego z dwóch podmorskich kabli łączących stały ląd z stacją naziemną na archipelagu Svalbard, tymczasowo wyłączył zapasową łączność dla ponad 100 anten używanych do pobierania danych z satelitów na biegunowej orbicie.

Niefortunne warunki pogodowe ustąpiły wystarczająco, aby naprawy mogły przywrócić kabel 11 dni później, co podkreśla znaczenie odpornej infrastruktury backhaul.

Chociaż w początkowych spekulacjach wskazywano na możliwość sabotażu ze strony Rosji w obliczu zaostrzonych napięć geopolitycznych w regionie Arktyki, śledczy nie znaleźli dowodów na działalność przestępczą. Podmorskie wstrząsy, kotwice ciągnące się z statków i inne niezamierzone przyczyny historycznie były głównymi winowajcami przerw w podmorskich kablach.

Norweskie Kongsberg Satellite Services, w której Space Norway jest częściowym właścicielem, obsługuje stację satelitarną Svalbard w ramach sieci liczącej ponad 30 lokalizacji na całym świecie.

Dan Adams, szef amerykańskiego oddziału KSAT, powiedział, że firma aktywnie rozwija tę sieć, aby sprostać popytowi klientów i poprawić odporność.

"To nie jest dla nas nowa kwestia," powiedział, "nasze rozproszone, oparte na sieci podejście z natury zapewnia odporność, umożliwiając klientom pobieranie danych z wielu regionów."

Adams powiedział, że KSAT również współpracuje z partnerami branżowymi w celu poprawy standaryzacji i architektur opartych na sieci, a także planowania operacyjnego w celu utrzymania ciągłości usług.

"Procesy regulacyjne i licencyjne mogą być wyzwaniem bez wcześniejszego planowania i koordynacji," powiedział.

"Jednak planowanie z wyprzedzeniem i współpraca między operatorami statków kosmicznych a sieci naziemnych mogą znacznie poprawić elastyczność. W miarę jak rośnie wolumen i złożoność misji kosmicznych, obciążenie procesami regulacyjnymi prawdopodobnie nie ulegnie poprawie w najbliższym czasie."

Duże konstelacje, takie jak Starlink SpaceX, coraz częściej korzystają z łączności między satelitami, aby przekazywać dane w przestrzeni i zmniejszać zależność od infrastruktury naziemnej w ogóle.

Prowadzone są również prace nad komercyjnymi konstelacjami przekazywania danych, które mają dać mniejszym operatorom podobne możliwości.

Jednak gdy państwa inwestują w broń anty-satelitarną i inne możliwości counterspace, przeniesienie większej części sieci na orbitę może przenieść ryzyko, a nie je wyeliminować.

Nawet ograniczone ataki na orbitę mogą generować kaskadowe odłamki, które mogą zaszkodzić szerszym operacjom kosmicznym i usługom, które na nich polegają.

Utrzymanie przepływu danych w kryzysie może zależeć równie dużo od tego, jak dobrze węzły mogą przetrwać zakłócenia, co od tego, ile ich zbudowano i gdzie są rozmieszczone.

Ten artykuł po raz pierwszy ukazał się w wydaniu SpaceNews Magazine z maja 2026 roku pod tytułem "Stacje naziemne w celowniku."

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Opublikowano: 2026-05-13 08:30

Zobacz satelitę