Panel bezpieczeństwa NASA zaleca przegląd planów Artemis.

Specjaliści ds. bezpieczeństwa NASA sugerują ponowną analizę koncepcji lądowania Artemis na Księżycu oraz podejścia agencji do postępowania w incydentach takich jak wadliwy test lotu Starliner.

Członkowie ASAP, czyli Panelu Bezpieczeństwa Lotów Kosmicznych NASA, zorganizowali publiczne posiedzenie 19 grudnia, aby przedyskutować rekomendacje do ich rocznego raportu, który ma się ukazać na początku przyszłego roku. Spotkanie zastąpiło planowane kwartalne posiedzenie publiczne, które odwołano z powodu zamknięcia rządu.

Jedno z zaleceń podkreśla obawy dotyczące architektury NASA dla misji Artemis na Księżyc, kwestię tę panel poruszał już w raporcie z 2023 roku. Wówczas ASAP zauważył zagrożenia związane z liczbą pierwszych operacji planowanych w Artemis 3, pierwszym załogowym lądowaniu na Księżycu.

"Panel sugeruje, aby NASA ponownie oceniła cele misji i ewentualnie architekturę dla Artemis 3 i kolejnych misji, by ustanowić bardziej zrównoważone podejście do ryzyka, priorytetyzować cele kierujące planowaniem i utrzymać stały rytm lotów" ? powiedział Bill Bray, członek panelu.

Panel nie zaproponował konkretnych zmian w architekturze Artemis, lecz ponownie podkreślił liczbę zadań, które będą realizowane po raz pierwszy w Artemis 3, w tym załogowe operacje lądownika Starship firmy SpaceX, dokowanie z Orionem w orbicie księżycowej i lądowanie na trudnym terenie południowego regionu polarnego Księżyca. ASAP w trakcie wcześniejszego posiedzenia we wrześniu doszedł do wniosku, że rozwój lądownika Starship był "opóźniony o lata".

"Każdy z tych celów misji niesie istotne wyzwania, a ich łączna złożoność generuje znaczne ryzyko techniczne i dla bezpieczeństwa całej misji" ? powiedział Bray. "Obecnie panel nie widzi całościowego planu, który adresowałby te cele ani pełnego sposobu złagodzenia związanego z tym ryzyka."

Susan Helms, przewodnicząca panelu, stwierdziła, że ASAP od lat obawia się podejścia NASA do misji Artemis, odwołując się do ryzyk, które zaczynają narastać dla Artemis 3 i późniejszych misji. Te ryzyka są obecnie "znaczące," dodała.

Helms dodała, że wierzy, iż NASA byłaby otwarta na rozważenie tej rekomendacji, biorąc pod uwagę możliwość zmian w ogólnej architekturze pod nowym administratorem agencji, Jaredem Isaacmanem.

Druga rekomendacja dotyczy mieszanki podejść kontraktowych, które NASA wykorzystuje w swoich programach, w tym lotach kosmicznych załogowych. Podejścia te obejmują od tradycyjnych kontraktów kosztowych po nagrody w modelu stałej ceny i umowy serwisowe, wszystkie z różnym stopniem wglądu lub nadzoru ze strony rządu.

Obawa, jak wyjaśniła Katrina McFarland, dotyczy zastosowania komercyjnych mechanizmów kontraktowych w programach rozwojowych. "Przeglądy programów załogowych, Systemu Lądowania Załogowego i Starliner wykazały, że nieregularny nadzór techniczny i nadmierne poleganie na zapewnieniach wykonawcy osłabiają odpowiedzialność za bezpieczeństwo, stabilność harmonogramu i rygor inżynieryjny," powiedziała.

To, dodała, odzwierciedla "szersze wyzwania instytucjonalne, takie jak fragmentaryjny nadzór, spadające wewnętrzne zdolności techniczne i niespójne praktyki zarządzania ryzykiem", które stanowią ryzyko dla Artemis i innych inicjatyw.

Panel zalecił to, co McFarland opisała jako "przeorganizowanie zarządzania na poziomie całej agencji" strategii nabywania dla programów lotów kosmicznych załogowych, "tak aby struktury kontraktów odzwierciedlały odpowiedni nadzór techniczny i nadzór nad bezpieczeństwem lotów kosmicznych odpowiedni do obowiązków NASA w zakresie zarządzania ryzykiem."

"Mamy w Artemis pełne spektrum kontraktów" ? powiedział członek panelu Charlie Precourt, który zaznaczył, że to tworzy wyzwania integracyjne. "To integracja tych różnych graczy, którzy mają różne bodźce, więc powinno się skupić na przeglądzie wszystkiego z myślą o mechanizmach kontraktowych."

Trzecie zalecenie panelu dotyczy tego, jak NASA poradziła sobie z wadliwym załogowym testowym lotem CST-100 Starliner na Międzynarodową Stację Kosmiczną w 2024 roku. Problemy z silnikami na tej misji doprowadziły NASA do zwrócenia statku bez załogi i zmusiły astronautów Butcha Wilmora i Suni Williams do pozostania na stacji przez dziewięć miesięcy, zanim wrócili na Crew Dragon.

Precourt powiedział, że panel nie bada technicznych przyczyn problemów lotu, które wciąż są w dochodzeniu, lecz skupił się na tym, jak NASA zarządzała sytuacją. ASAP obawia się, że NASA nie sklasyfikowała incydentu jako wypadek lub "bliski incydent o wysokiej widoczności", zgodnie z procedurami agencji.

"W rezultacie w częściach organizacji panowało zamieszanie co do priorytetów, uprawnień i odpowiedzialności różnych interesariuszy w zapewnieniu bezpiecznej operacji lotu i optymalnego wyniku" ? powiedział.

Podczas gdy panel chwalił fokus kadry kierowniczej NASA na tę kwestię podczas jej przebiegu, Precourt powiedział, że dyskusje "toczyły się nieprzerwanie przez dłuższy okres czasu ? kilka miesięcy ? z niepewnością na wielu etapach co do tego, kto był prawdziwym decydentem i jaki był ostateczny cel."

Ta niepewność, jak powiedział, częściowo wynikała z braku deklaracji o wypadku lub bliskim zdarzeniu. "Gdyby to zostało zrobione w odpowiednim czasie, po dokowaniu Starliner, komunikacja tych organów decyzyjnych i główna droga do rozwiązania kwestii powrotu załogi znacznie by się poprawiła," powiedział.

Panel zalecił, aby NASA przeglądała zarówno kryteria, jak i procesy obsługi takich zdarzeń, aby stało się "niebudzące wątpliwości", że każde zdarzenie z udziałem astronautów NASA powinno być zakwalifikowane jako wypadek lub bliski incydent, powiedział Precourt.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Opublikowano: 2025-12-20 08:10

Zobacz satelitę