Pegasus rozpoczyna misję ponownego podniesienia orbity

Rakieta Pegasus XL podjęła próbę podniesienia orbity satelity obserwacyjnego NASA Swift, co może być ostatnim lotem tej konstrukcji.

Rakieta Pegasus XL została uruchomiona z nośnika L-1011 i wystartowała o godzinie 4:36 czasu wschodniego 3 lipca, po trzydniowym opóźnieniu z powodu pogody i problemów technicznych. Ładunek o masie 425 kilogramów, satelita Link opracowany przez Katalyst Space, trafił na niską orbitę okołoziemską niecałe 13 minut później.

NASA wydała komunikat ponad siedem godzin później, informując że udało się nawiązać kontakt z Linkiem, nie ujawniając jednak dodatkowych szczegółów o stanie statku.

Firma Katalyst Space opracowała Link w ramach kontraktu NASA o wartości 30 milionów dolarów przyznanego we wrześniu ubiegłego roku, mającego na celu uratowanie obserwatorium Swift, które znajduje się na obniżającej się orbicie i grozi ponownym wejściem w atmosferę pod koniec bieżącego roku lub na początku przyszłego.

Firma wykorzystała rozwijaną wcześniej koncepcję serwisowania satelitów na niskiej orbicie, by dostarczyć statek gotowy do startu w ciągu dziewięciu miesięcy od przyznania kontraktu.

"To bezprecedensowy harmonogram prac rozwojowych," powiedział Kieran Wilson, główny naukowiec Linka w Katalyst Space, podczas odprawy przedstartowej 17 czerwca.

Teraz na orbicie Katalyst Space spędzi kolejny dwa tygodnie na inspekcjach statku kosmicznego, po czym Link rozpocznie zbliżanie do Swift i przegląd samego statku; cały proces ma potrwać od dwóch do trzech tygodni.

W trakcie prac obejmie to także ocenę Swift i określenie najlepszych miejsc na ładunku, do których będą mogły sięgnąć trzy robotyczne ramiona Linka.

Przed startem urzędnicy wskazali, że zidentyfikowali miejsca na Swift, które ramiona mogą objąć, ale chcą jeszcze przeprowadzić inspekcję statku, aby potwierdzić możliwość przechwycenia.

"Jesteśmy przekonani, że jeśli statek kosmiczny będzie działał na podstawowym poziomie, daje nam to swobodę i elastyczność w rozwiązywaniu wszelkich problemów napotkanych podczas manewru zbliżenia i bardziej wymagających zjawisk dynamiki," powiedział Wilson. Swift ma utrzymywać wysokość powyżej 300 kilometrów, poniżej której misja ponownego podniesienia nie byłaby możliwa co najmniej do października.

Swift wesprze te działania poprzez koordynację ruchu z Linkiem. "Swift jest nieprzygotowanym, lecz kooperatywnym partnerem w zbliżeniu," stwierdził. "Będziemy realizować serię manewrów jako tandem misji Swift i Link, by przeprowadzić te inspekcje na różnych dystansach."

Jeżeli Link zdoła przyczepić się do Swift, wykorzysta swoje silniki jonowe do podniesienia orbity z około 360 km do 550-600 km. Następnie odłączy się i zużyje resztę paliwa, by obniżyć orbitę i przyspieszyć deorbitację. Całkowita operacja podniesienia potrwa około trzech miesięcy, a po odlocie Linka Swift wznowi prace naukowe.

NASA oceniła misję ponownego podniesienia Swift jako przedsięwzięcie o wysokim ryzyku i wysokich nagrodach z powodu trudności związanych z serwisowaniem orbity statku oraz ograniczonego doświadczenia Katalyst Space w lotach kosmicznych. Mimo to agencja wskazała, że sukces może przynieść korzyści dla innych projektów NASA i przemysłu kosmicznego.

"Nie chcieliśmy tworzyć precedensu, że wszystko opuszczające orbitę musi być ponownie podniesione," powiedział Shawn Domagal-Goldman, dyrektor astrofizyki NASA, podczas odprawy przedstartowej.

Wydłużenie misji Swift przyniesie korzyści społeczności astrofizycznej poprzez możliwość monitorowania rozbłysków gamma i innych zjawisk wysokoenergetycznych.

"To obserwatorium o unikalnych możliwościach w astrofizyce," powiedział. "Dlatego zdecydowaliśmy się w tym momencie uratować ten projekt, ze względu na jego wyjątkowość."

Udane podniesienie Swift mogłoby otworzyć drogę do podobnych działań wobec innych instrumentów, w tym Teleskopu Hubble?a, którego orbita również obniża się i mógłby ponownie wejść w atmosferę w pierwszej połowie dekady lat 2030. Domagal-Goldman powiedział na posiedzeniu komisji doradczej w czerwcu, że byłby otwarty na misję reaktywowania Hubble?a, jeśli koszty eksploatacyjne teleskopu dałoby się ograniczyć.

To także ostatni zaplanowany start Pegasusa. Rakieta startowana z powietrza została opracowana przez Orbital Sciences Corp. i po raz pierwszy została wystrzelona w 1990 roku. Pojazd, który w latach 90. startował pięć do sześciu razy rocznie, w ostatnich 15 latach odbył zaledwie sześć misji. Start Linka był pierwszym startem Pegasusa od misji kosmicznej z czerwca 2021 roku.

Katalyst Space wybrał Pegasusa w listopadzie ubiegłego roku ze względu na unikalną orbitę Swift, o nachyleniu około 21 stopni. Northrop podobno zaoferował Katalyst Space Pegasusa, który był przechowywany po wyprodukowaniu dla innego klienta, po niskiej cenie.

Pod odprawą przedstartową Wes Collier, wiceprezes ds. systemów startowych w Northrop Grumman, pozostawił otwarte drzwi dla przyszłych startów Pegasusa. "Z pewnością jesteśmy otwarci na kontrakty następcze lub nowe możliwości Pegasusa," powiedział. "Uważamy, że to doskonały system dla przyszłych możliwości startów reagujących na zapotrzebowanie."

Collier wyraził podobne zdanie w oświadczeniu Northrop po starcie.

"Gotowy do startu w mniej niż osiem miesięcy, Pegasus jest wyborem numer jeden dla misji, które muszą wystartować teraz," powiedział. "Jego projekt startu z powietrza i sprawdzone silniki Orion oznaczają, że ładunki mogą dotrzeć na orbity, które są trudniejsze do osiągnięcia dla innych rakiet."

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!

Opublikowano: 2026-07-04 08:10

Zobacz satelitę