SpaceX planuje obniżyć orbity niektórych satelitów Starlink
SpaceX zamierza zmniejszyć wysokość orbity dla wybranych satelitów Starlink, tłumacząc to jako krok na rzecz bezpieczeństwa kosmicznego po ostatnich dwóch incydentach.
W oświadczeniu opublikowanym 1 stycznia na mediach społecznościowych, Michael Nicolls, wiceprezes ds. inżynierii Starlink w SpaceX, zapowiedział znaczną rekonfigurację konstelacji, przenosząc satelity z ok. 550 km na około 480 km.
Szacuje się, że dotknie to około 4 400 z blisko 9 400 satelitów na orbicie, a migracja na niższe wysokości potrwa w roku 2026. Nicolls dodał, że SpaceX skoordynuje te manewry z innymi operatorami, regulatorami i US Space Command.
"Zmiana ta zacieśni niższe orbity Starlink i poprawi bezpieczeństwo kosmiczne na kilka sposobów" - napisał. Na niższych wysokościach pojazdy kosmiczne będą mieć krótszy czas na deorbitację z powodu oporu atmosferycznego, jeśli nie będą w stanie samodzielnie zakończyć deorbitacji. Zjawisko to stanie się bardziej widoczne w miarę spadku aktywności słonecznej w nadchodzących latach, prowadząc do mniejszej gęstości atmosfery na niskiej orbicie okołoziemskiej.
Nicolls dodał, że redukcja wysokości skróci czas niekontrolowanego spadku przy minimum słonecznym z ponad czterech lat do kilku miesięcy.
Innym czynnikiem jest zagęszczenie. W wyniku tego ilość kosmicznych odpadów oraz planowanych konstelacji utrzymuje się poniżej 500 km, co ogranicza łączną możliwość kolizji - dodał Nicolls.
Obniżenie wysokości tych satelitów może przynieść także inne korzyści oprócz bezpieczeństwa kosmicznego, nie wymienione w komunikacie. Niższe orbity mogą redukować opóźnienia i podnosić wydajność dzięki krótszym dystansom między satelitami a antenami naziemnymi.
"Te kroki jeszcze bardziej wzmocnią bezpieczeństwo konstelacji, zwłaszcza w kontekście nieprzewidywanych manewrów i startów innych operatorów satelitów" - dodał Nicolls.
Wydarzenie prawdopodobnie nawiązuje do zeszłego miesiąca, gdy SpaceX podało, że satelita wystrzelona rakietą chińskiego Kinetica-1 minęła Starlinka w zaledwie 200 m, bez wypracowanej koordynacji między SpaceX a operatorem startu i satelitów.
Nicolls dodał, że obecnie SpaceX ma dwa nieczynne satelity na orbicie, w tym ten, który ostatnio uległ awarii. 18 grudnia SpaceX poinformowało, że Starlink-35956 doznał nieokreślonej anomalii 17 grudnia, co spowodowało venting ze zbiornika propelentu i uwolnienie niewielkiej liczby obiektów o relatywnie niskiej prędkości, które da się śledzić.
SpaceX nie ujawniło dalszych szczegółów, ale LeoLabs ? komercyjna firma zajmująca się śledzeniem kosmosu ? stwierdziło, że zachowanie satelity sugeruje "wewnętrzne energetyczne źródło" zamiast kolizji z odpadami lub mikrometeoroidami. LeoLabs dodało, że śledzi setki odpadów z tego statku kosmicznego i spodziewa się, że naturalnie rozpadną się w ciągu tygodni.
"Satelita pozostaje w dużej części nienaruszony, obraca się i ponownie wejdzie w atmosferę Ziemi, całkowicie zniknie w ciągu kilku tygodni," powiedziało SpaceX. Firma opublikowała także zdjęcie Starlink-35956 wykonane przez WorldView-3 firmy Maxar, potwierdzając, że statek kosmiczny nie rozpadł się.
"Nasi inżynierowie szybko pracują nad zidentyfikowaniem przyczyny źródłowej i ograniczeniem źródła anomalii oraz już wdrażają oprogramowanie do naszych pojazdów, które zwiększa ochronę przed tego typu zdarzeniami," oświadczył SpaceX.
Co istotne, SpaceX nie wystrzeliło jeszcze żadnych satelitów Starlink od czasu ogłoszenia incydentu z satelitą wystrzelonym w listopadzie, chociaż starty Starlink mają być wznowione tak szybko, jak 4 stycznia.
Postrzegane ryzyko związane z konstelacjami satelitarnymi, w szczególności Starlink, było omawiane na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ 29 grudnia.
Sesja nieformalna, znana jako spotkanie Arria-formula, została zorganizowana przez Rosję w celu zajęcia się tym, co opisała jako "ryzyka i wyzwania wynikające z niekoordynowanego użycia satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej."
Spotkanie trwające dwie i pół godziny było w dużej mierze okazją dla Rosji, Chin i kilku innych państw do wyrażenia swoich pretensji dotyczących Starlink w szczególności, powołując się na obawy dotyczące bezpieczeństwa kosmicznego oraz na użycie komercyjnych systemów satelitarnych do celów wojskowych i przez organizacje przestępcze.
"Delegacja Wenezueli uważa za konieczne, aby Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała megakonstelacje za realne zagrożenie dla bezpieczeństwa i suwerenności państw nieoperacyjnych, naruszając duch artykułu 1 Traktatu o Przestrzeni Kosmicznej," powiedziała Marglad Bencomo, urzędnik z Wenezueli.
Reprezentant Chin stwierdził, że "niekontrolowana proliferacja komercyjnych konstelacji satelitarnych przez pewne państwo, bez skutecznego uregulowania, doprowadziła do wyraźnych wyzwań w zakresie bezpieczeństwa i ochrony," dodając, że konstelacja Starlink "zwiększa ryzyko kolizji satelitów i powstawania odpadów kosmicznych."
Przedstawiciele państw Zachodu w dużej mierze odrzucili te twierdzenia, argumentując, że debata odciąga uwagę od wojny na Ukrainie i że takie kwestie lepiej omawiać na innych forach międzynarodowych.
"Jeżeli chodzi o kwestie, które Rosja poruszyła dzisiaj, Stany Zjednoczone podkreślają, że satelity komercyjne, w tym duże konstelacje satelitarnych, przynoszą kluczowe korzyści, w tym przygotowanie i odbudowę po klęskach, możliwości poszukiwania i ratownictwa oraz niezawodne łączności dla społeczności z ograniczonymi alternatywnymi sposobami dostępu do Internetu," powiedział Oscar Baez, amerykański przedstawiciel podczas sesji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.