Tajna gra wojenna Space Command ma obejmować 25 komercyjnych graczy.

Funkcjonariusze Dowództwa Kosmicznego USA oraz przedstawiciele 25 firm z branży kosmicznej wezmą udział w tajnym ćwiczeniu wojennym, które zaplanowano na przyszły tydzień w Colorado Springs.

"Skupimy się na najtrudniejszych problemach i zagrożeniach, które napotykamy, oraz na tym, jak chronić i zabezpieczyć tę domenę we współpracy z podmiotami komercyjnymi" ? powiedział generał-maj Samuel Keener, szef Działu Rozwoju i Szkolenia Dowództwa Kosmicznego USA, podczas 18 marca wydarzenia w Mitchell Institute for Aerospace Studies.

Ćwiczenie, które zaplanowano na 23 marca w The Aerospace Corporation, będzie pierwszym elementem serii kwartalnych gier wojennych zaplanowanych na 2026 rok, w których wezmą udział firmy z sektora prywatnego. Generał Stephen Whiting, dowódca Dowództwa Kosmicznego USA, zapowiedział ten projekt w styczniu jako część szerszego wysiłku mającego na celu włączenie przemysłu do planowania objętego klauzulą poufności.

Keener dodał, że decyzja o sklasyfikowaniu tej gry wojennej umożliwi poziom wymiany danych wywiadowczych, który dotąd nie był udostępniany partnerom z sektora komercyjnego. "Będziemy mogli dzielić się z nimi informacjami, które zwykle pozostają poza zasięgiem," powiedział. "To ogromna szansa dla nas i dla naszych partnerów komercyjnych."

Ta transformacja odzwierciedla ewolucję środowiska kosmicznego, w którym systemy wojskowe i prywatne coraz częściej współpracują ze sobą. Zabezpieczenia o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa narodowego, takie jak ostrzeganie przed rakietami i bezpieczna łączność, były tradycyjnie własnością państwa i podlegały ścisłym ograniczeniom. Obecnie architektura używana przez siły zbrojne uwzględnia konstelacje komunikacyjne prowadzone przez podmioty prywatne, sieci teledetekcyjne, warstwy przepływu danych oraz elementy świadomości kosmicznej.

W kryzysowych sytuacjach te systemy byłyby używane razem z zasobami rządowymi i mogłyby być atakowane na podobnych zasadach. Z punktu widzenia planowania wykluczenie firm, które je projektują i obsługują, grozi stworzeniem niekompletnego obrazu tego, jak konflikt w kosmosie mógłby się rozwijać.

Siły zbrojne tradycyjnie ograniczały dostęp do wrażliwych koncepcji operacyjnych, aby nie narażać podatności ani taktyk na ujawnienie. Obecnie urzędnicy przyznają, że ograniczanie tego dostępu może utrudniać realistyczne planowanie, gdy kluczowe zdolności znajdują się poza kontrolą rządu.

Ta zmiana odzwierciedla także wnioski z niedawnych konfliktów, w których prywatne usługi kosmiczne, takie jak łączność satelitarna i obrazowanie kosmosu, odegrały widoczną rolę operacyjną. Doświadczenia te podkreśliły, że dostawcy komercyjni nie są jedynie dostawcami, lecz uczestnikami w domenie kosmicznej podczas konfliktu.

Ćwiczenie marcowe skupi się na zagrożeniu bronią masowego rażenia w kosmosie, scenariuszu, który według planistów wymaga ścisłej koordynacji między rządem a sektorem prywatnym.

Broń masowego rażenia w kosmosie zwykle odnosi się do urządzenia jądrowego detonowanego na orbicie. Urzędnicy ds. obrony wyrażają obawę przed wybuchem jądrowym na wysokiej wysokości, który mógłby generować promieniowanie i skutki elektromagnetyczne zdolne do wyłączenia lub zniszczenia dużej liczby satelitów na szerokim obszarze niskiej orbity okołoziemskiej.

W odróżnieniu od konwencjonalnych broni antysatelitarnych, które atakują pojedyncze satelity, takie zdarzenie byłoby bezkryterialne. Mogłoby dotknąć satelity cywilne, komercyjne i wojskowe z wielu krajów jednocześnie, zakłócając łączność, nawigację, prognozowanie pogody oraz systemy dowodzenia i kierowania wojskiem.

Keener podkreślił, że celem szerszym niż pojedyncze ćwiczenia jest zbliżenie planowania wojskowego i sektora komercyjnego. Jak zaznaczył, te ćwiczenia pomogą Dowództwu Kosmicznemu lepiej zrozumieć wyzwania komercyjne, potrzeby oraz to, jak można skuteczniej współpracować.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Opublikowano: 2026-03-21 17:20

Zobacz satelitę