Transfer informacji satelitarnych z przestrzeni kosmicznej do chmury
W październiku 2024 r. NASA i ESA przeprowadziły serię prób systemowych w celu przetestowania transmisji danych ze stacji naziemnych ESA do komercyjnych serwerów w chmurze.
Operatorzy stacji naziemnych w centrum operacji kosmicznych ESA przygotowują się do kolejnego dużego wyzwania: przesyłania z powrotem na Ziemię danych z przyszłego teleskopu kosmicznego NASA Nancy Grace Roman.
Oczekuje się, że teleskop kosmiczny Nancy Grace Roman, zaplanowany na drugą połowę 2026 r., będzie przesyłał bezprecedensową ilość danych: 500 Mb/s w najwyższym tempie, sześć razy więcej niż misja ESA Euclid, która obecnie posiada rekord 75 Mb/s dla misji zlokalizowanej w punkcie Lagrange'a 2 Słońce-Ziemia.
Aby sprostać herkulesowemu zadaniu zebrania tego ogromnego zalewu danych, NASA, Europejska Agencja Kosmiczna i Japońska Agencja Badań Kosmicznych łączą możliwości pasma K swoich anten kosmicznych. ESA zapewni wsparcie z anteny New Norcia 3, która zostanie ukończona w drugiej połowie 2025 r.
W październiku 2024 r. NASA i ESA przeprowadziły serię prób systemowych w celu przetestowania transmisji takiego strumienia danych do stacji naziemnych ESA i jego transferu do dostawcy usług w chmurze wybranego przez NASA.
Wykorzystanie rozwiązań opartych na chmurze do gromadzenia danych oferuje zupełnie inny paradygmat w porównaniu z podejściem obecnych teleskopów kosmicznych.
Obecnie teleskopy kosmiczne - takie jak Euclid czy James Webb - nie korzystają z infrastruktury chmurowej. Po przesłaniu w dół pliki są rekonstruowane na każdej stacji naziemnej i przesyłane centralnie - w przypadku Euclid jest to ESOC - skąd są udostępniane społeczności.
W przypadku Kosmicznego Teleskopu Nancy Grace Roman infrastruktura komunikacyjna zostanie uproszczona. Każda stacja naziemna będzie demodulować sygnał, dekodować dane, przechowywać telemetrię w plikach i przesyłać je do najbliższego serwera (lub "punktu obecności").
"Test przeprowadzony w ESOC przebiegł pomyślnie. Udało nam się obsłużyć naszą część danych i przesłać je z serwerów w chmurze. Na drugim końcu procesu NASA obsłużyła pliki w chmurze i pomyślnie je zrekonstruowała", wyjaśnia Holger Dreihahn, szef sekcji oprogramowania zaplecza w ESOC.
"Zgodnie z oczekiwaniami, na razie nasza łączność nie odpowiada oczekiwanej przez Romana szybkości transmisji danych 500 Mb/s. Obecnie trwają prace nad zwiększeniem prędkości z 200 Mbit/s do 500 Mbit/s i więcej."
W ESA badane są rozwiązania oparte na chmurze do przechowywania i udostępniania różnego rodzaju danych telemetrycznych. Tego typu rozwiązania są już wykorzystywane przez NASA do udostępniania danych z obserwacji Ziemi.
"Ta aktywność jest kolejnym krokiem w naszej ewolucji w kierunku bardziej opartego na chmurze środowiska dla operacji ESA, a my zdobędziemy cenne doświadczenie w zakresie korzystania z usług komercyjnych dostawców jako efekt naszej pracy nad Kosmicznym Teleskopem Nancy Grace Roman" - mówi Holger.
ESA zapewni wsparcie z przyszłej anteny New Norcia 3, zlokalizowanej w Australii Zachodniej. Ta nowa antena uzupełni trzy obecne anteny kosmiczne w globalnej sieci stacji naziemnych ESA (Estrack). New Norcia 3 odegra kluczową rolę w naukowym łączu w dół Kosmicznego Teleskopu Nancy Grace Roman i innych misji ESA i ma zostać ukończona w drugiej połowie 2025 r.
Europejska Agencja Kosmiczna wniesie również wkład w detektory misji dla instrumentu koronagrafu, urządzenia do śledzenia gwiazd i baterie.
.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.