Wyścig w pozyskiwaniu Sił Kosmicznych o odbudowę kadry kontraktowej po cięciach etatów pracowników cywilnych.
Space Systems Command, kluczowy organ ds. zamówień i rozwoju kosmicznego w U.S. Space Force, zamierza zatrudnić specjalistów ds. kontraktowania i zaopatrzenia, aby nadrobić utratę setek pracowników cywilnych poniesioną w zeszłym roku w wyniku szerszych federalnych cięć kadrowych za czasów administracji Trumpa.
Te cięcia, wynikające z dobrowolnych wcześniejszych emerytur i programów odroczonych rezygnacji, dotknęły szczególnie mocno role związane z nabywaniem i kontraktowaniem, w momencie gdy Pentagon naciska siły zbrojne, by działały szybciej i przyjmowały nowe podejścia do zamówień. Liderzy Space Force twierdzą teraz, że powstała luka kadrowa staje się centralnym ograniczeniem ich zdolności do realizacji planów modernizacyjnych.
The Space Systems Command, podobnie jak cały Departament Lotnictwa, koncentruje się na potrzebie większych zasobów w zakresie kontraktowania, zwłaszcza w świetle wytycznych reformy nabyć, powiedział generał trójgwiazdkowy Philip Garrant, dowódca SSC, 22 stycznia podczas konferencji AFCEA Space Industry Days w Los Angeles.
Wytyczne Pentagonu dotyczące reformy nabyć, opublikowane w listopadzie, wzywają departament do rozwijania talentów zakupowych zdolnych do wprowadzania reform mających przyspieszyć modernizację i większe wykorzystanie technologii komercyjnych. Ale Garrant powiedział, że połączenie ubiegłorocznych redukcji etatów i długotrwałego zamknięcia rządu jesienią utrudniło obsadzenie wakatów. Jednym z potencjalnych rozwiązań, jak powiedział, jest rozszerzenie uprawnień do zatrudniania pracowników zdalnych, co poszerzyłoby pulę kandydatów poza tradycyjne ośrodki rządowe.
"To największe wyzwanie, przed którym stoję jako dowódca SSC" ? powiedział Garrant o niedoborach w kadrze kontraktowej. "To właśnie najbardziej mnie martwi."
Obawy te mogłyby się nasilać, jeśli w przyszłych latach nastąpi gwałtowny wzrost finansowania obrony. Prezydent Trump zaproponował budżet obronny na poziomie około 1,5 biliona dolarów na 2027 rok, co najprawdopodobniej przełożyłoby się na nowe uruchomienia i rozszerzenie portfeli dla Space Force.
"Jeżeli słuchałeś przemówień prezydenta, mówi on o budżecie na poziomie 1,5 biliona dolarów dla Departamentu Obrony w 2027 roku" ? powiedział Garrant. "Space Force dostanie znaczną część z tego, a SSC w szczególności dostanie szereg nowych programów."
Garrant podkreślił, że na razie jest zbyt wcześnie, by spekulować, które programy mogłyby być rozszerzone, przy czym decyzje w tej sprawie będą należeć do Pentagonu. Jego bezpośrednim celem, jak powiedział, jest zapewnienie obsady dla nowych biur programowych bez uszczuplania zasobów istniejących biur.
"Na teraz nie jest jeszcze czas na spekulacje, które programy mogłyby być rozszerzone; decyzje w tej sprawie będą należeć do Pentagonu. Moje najważniejsze zmartwienie to zapewnienie obsady dla nowych biur programowych bez szkodzenia istniejącym biurom."
"Moim priorytetem jest zasilenie zupełnie nowych biur programowych bez szkodzenia istniejącym biurom programowym," powiedział. "W ubiegłym roku straciliśmy wielu oficerów kontraktowych w wyniku dobrowolnych wcześniejszych emerytur i programów odroczenia rezygnacji, i szukamy ulgi dla niektórych naszych zdalnych oficerów kontraktowych."
SSC rozważa zatrudnienie kontraktorów pracujących jako nabywcy, aby pomóc zmniejszyć obciążenie pracą, ale Garrant opisał to jako rozwiązanie tymczasowe, a nie trwałe. "Problem z nabywcami kontraktów, choć uzyskujesz świetną pulę doświadczonych profesjonalistów do pracy, nie rozwijasz następnego pokolenia oficerów kontraktowych."
Niedobór ten już wywołał mierzalne skutki. Garrant powiedział, że niewystarczająca zdolność kontraktowa wydłuża terminy zakupów, stojąc w sprzeczności z wytycznymi Pentagonu dotyczącymi przyspieszenia nabyć. W czasie zamknięcia rządu programy kontynuowały postęp, ale w wolniejszym tempie.
"To nie jest trywialne, i powiem wam, że podczas zamknięcia widzieliśmy realne skutki," powiedział. "Praca została wykonana, ale zajęło to dłużej."
Aby odbudować proces rekrutacyjny, SSC prowadzi rekrutację absolwentów uczelni zainteresowanych rozpoczęciem kariery w administracji rządowej i nawiązuje kontakt z małżonkami żołnierzy, którzy mogliby pracować zdalnie bez specjalnych zwolnień. Dowództwo również dąży do szerszych wyjątków, aby umożliwić zdalne zatrudnianie na większej liczbie stanowisk.
"Pracujemy nad uzyskaniem wyjątku, aby na większą skalę kontynuować zatrudnianie zdalne" ? powiedział Garrant.
"Chciałbym zatrudnić więcej," dodał. "Moja możliwość zdobycia oficerów kontraktowych jest dość ograniczona, ponieważ muszą wspierać Siły Powietrzne. Chętnie zatrudnilibyśmy także osoby cywilne."
Geografia dodaje kolejny poziom trudności. SSC główne operacje prowadzi w Los Angeles, na konkurencyjnym i drogim rynku pracy dla specjalistów technicznych. Aby rozszerzyć możliwości zatrudnienia, dowództwo otworzyło biura w Huntsville, Alabama; Albuquerque, Nowe Meksyk; Colorado Springs, Kolorado; Bostonie; oraz w Waszyngtonie, D.C.
"Jeśli uda mi się uzyskać wyjątek dla zdalnego zatrudniania, wtedy wszystko będzie możliwe," powiedział Garrant.
Podkreślił, że ostatnie wydarzenia przynajmniej otworzyły drzwi do odbudowy siły roboczej. "Dobrą wiadomością," powiedział, "jest to, że otrzymaliśmy pełne uprawnienia do ponownego uruchomienia całego naszego zatrudnienia, zarówno po stronie Sił Powietrznych, jak i Space Force, dla naszych cywilów. Tak więc agresywnie rekrutujemy na wakaty, priorytetując według obszaru misji i lokalizacji. Będę nadal podkreślał, że kontraktowanie to moja priorytet."
Zewnętrzni analitycy twierdzą, że luka w kontraktowaniu stanowi strukturalne ryzyko dla Space Force wraz z rosnącymi budżetami. Starszy współpracownik American Enterprise Institute, Todd Harrison, podkreślił ten problem w ubiegłym tygodniu podczas rozmowy z analitykami branży, zorganizowanej przez Vertical Research Partners.
Harrison argumentował, że ryzyko modernizacji Space Force w 2026 r. nie wynika z braku finansowania, lecz z luki w realizacji, wynikającej z kurczącej się kadry ds. nabyć zarządzającej coraz bardziej skomplikowanymi programami.
"To, co powiedziałbym teraz o kosmosie, to że Space Force ma obfite finansowanie na programy kosmiczne, a wyzwaniem jest naprawdę wykonanie," powiedział Harrison.
"Problem, dodał, polega na tym, że kadra potrzebna do przesuwania tych środków skurczyła się. "Sposób, w jaki to widzę, to że prawie dławią się finansowaniem i jak iść naprzód z tymi programami."
Przed Kongresem w zeszłym roku liderzy Space Force powiedzieli, że służba straciła prawie 14 procent całkowitego cywilnego personelu - około 780 osób - w wyniku wcześniejszych emerytur, dobrowolnych rezygnacji i zamrożenia zatrudnienia, co było znacznym ciosem dla jej bazy wsparcia w zakresie nabyć i programów.
Ważne jest to, że oficerowie kontraktowi to ci, którzy "doprowadzają pieniądze do przepływu i programów do płynięcia", powiedział Harrison. Bez odbudowanej kadry ds. zakupów ostrzegł, że dodatkowe finansowanie lub nowe uruchomienia programów mogłyby jeszcze bardziej obciążyć system, zamiast przyspieszyć dostawę.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.