Artemis 2 w dobrym stanie zmierza w kierunku Księżyca
Dzień po uruchomieniu silnika prowadzącego ku Księżycowi, kosmiczny okręt Artemis 2 Orion pracuje bez większych trudności, odnotowując jedynie drobne usterki.
Podczas briefing'u prasowego 3 kwietnia przedstawiciele NASA stwierdzili, że są zadowoleni z wyników Oriona podczas pierwszej załogowej misji, gdy jednostka zbliża się do połowy dystansu dzielącego Ziemię od Księżyca.
"Nasze podsystemy nadal działają bardzo dobrze. Wszystko jest nominalne i zgodne z oczekiwaniami," powiedział Howard Hu, szef programu Orion w NASA. Analiza danych z manewru translunar injection Oriona z 2 kwietnia, który wyprowadził Oriona poza orbitę Ziemi na trajektorię powrotu swobodnego wokół Księżyca, wskazuje, że zużycie paliwa mieściło się w 5% prognoz.
Przesyłając ten formularz, akceptujesz politykę prywatności SpaceNews oraz regulamin korzystania i zgadzasz się na otrzymywanie od nas i partnerów wiadomości e-mail. Masz możliwość wypisania się w każdej chwili.
"To naprawdę imponujące, że wszystko poszło tak sprawnie" ? stwierdził, komentując pracę głównego silnika jako "niesamowitą".
Skuteczność manewru doprowadziła do odwołania pierwszej z trzech zaplanowanych korekt trajektorii, wyznaczonych na 3 kwietnia. "Włączymy to do następnej przewidzianej korekty trajektorii jutro" ? stwierdził Judd Frieling, dyrektor lotów Artemis 2.
Załoga napotykała kilka drobnych problemów. Pod koniec 2 kwietnia, podczas transmisji medialnej, astronauci wspomnieli, że wnętrze kapsuły było chłodniejsze, niż by sobie życzyli. "Szkoda, że nie mamy ze sobą śpiworów o niższej temperaturze" ? powiedział Victor Glover, pilot Artemis 2.
Podczas konferencji Frieling dodał, że po starcie operatorzy wyłączyli część grzałek w osłonie kapsuły, co doprowadziło do spadku temperatury w kabinie do środkowych 60 stopni Fahrenheita. Zareagowano, uruchamiając grzałki i dostosowując wentylację, co podniosło temperaturę do dolnych-środkowych 70 stopni.
Hu dodał, że pojawił się problem z systemem napełniania helu w silnikach manewrowych w module serwisowym, jednak funkcjonuje system redundarny. "Żadnych wpływów na misję," zaznaczył, dodając, że awaria redundantnego układu nie uniemożliwiłaby pracy silników w trybie "blowdown."
Frieling i Hu podkreślili, że prowadzą także prace nad interakcją Oriona z załogą. Doskonałym przykładem są liczne ostrzeżenia i noty ostrzegawcze dotyczące kwestii nieistotnych lub nie wymagających działań ze strony załogi.
"Ostrzeżenia i uwagi wynikają z ograniczeń, które wspólnie ustalamy z zespołem inżynieryjnym i zespołem operacyjnym," powiedział Hu. "Czasem nie udaje nam się tego w pełni zrealizować."
"To także lekcja tego, jak pojazd współdziała z człowiekiem w pętli," dodał Frieling.
Załoga będzie kontynuować szereg testów i pokazów podczas podróży ku Księżycowi, z planowanym najbliższym zbliżeniem 6 kwietnia. "Są w doskonałym nastroju i naprawdę podekscytowani możliwością pobytu tam," powiedziała Lakiesha Hawkins, pełniąca obowiązki deputy associate administrator for exploration, podczas briefingu.
Również sami astronauci przedstawili podobne oceny podczas sesji pytań na wydarzeniu medialnym 2 kwietnia. "To po prostu niezwykłe," stwierdził kanadyjski astronauta Jeremy Hansen, który realizuje swoją pierwszą misję kosmiczną. "Bardzo mi się tu podoba. Szkoda, że nie mogłem tu dotrzeć wcześniej."
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.