Awaria anteny Sieci Głębokiej Przestrzeni przypisywana jest nieprawidłowemu szkoleniu i procedurom.

Śledztwo NASA stwierdziło, że znaczne szkody na jednej z największych anten DSN (Deep Space Network) wynikły z błędnego szkolenia personelu i wadliwych procedur.

W bieżącym miesiącu NASA opublikowała zredagowaną, finalną wersję raportu dotyczącego incydentu z anteną DSS-14, 70-metrową anteną DSN w Goldstone w Kalifornii. Ta antena pozostaje wyłączona od 16 września.

Przy nadmiernym obrocie antena doznała uszkodzeń, napinając i łamiąc przewody i węże, w tym doprowadzające wodę do systemu gaśniczego. W rezultacie baza anteny została zalana wodą o objętości ponad 750 000 litrów, która zawierała także glikol.

Szacunkowe straty na antenie wyniosły od 4,1 do 4,6 milionów dolarów, co pozwoliło sklasyfikować incydent jako wypadek typu "Type A" według NASA.

Śledztwo wskazało sześć kluczowych zdarzeń poprzedzających wypadek, chociaż publiczna wersja raportu usuwa niemal wszystkie szczegóły. Zdarzenia te miały miejsce w nieokreślonym okresie przed wypadkiem, gdy system ograniczników hydraulicznych anteny przestał działać.

Zgodnie z harmonogramem raportu 15 września doszło do anomalii podczas łączności z satelitą Juno, co doprowadziło do prac utrzymaniowych i rozwiązywania problemów. Następnie antena była kilkakrotnie ograniczana w obrocie, co wymusiło prace naprawcze, które doprowadziły do niezamierzonego nadmiernego obrotu podczas kolejnej sesji łączności z Juno 16 września. Doszło również do dodatkowego uszkodzenia, gdy operatorzy próbowali złożyć antenę, co wywołało dalszy nadmierny obrót.

Śledztwo zidentyfikowało kilka podstawowych przyczyn wypadku: personel na miejscu nie był odpowiednio przeszkolony, procedury były niewystarczające, a obiekt "nadmiernie polegał na nieudokumentowanych praktykach i wiedzy instytucjonalnej".

"Śledztwo wymieniło pewne problemy: kulturowe elementy w miejscu pracy, niewystarczające procedury, nieudokumentowane praktyki i niejasne role i zakresy odpowiedzialności," powiedział Greg Heckler, zastępca kierownika programu SCaN (Space Communications and Navigation) w NASA, podczas spotkania Grupy Oceny Małych Ciał 10 czerwca.

Raport podkreślił poleganie na "osobistych bohaterskich czynach" personelu na miejscu Goldstone, opisanych jako "gotowi zrobić wszystko, by antena działała". Zastrzeżenie polegało na tym, że prowadziło to do wykonywania zadań wykraczających poza kwalifikacje, pracy po długich godzinach, co powodowało zmęczenie i pomijanie testów, które według nich opóźniłyby przywrócenie anteny do eksploatacji.

Wnioski sugerują, że gdyby obsługa terenowa działała z większą rozwagą lub była skłonna pozostawić antenę w stanie awarii w trakcie incydentu, prawdopodobnie nie doszłoby do niepożądanego wyniku.

Raport zawiera dwadzieścia zaleceń, w tym potrzebę "zachęcania do rygoru technicznego nad osobistymi bohaterskimi czynami" oraz usprawnienie szkoleń i procedur.

"Nasz zespół operacyjny w SCaN ocenia całą infrastrukturę SCaN, obejmując DSN i Near Space Network, biorąc pod uwagę ustalenia dochodzeniowe, aby sprawdzić, czy występują podobne zachowania," powiedział Heckler, dodając, że celem jest opracowanie spójnego i kompleksowego planu, który to uwzględni.

Na początku bieżącego roku wydawało się, że antena DSS-14 powróci do pracy w maju po naprawach, ale później została ponownie wyłączona w sierpniu z powodu dużych prac modernizacyjnych, które miały potrwać do października 2028. NASA jednak twierdzi, że antena pozostanie wyłączona podczas tych prac.

DSS-14 jest jedną z trzech anten o średnicy 70 metrów w DSN, największą w sieci złożonej z 14 anten, obejmującej także lokalizacje w Australii i Hiszpanii. Pomimo długiej przerwy w użytkowaniu, agencja twierdzi, że zapotrzebowanie na usługi komunikacyjne zaspokajane jest za pomocą pozostałych anten.

Dotyczy to misji Artemis 2 w kwietniu, kiedy DSN zapewniał łączność podczas lotu statku Orion wokół Księżyca. W Artemis 1 w 2022 roku DSN obciążał misje naukowe, zmuszając je do rezygnacji z setek godzin czasu; Heckler ocenił, że wsparcie DSN dla Artemis 2 przebiegało znacznie płynniej.

"Nauczymy się wielu lekcji z Artemis 1, dlatego wprowadziliśmy nowe procesy przed Artemis 2, skoncentrowane na koordynacji i harmonogramowaniu względem wszystkich misji," dodał. "Uważam, że przyniosły one pozytywne rezultaty. Otrzymaliśmy entuzjastyczne opinie Dyrekcji Misji Naukowych po zakończeniu misji i będziemy kontynuować ocenę tego sukcesu po każdej misji."

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Opublikowano: 2026-06-17 08:00

Zobacz satelitę