Baza księżycowa ma plan sprzętu. Potrzebuje również strategii oprogramowania.
Na początku mojej kariery w SpaceX byłem jedyną osobą poświęconą szkoleniu zespołu kontroli misji dla Dragona. Przez trzy lata rozwijałem program szkoleniowy dla zespołu operacyjnego. Dokumentacja była często odkładana na później, bywało, że traktowano ją jako dodatkowy ciężar w stosunku do samej pracy nad przygotowaniem misji.
W pewnym momencie przyszła potrzeba skalowania. Nastąpiły miesiące rekonstrukcji decyzji, które powinny były być zapisane od dnia pierwszego: jak zachowywały się pewne anomalie, różne miejsca startu i zakończenia misji, setki drobnych decyzji, które mogły wpływać na to, jak szkolenie było tworzone, komunikowane i omawiane. Zaległy dług operacyjny wynikający z odkładania tej pracy okazał się kosztowniejszy niż przebudowa sprzętu. Po prostu dłużej to trwało, zanim to zrozumiano.
Przesyłając ten formularz, wyrażasz zgodę na politykę prywatności SpaceNews oraz na warunki i zasady oraz na otrzymywanie od nas i naszych partnerów wiadomości e-mail. W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji.
Ogłoszenie planów NASA dotyczących powrotu na Księżyc w tym tygodniu skłania mnie do przemyślenia tej lekcji i tego, jak wpłynie to na nową erę ludzkiej eksploracji kosmosu, gdy buty kosmonautów ponownie zetkną się z powierzchnią.
Dyrektor programu NASA Isaacman przedstawił właściwą wizję w odpowiednim momencie podczas Ignition. Ameryka ma wygrać dzięki stałej bazie księżycowej, budowanej w celowych fazach. Zwycięstwo w drugim wyścigu kosmicznym będzie zależało od załogowych lądowań co sześć miesięcy, realizowanych przez dwóch niezależnych dostawców, agresywnej ekspansji programu CLPS, demonstratora napędu jądrowego na Marsa w 2028 roku i długoterminowego sygnału popytu, który wykracza poza Artemis 5.
Prowadzenie NASA na czele to cenna wartość. NASA formułuje kierunek, którego prywatny sektor nie zawsze potrafił połączyć, łączy ponad 60 międzynarodowych partnerów i najbardziej wydajny na świecie ekosystem kosmiczny oraz inwestuje w pokolenia przedsięwzięć, które popchną cywilizację ku trwałemu osiedleniu się poza Ziemią.
Jak powiedział Isaacman: nie wracajcie na Księżyc tylko po ślady i flagi; kontynuujcie to, co przerwaliśmy ponad pół wieku temu, zbudujcie trwałą obecność i powodzenie misji. Ambicja i pilność idą w parze z postępem.
Ale sama ambicja nie wystarczy, by utrzymać stałą bazę na Księżycu. To, jak NASA i powiązane siły kosmiczne zbudują, przetestują i zrealizują program o takiej skali, zadecyduje o powodzeniu. To projekt napędzany sprzętem, lecz nie da się go zrealizować na oprogramowaniu, które nie zostało do niego zaprojektowane.
Podróże na Księżyc mają długą tradycję, lecz od czasu ostatniej załogowej misji mamy do czynienia z nową erą innowacji.
Apollo pokazał, że oprogramowanie mogło zabrać ludzi na Księżyc. Teraz era bazy księżycowej wymaga oprogramowania, które utrzyma nas na miejscu. Jak zauważano, różnica między sukcesem a porażką będzie mierzona w miesiącach, nie w latach.
SpaceNews zobowiązuje się do publikowania różnorodnych perspektyw w naszej społeczności. Niezależnie od tego, czy jesteś akademikiem, liderem, inżynierem, czy obywatelem kosmosu, prześlij swoje argumenty i poglądy na opinion (at) spacenews.com, aby zostać rozważonym do publikacji online lub w naszym kolejnym magazynie. Jeśli masz coś do zgłoszenia, zapoznaj się z naszymi ostatnimi artykułami opinii i wytycznymi składania wniosków, aby wiedzieć, czego szukamy. Perspektywy przedstawiane w tych artykułach opinii są autorów i nie muszą reprezentować ich pracodawców ani afiliacji zawodowych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.