Blue Origin dąży do wznowienia startów New Glenn do końca roku

Szef Blue Origin ocenia, że zniszczenia platformy startowej New Glenn nie są tak poważne, jak się spodziewano, i że pojazd mógłby wznowić loty jeszcze w tym roku.

W aktualizacji z późnego wieczora 1 czerwca Dave Limp zaznaczył, że najważniejsza infrastruktura na Kompleksie Startowym 36, w tym zbiorniki przechowujące ciekły tlen, wodór i metan, pozostaje w dobrym stanie po wybuchu rakiety 28 maja podczas testu zapłonu statycznego.

"To szczęście, bo te elementy mają bardzo długie okresy dostaw," wyjaśnił, odnosząc się do zbiorników. Booster użyty przy drugim i trzecim locie, a także trzy górne stopnie, składowane w poziomej hali integracyjnej niedaleko platformy, także wyglądają na utrzymane w dobrym stanie."

Jednak platforma doznała poważnych uszkodzeń. Wieża odgromowa uległa zniszczeniu, podobnie transporter-erektor rakiety. Główna wieża platformy została uszkodzona, a metalowe belki zostały wygięte.

"Ogromna wieża nośna jest uszkodzona, lecz da się ją naprawić na miejscu, bez konieczności burzenia i wymiany," stwierdził Limp. Firma rozważała już "alternatywną koncepcję operacyjną pionową" (vertical CONOP), czyli sposób ustawienia rakiety na platformie zamiast transporter-erektora. "Teraz przejdziemy od razu do tego; nie będziemy potrzebować nowego transporter-erektora."

Dodał, że cała ta praca, wraz z dochodzeniem dotyczącym samego wybuchu, mogłaby zakończyć się w najbliższych siedmiu miesiącach. "Wciąż polecimy ponownie przed końcem tego roku," zaznaczył.

To znacznie przyspieszony harmonogram w porównaniu z innymi incydentami. SpaceX potrzebował 15 miesięcy, by odbudować Space Launch Complex 40 na Cape Canaveral po wybuchu rakiety Falcon 9 podczas przygotowań do testu zapłonu statycznego we wrześniu 2016. Platforma Startowa 0A na kosmodromie Wallops Island w Virginii została mocno uszkodzona, gdy rakieta Antares zawiodła kilka sekund po starcie i spadła w pobliżu platformy w październiku 2014, co zajęło około roku naprawy.

Komentarze Limp?a pojawiły się po zamieszaniu wokół oceny NASA odnośnie czasu napraw platformy. CNBC podało 1 czerwca, że administrator NASA Jared Isaacman, przemawiając na konferencji zorganizowanej przez sieć telewizyjną, powiedział, że to "w granicach możliwości", że platforma może nie być gotowa aż do 2028 roku.

Isaacman, w późniejszym wpisie w mediach społecznościowych, stwierdził, że jego uwagi zostały źle zinterpretowane. "Chodziło o harmonogram Moon Base i nagrody za ostatni łazik księżycowy," napisał. "Podkreślałem, że te misje nie odbędą się aż do 2028 roku, co powinno być możliwe w kontekście odbudowy platformy."

NASA 26 maja ogłosiła wybór lądownika Blue Moon Mark 1 firmy Blue Origin do dwóch misji dostarczających łaziki księżycowe, realizowanych przez Astrolab i Lunar Outpost. Byłyby to trzecie i czwarte misje tego lądownika dla NASA, po Moon Base 1, który miał zostać wystrzelony tej jesieni, oraz po misji łazik VIPER przyznanej Blue Origin we wrześniu ubiegłego roku i planowanej na 2027 rok.

Blue Moon, w wersji Mark 1 robotycznej i Mark 2 załogowej, ma być wyniesiony na orbitę z platformy New Glenn. Opóźnienia w ponownym uruchomieniu New Glenn i jej platformy startowej wpłynęłyby na misje robotyczne oraz Artemis 3, NASA planowaną do startu w połowie 2027 roku, w której załogowy statek Orion miałby dokować z Blue Moon Mark 2 oraz SpaceX Starship na niskiej orbicie okoł?ziemskiej.

Podczas spotkania Narodowych Akademii Nauk 2 czerwca Lori Glaze, pełniąca obowiązki asystenta administratora ds. rozwoju systemów eksploracyjnych w NASA, powiedziała, że wciąż jest zbyt wcześnie, by ocenić, jak wypadek New Glenn może wpłynąć na plany Artemis 3. NASA planuje przekazać aktualizację Artemis 3 9 czerwca, w tym ogłoszenie załogi misji.

"Bardzo ściśle współpracujemy z Blue," powiedziała. "Będziemy mieć więcej informacji na temat dalszych kroków, ale na razie nadal bardzo mocno naciskamy na misję Artemis 3."

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Opublikowano: 2026-06-04 10:10

Zobacz satelitę