Drugi satelita Starlink notuje anomalię, która generuje kosmiczne śmieci
KENNEDY SPACE CENTER, Fla. - Po raz kolejny w nieco ponad trzy miesiące satelita SpaceX Starlink wygenerowała fragmenty na skutek domniemanej awarii na orbicie.
SpaceX potwierdził 30 marca, że Starlink-34343 "doświadczył anomalii" 29 marca, co doprowadziło do utraty łączności z pojazdem kosmicznym. Satelita, wystrzelona w maju 2025 r., znajdowała się na wysokości około 560 kilometrów.
LeoLabs, przedsiębiorstwo zarządzające siecią radarów śledzących obiekty na niskiej orbicie, poinformowało 30 marca, że zlokalizowano kilkadziesiąt obiektów w pobliżu Starlink-34343 po incydencie. Zwrócono uwagę, iż możliwe jest istnienie kolejnych fragmentów.
LeoLabs zidentyfikował zdarzenie tworzenia fragmentów powiązane z SpaceX Starlink-34343 29 marca 2026 roku. Szczegóły znajdziesz poniżej. ?? pic.twitter.com/54FoV3s953
Zarówno SpaceX, jak i LeoLabs zbagatelizowały ryzyko związane z incydentem. SpaceX zapewnił, że fragmenty nie stanowią zagrożenia dla ISS ani dla zbliżającego się startu Artemis 2. Tego samego dnia SpaceX kontynuował start Falcon 9 w misji Transporter-16.
"LeoLabs stwierdził, że ze względu na niską wysokość incydentu fragmenty prawdopodobnie ponownie wejdą w atmosferę w ciągu kilku tygodni." ? oświadczył LeoLabs.
Dodano również, że zdarzenie Starlink-34343 wygląda podobnie do incydentu z 17 grudnia dotyczącego Starlink-35956. W tamtym momencie nieokreślona anomalia spowodowała gwałtowne wypchnięcie paliwa ze zbiornika i nagły spadek wysokości o 4 kilometry, lecz statek pozostał nienaruszony, co potwierdzono na zdjęciach wykonanych przez satelitę Vantor.
LeoLabs zauważył, że wcześniejszy incydent wyglądał na spowodowany przez "wewnętrzne źródło energetyczne", a nie przez kolizję fragmentów. Takie źródła obejmują zbiorniki paliwa i baterie.
Ta dezintegracja nastąpiła na niższej orbicie, na wysokości około 418 km, a fragmenty były poniżej Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Statek ponownie wszedł w atmosferę 17 stycznia, według The Aerospace Corp.
SpaceX nie ujawnił przyczyny incydentu ani nie stwierdził, że Starlink-34343 doznał tej samej anomalii. "Zespoły SpaceX i Starlink aktywnie pracują nad ustaleniem źródłowej przyczyny i szybko wprowadzą niezbędne naprawy" - oświadczył SpaceX w odniesieniu do zdarzenia z 29 marca.
Chociaż SpaceX wyglądał na wstrzymanie startów Starlink po grudniowym incydencie ? po dwóch misjach Starlink 17 grudnia, kolejna nastąpiła dopiero 4 stycznia ? nie było natychmiastowych oznak podobnego zawieszenia po najnowszej anomalii. Falcon 9 wystartował z Cape Canaveral Space Force Station około sześć godzin po oświadczeniu SpaceX, zabierając 29 satelitów Starlink.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.