Gdy geopolityka kształtuje przestrzeń kosmiczną, SpinLaunch dostrzega okazję.

Dyrektor generalny SpinLaunch Massimiliano \"Massi\" Ladovaz nakreśla ambitny scenariusz dynamicznie ewoluującego rynku kosmicznego, z którego wpływy geopolityczne i kwestie suwerenności idą w parze z postępami inżynieryjnymi.

Ladovaz wskazał, że rozwiązanie Meridian SpinLaunch, które ma bazować na mniejszych, bardzo efektywnych satelitach, mogłoby uczynić suwerenne konstelacje dostępne finansowo dla państw i regionalnych operatorów, którym wcześniej brakowało środków, aby konkurować.

Ladovaz rozmawiał z SpaceNews o rozwijającej się technologii startowej firmy, która posługuje się przyspieszeniem kinetycznym zamiast klasycznych rakiet oraz o szerszej strategii mającej na celu drastyczne ograniczenie kosztów uruchomienia konstelacji satelitarnych.

Następnie rozmowa została zredagowana w celu klarowności i zwięzłości.

David Ariosto: Firma zasłynęła przede wszystkim dzięki temu, jak działa ta technologia - wykorzystuje odśrodkowe przyspieszenie i mechaniczne ramie w dużej komorze próżniowej, by wyrzucać ładunki na orbitę, co eliminuje tradycyjne rakiety.

Massi Ladovaz: Jasne. Kto nie słyszał o SpinLaunch? To niesamowite, co zespół osiągnął. To świadczy o charakterze przedsiębiorstwa. Naprawdę rewolucjonizuje podejście do innowacji. Próbuj mieć problem i spojrzeć na niego z innej perspektywy.

Owszem, sam masz za sobą lata pracy w świecie kosmicznym i doświadczenia w całej branży. Wraz z Twoim rozwojem przywódczym, co skłoniło Cię do dołączenia do SpinLaunch?

Przez 25 lat byłem w sektorze, zrealizowałem wiele satelitów, a także pełniłem funkcję CTO w OneWeb. To oznacza setki misji. Gdy zaproponowano mi pracę w SpinLaunch, początkowo odrzekłem: nie, nie jestem zainteresowany. Po gruntownej due diligence doszedłem do wniosku, że zespół dokonał naprawdę przełomowego osiągnięcia. Dlatego byłem podekscytowany i powiedziałem: \"Chcę być częścią tego.\"

Jakie nauki wyniosłeś?

Najważniejsze, mam za sobą liczne rany związane z budową konstelacji. Wiem, jak trudne bywa zbudowanie takiej sieci, ale staram się rozwijać to, co zespół stworzył. Główną cechą Meridian jest nowatorskie podejście do problemu LEO. Meridian jest znacznie tańszy w budowie i wdrożeniu niż inne systemy. Koszt zbudowania i postawienia konstelacji liczy się w setkach milionów zamiast miliardów. To skłoniło mnie do uwagi, że trzeba zmienić strategię wejścia na rynek. Dzisiaj pojawia się nowe wyzwanie w branży, związane z kontrolą i suwerennością staje się kluczowym elementem. Ta zmiana może przynieść rewolucję, bo jeśli konstelacja kosztuje 6-8 miliardów, często państwo ma problem z finansowaniem. Ale jeśli powiesz rządowi, że koszt to setki milionów, drzwi otwierają się. To właśnie tam dokonaliśmy zmiany w strategii wejścia na rynek. To mój wkład.

Niektórzy klienci koncentrują się na minimalizowaniu kosztów infrastruktury - na przykład Kuiper i Amazon. Dobrze dla nich. Jednak wielu innych obawia się, że pewnego dnia mogliby zostać odcięci. Ktoś mógłby decyzją polityczną zabrać im dostęp do systemu. To wywołuje silny niepokój szczególnie w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Azji. Jesteśmy nadal młodym startupem, ale popyt klientów jest ogromny. Oni pragną kontroli i suwerenności.

Czy ta różnorodność ma sens, jeśli nie idzie w parze z uruchomieniem? Wydaje się, że sama gotowość uruchomienia nie jest jeszcze wystarczająca w szerszym globalnym kontekście.

Faktycznie, technologia umożliwia uruchomienie całej konstelacji z jednego nośnika. To zmienia narrację. Owszem, potrzebny jest jeden nośnik, ale to zupełnie inna kwestia niż wyszukanie wielu rakiet - 20, 30, 40.

Z perspektywy obserwatora może się wydawać, że rywalizujesz z rozwiązaniem z większą redundancją i mniejszym ryzykiem... proszę, rozwiń to nieco bardziej.

Technologia umożliwia dotarcie do liczby satelitów, które utrzymuje Starlink. Choć zależy to od wymaganej redundancji i liczby satelitów, które klient życzy sobie. Nasz system jest tak tani, że moglibyśmy kontynuować starty przy ułamku kosztów. Inne systemy są skomplikowane, kosztowne i nie warto z nimi konkurować. To wyróżniający czynnik - moglibyśmy wystrzelić tysiące satelitów, jeśli trzeba, nie jest to jednak konieczne. Działamy również na wyższych orbitach i możemy prowadzić starty na niższych, jeśli klienci tego chcą. Taka elastyczność to nasza zaleta.

W jaki sposób geopolityka kształtuje decyzje klientów?

Obecnie pojęcie suwerenności pojawia się często, a jej interpretacje bywają różne. Oferujemy system, który klienci mogą od razu uruchomić i posiadać własną konstelację. Kontrola nad infrastrukturą i kontekstem geopolitycznym ma dla wielu klientów ogromne znaczenie.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Opublikowano: 2026-05-28 10:50

Zobacz satelitę