Kolejne wyzwanie branży obrazowania satelitarnego: aby systemy mogły ze sobą rozmawiać.
Dynamiczny rozwój komercyjnych satelitów obserwacji Ziemi oraz narzędzi sztucznej inteligencji daje organom obrony i wywiadowczym nowy rodzaj informacji: zintegrowane dane z wielu sensorów, skomponowane tak, by ujawniać to, co dzieje się na świecie.
Ale przekształcenie tej koncepcji w coś operacyjnego wciąż pozostaje trudne.
Podczas konferencji satelitarnej, która miała miejsce na początku tygodnia, szefowie omówili różnicę między oczekiwaniami użytkowników wojskowych ? bezproblemową fuzją danych z wielu źródeł ? a realnym funkcjonowaniem rynku komercyjnego.
"Przetwarzanie i analizy mogą być wykonywane niemal od razu, lecz nowym wyzwaniem jest zlecanie zadań i ich optymalizacja," powiedział David Gauthier, dyrektor ds. strategii w GXO Inc. i były urzędnik Narodowej Agencji Geoinformacyjnej.
Agencje obronne coraz częściej łączą różne metody wykrywania ? obraz optyczny, sygnały radiowe, radar i inne dane ? w jeden operacyjny obraz, koncepcja znana jako fuzja sensorów. Z tym ściśle powiązane jest "tipping and cueing," gdzie jeden sensor wykrywa anomalię i kieruje inny system do zebrania bardziej szczegółowych danych na ten sam cel.
Te przepływy pracy od dawna istnieją w tajnych systemach rządowych. Przejście na dane komercyjne polega na tym, że firmy uruchamiają duże konstelacje zdolne do częstego ponownego odwiedzania celów i generowania danych w wielu trybach wykrywania.
Ale ekosystem komercyjny nie nadąża.
Istnieje strukturalna luka między tym, czego chcą użytkownicy obrony, bezproblemową "fuzją wielu źródeł danych" a tym, jak rynek komercyjny faktycznie funkcjonuje, powiedział Gauthier.
Większość firm działa na platformach zintegrowanych wertykalnie, gromadzących, przetwarzających i dostarczających dane poprzez własne systemy. Nie ma szeroko przyjętego, ustandaryzowanego interfejsu, który pozwala różnym dostawcom wymieniać dane lub zlecać satelity innych firm w czasie rzeczywistym. Różnice w formatach, metadanych i opóźnieniach oznaczają, że łączenie danych od wielu dostawców często wymaga ręcznej integracji lub niestandardowego inżynieringu.
"Nie ma dla nas bodźca, by budować konstrukcję tip i cue w całej branży," powiedział Todd Probert, prezes rządowego biznesu HawkEye 360.
Nawet gdy systemy mogą być połączone, czasowanie pozostaje ograniczeniem. Gauthier opisał scenariusze, w których jeden system wykrywa sygnał i wywołuje kolejny, tylko po to, by opóźnienia w zbieraniu danych lub w transmisji na dół przerwały łańcuch.
"Zanim te opóźnienia kosmos?ziemia i ziemia?kosmos zostaną wprowadzone do twojej architektury, stracisz okazję," powiedział.
Jared Newton, starszy strateg technologiczny w Planet Federal, powiedział, że wyzwanie to nie tylko łączenie systemów, lecz także to, jak projektowane i sprzedawane są konstelacje komercyjne.
Rzeczywiste tipping i cueing są "bardzo trudne, chyba że masz dedykowaną pojemność lub powszechne wykrywanie," powiedział Newton.
Większość komercyjnych dostawców z wyprzedzeniem rezerwuje czas na satelitach, gwarantując klientom określone okno zbierania danych. Taki model nie pozostawia wiele elastyczności w reagowaniu dynamicznym, gdy inny system wykryje coś warte zbadania.
"Możemy to robić od czasu do czasu," powiedział Newton. "Ale jeśli naprawdę chcielibyśmy to robić poważnie, musielibyśmy zaprojektować architekturę, która optymalizuje transmisję w dół, procesy i dostęp do regionów, które interesują użytkownika."
W praktyce wymagałoby to innej architektury, takiej która zarezerwuje pojemność specjalnie na szybkie ponowne zlecanie i zintegruje zbieranie, przetwarzanie i dostarczanie w sposób umożliwiający reakcję niemal w czasie rzeczywistym.
To, co jest ostatecznie potrzebne, jak powiedział Gauthier, to system, w którym czujniki w różnych firmach mogą ze sobą automatycznie współdziałać.
"A to, czego chcemy, to móc zlecać zadania z prędkością maszynową, przy użyciu API maszynowych do maszyn," powiedział. "Jeśli zbieranie RF dostrzeże coś po tej stronie, to w ciągu najbliższych 30 minut chcę mieć możliwość wykorzystania pojemności na satelicie innej firmy, by wykonać zdjęcie."
Taki poziom integracji nie istnieje jeszcze w skali.
W idealnym scenariuszu operator wojskowy zobaczyłby, jak wiele źródeł danych zbiega się w ciągu kilku minut, automatycznie potwierdzając potencjalne zagrożenie. "To jeszcze nie istnieje. Ale właśnie tego pragnę," powiedział Gauthier.
Wyzwanie integracyjne pojawia się, gdy rynek sam w sobie wykracza poza surowe dane.
W nowym raporcie zatytułowanym "Golden Insights: High-Quality Products Derived from Earth Observation Data," opublikowanym przez Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych CSIS, Gauthier argumentuje, że wartość komercyjnych danych geoinformacyjnych jest coraz częściej związana nie z samym ich gromadzeniem, lecz z możliwością wyciągania z tych danych "wniosków gotowych do decyzji."
Raport opisuje, jak firmy przesuwają się w łańcuchu wartości, oferując produkty analityczne łączące wiele źródeł danych i mające na celu wspieranie decyzji w czasie rzeczywistym. Jednak ostrzega również, że rynek tych produktów pozostaje niedojrzały, z ograniczoną przejrzystością dotyczącą tego, jak są one generowane i jak oceniać ich jakość.
Raport rozłoży na czynniki pierwsze kategorie produktów i metryki oceny komercyjnych produktów geoinformacyjnych, "dając klientom pewien przewodnik zakupowy, jak dojść do wniosków," - powiedział Gauthier.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.