LeoLabs debiutuje narzędziem do monitorowania przestrzeni kosmicznej dla użytkowników wojskowych
LeoLabs poszerza zakres działalności poza monitorowanie satelitów i kosmicznych odpadów, koncentrując się teraz na identyfikowaniu potencjalnych zagrożeń na orbicie.
Firma z siedzibą w Menlo Park w Kalifornii poinformowała, że kilka państw sojuszniczych w Europie i Azji korzysta z nowego systemu Delta, platformy programowej stworzonej do wykrywania i charakteryzowania nietypowych zachowań satelitów. Narzędzie to jest przeznaczone dla wojskowych i rządowych operatorów zarządzających satelitami na niskiej orbicie okołoziemskiej, gdzie wzrost natężenia ruchu i rywalizacja geopolityczna są widoczne.
"Oparty na kolejnej fazie bezpieczeństwa kosmicznego, system ten pozwoli operatorom chronić swoje aktywa przed rozwijającymi się zagrożeniami" ? stwierdziła firma 8 kwietnia.
Taka zmiana odzwierciedla przesunięcie w podejściu operatorów do ryzyka na orbicie. Klasyczne systemy oceny zbieżności skupiają się na unikaniu kolizji lub prognozowaniu przypadkowego zbliżenia dwóch obiektów. Delta ma zrobić krok dalej, ostrzegając przed zachowaniami, które mogą mieć charakter celowy.
Dodatkowo system identyfikuje przypadki, gdy satelita zmienia trajektorię w taki sposób, że trafia w tę samą płaszczyznę orbitalną z innym statkiem kosmicznym, co umożliwia częstsze, bliższe podejścia. System przetwarza dane radarowe i modele orbitali, by wykryć takie zmiany i ostrzec użytkowników, gdy obiekt, zwłaszcza ten uznany za potencjalnie wrogi, zaczyna zbliżać się do ich aktywów.
Celem alarmu jest wcześniejsze ostrzeganie przed niezwykłą bliskością lub niecodzienną aktywnością, co daje operatorom więcej czasu na ocenę intencji i rozważenie reakcji.
Dyrektor generalny LeoLabs, Tony Frazier, zaznaczył, że system jest już używany operacyjnie w kilku państwach sojuszniczych, nie podając jednak ich nazw. Dodał, że klienci wdrażają to narzędzie w operacjach kosmicznych o charakterze militarnym, w obliczu rosnącego wykorzystania satelitów w misjach bezpieczeństwa narodowego.
"Mamy solidne zastosowanie wśród sojuszników i partnerów w Azji i Europie, którzy wykorzystują to narzędzie w codziennych operacjach" ? stwierdził Frazier.
Oferta firmy pojawia się w okresie rosnącej aktywności na niskiej orbicie okołoziemskiej. LeoLabs prognozuje, że do 2030 roku na orbicie znajdzie się ponad 70 000 satelitów operacyjnych, z których około jednej trzeciej będzie związana z państwami o sprzecznych interesach. Ten wzrost skraca czas decyzji operacyjnych i utrudnia odróżnienie rutynowych ruchów od potencjalnie wrogo nastawionych.
"Systemy wykrywania zagrożeń muszą nadążać za tym tempem wzrostu" ? zauważył Frazier.
Delta korzysta z sieci radarów naziemnych LeoLabs i własnego katalogu śledzonych obiektów. System obserwuje satelity oznaczone przez użytkowników jako obiekty interesujące, poszukując odchylenia orbity, wzorców aktywności i innych nietypowych zdarzeń.
Na amerykańskim rynku obronnym komercyjni dostawcy świadomości domeny kosmicznej, tacy jak LeoLabs, dążą do uzupełniania systemów rządowych nie tylko o dodatkowe dane, lecz także o narzędzia interpretujące te informacje.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.