Misja Comet Interceptor ESA przesuwa start na wcześniejszy termin

Opóźnienie jednej misji ESA otwiera szansę wcześniejszego i bardziej zaawansowanego startu dla innego statku kosmicznego tej agencji.

Projekt Comet Interceptor ESA, mający odbyć przelot w pobliżu komety długookresowej, miał być wystrzelony rakietą Ariane 6 wspólnie z Ariel, misją ESA badającą atmosfery egzoplanet. Planowana data startu to druga połowa 2029 roku, chociaż samą misję spodziewano gotową w 2028.

Podczas posiedzenia 14 stycznia Grupy Oceny Małych Ciał NASA w Baltimore, Michael Kueppers, naukowiec pracujący nad Comet Interceptor w ESA, stwierdził, że najnowsza zmiana harmonogramu Ariel przesunęła gotowość do startu na drugą połowę 2031 roku, pozostawiając misję Comet Interceptor z trzyletnim opóźnieniem.

"Skutkiem byłoby to trzyletnie przechowywanie statku i związane z tym koszty," powiedział. "To również utrudnienie w utrzymaniu zespołu przez tyle lat, gdy niewiele się dzieje."

W konsekwencji misja rozważała alternatywne opcje startu. Najbardziej prawdopodobna to start razem z komercyjnym satelitą telekomunikacyjnym na pokładzie Ariane 64, osiągający orbitę geostacjonarną. Po wyniesieniu satelity, górny stopień rakiety skierowałby Comet Interceptor w kierunku punktu L1 systemu Ziemia-Słońce Lagrange?a, by następnie płynąć w stronę L2.

Kueppers dodał, że alternatywny plan startu został zatwierdzony przez Komitet Programowy ESA ds. Nauki w grudniu, a agencja współpracuje teraz z Arianespace, aby zidentyfikować okazję do startu między sierpniem 2028 a lipcem 2029.

Ciekawostką tej misji jest fakt, że cel może zostać ustalony dopiero po starcie. Jednostka znajdzie się w punkcie L2 Ziemia-Słońce na kilka lat, oczekując na odpowiedni cel. Plan przewiduje przelot obok komety długookresowej z dalekich regionów zewnętrznego układu słonecznego.

Poza głównym statkiem planuje się wystrzelenie dwóch mniejszych sond; jedną z nich zapewni JAXA, aby prowadzić obserwacje wielopunktowe podczas przelotu przy prędkościach relatywnych sięgających 70 km/s.

"Idealnie byłoby mieć dynamicznie nową kometę, aby była jak najczystsza," powiedział Kueppers. "Alternatywą mógłby być obiekt międzygwiezdny, na przykład 3I/ATLAS, lecz wskazano, że jego odkrycie w trakcie misji byłoby relatywnie mało prawdopodobne. Jeśli nie zostanie odnaleziona odpowiednia kometa długookresowa, statek skierowałby się w stronę krótkookresowej, która spędziła więcej czasu w wewnętrznej części Układu Słonecznego."

Jednym z atutów takiego startu byłaby większa delta-v. Zmiana prędkości potrzebna do dogonienia komety mogłaby wzrosnąć z około 600 m/s do około 1000 m/s, co wynika z większej masy startowej dostępnej dla statku w nowej konfiguracji, umożliwiającej zabranie większej ilości paliwa.

Większa delta-v podnosi szanse na przechwycenie właściwej komety długookresowej. Kueppers zaznaczył, że prawdopodobieństwo nieodnalezienia celu podczas sześciolatowej misji spadnie z ok. 20% do poniżej 10%.

"Ta zmiana to przejście z kategorii ekonomicznej na biznesową," dodał.

Nowe rozwiązanie wiąże się z dodatkowymi, nieokreślonymi kosztami, lecz Kueppers zauważył, że te koszty startu mogą być częściowo zrównoważone dzięki uniknięciu trzech lat magazynowania, gdyby Comet Interceptor miał start z Ariel. W zależności od ostatecznego zastąpienia Ariel misją startową Ariane 6, dodatkowy koszt mógłby zostać w pełni zrównoważony.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!

Opublikowano: 2026-08-24 12:40

Zobacz satelitę