Misja ponownego podniesienia orbity Swift gotowa do startu

Planowana misja wysokiego ryzyka, mająca podnieść orbitę obserwacyjnego statku NASA zajmującego się astrofizyką, ma wystartować pod koniec bieżącego miesiąca po krótszym niż rok prac rozwojowych.

Jednostka Link, opracowana przez Katalyst Space Technologies, ma zostać wystrzelona 27 czerwca rakietą Pegasus XL Northrop Grumman. Start odbędzie się z pojazdu wystrzeliwanego z powietrza, operującego z atolu Kwajalein na Oceanie Spokojnym.

Celem Linka jest zbliżenie się do obserwatorium Neil Gehrels Swift NASA i przejęcie go, będącego gamma-obserwatorium na niskiej orbicie okołoziemskiej. Orbitę Swift, uruchomionego w 2004 roku, kurczy tarcie atmosferyczne i istnieje ryzyko ponownego wejścia w atmosferę jeszcze w tym roku. Dzięki Linkowi możliwe będzie podniesienie orbity Swift i kontynuacja operacji przez długie lata.

NASA wybrała Katalyst we wrześniu ubiegłego roku do opracowania Link w ramach kontraktu o wartości 30 milionów dolarów. Choć misja ponownego podniesienia orbity nie została jeszcze uruchomiona, urzędnicy podkreślili, że sam dotarcie do tego etapu uznali za sukces.

"Szczerze mówiąc, nikt nie wierzył, że to będzie możliwe. Nikt nie sądził, że zajdziemy tak daleko, jak dzisiaj doszliśmy," powiedział Shawn Domagal-Goldman, dyrektor Wydziału Astrofizyki NASA, podczas briefingu 17 czerwca w Wallops Flight Facility, gdzie Link został zintegrowany z rakietą Pegasus.

Podkreślił także gotowość zespołów w Katalyst i Northrop do szybkiego uruchomienia, a także pracowników w samej agencji. "Ludzie nie wierzyli, że sama agencja potrafi w tak szybkim tempie działać w biurokratyczny sposób, a my to zrobiliśmy."

W ciągu dziewięciu miesięcy przeszliśmy od zera do statku kosmicznego, który obecnie jest zintegrowany z rakietą na pokładzie samolotu, gotowy do wyjazdu na Kwajalein na start.

"To absolutnie bezprecedensowy harmonogram rozwoju."

"W tej chwili uważamy, że mamy kilka miesięcy, w których Swift będzie na wystarczająco wysokiej wysokości, aby dać zespołowi Katalyst dużą szansę na uchwycenie i podniesienie nas," powiedział Brad Cenko, główny badacz Swift w Goddard Space Flight Center NASA, odwołując się do bieżących szacunków dotyczących obniżającej się orbity.

"W tej chwili uważamy, że mamy kilka miesięcy, w których Swift będzie na wystarczająco wysokiej wysokości, aby dać zespołowi Katalyst dużą szansę na uchwycenie i podniesienie nas," dodał Brad Cenko, główny badacz Swift w Goddard Space Flight Center NASA, na podstawie bieżących szacunków dotyczących obniżającej się orbity.

To przechwycenie i podniesienie będą ryzykowne. Swift nie był projektowany do serwisowania i nie ma osprzętu do uchwytów, którego Link mógłby użyć. Link to także pierwsza misja serwisowania satelitów firmy Katalyst.

Wilson powiedział, że dokowanie będzie wspomagane przez fakt, że Swift nadal działa i potrafi kontrolować swoją orientację. "Swift jest nieprzygotowanym, ale kooperatywnym partnerem w zbliżeniu," dodał.

Gdy Link zbliży się na kilkadziesiąt metrów, Swift będzie manewrował w tandemie, umożliwiając Linkowi inspekcję potencjalnych miejsc uchwytu i określenie, które z nich są wolne od odłamków, takich jak krusząca się wielowarstwowa izolacja termiczna, która mogłaby utrudnić uchwycenie.

"Mamy opcje podstawowe, zapasowe i dodatkowe zapasowe dla cech, które uważamy za odpowiednie do uchwycenia przy użyciu naszej robotyki," powiedział. Link jest wyposażony w trzy ramiona robotyczne, które będą próbowały przymocować się do różnych punktów na Swift, ale misja reboost może przebiegać z jednym ramieniem przymocowanym do Swift.

"Kiedy uruchamialiśmy program, myślę, że wszyscy zdawali sobie sprawę, że największym ryzykiem byłoby to, że nie będziemy gotowi do startu na czas," powiedział. "Zdołaliśmy zniwelować to ryzyko w ciągu ostatnich kilku miesięcy poprzez budowę, testowanie i przygotowywanie do obsługi statku kosmicznego."

"Jesteśmy pewni, że dopóki mamy statek kosmiczny, który może funkcjonować na podstawowym poziomie, daje nam to wolność i elastyczność w pracy nad wszelkimi problemami, które napotkamy podczas zbliżenia i w bardziej wymagających operacjach dynamiki," dodał.

"Z punktu widzenia programowego uważam to już za sukces po samej możliwości podjęcia tego wyzwania," powiedział Domagal-Goldman.

Przyznał, że nadal istnieją ryzyka dotyczące zdolności Link do uchwycenia i ponownego podniesienia orbity Swift, a także niepewności dotyczących warunków pogody kosmicznej, które mogłyby przyspieszyć zanikanie orbity Swift i skomplikować wysiłki ponownego podniesienia.

"Wciąż mogą wystąpić ryzyka, których nie możemy kontrolować przed nami," powiedział. "Jestem po prostu głęboko wdzięczny, że w ogóle to podejmujemy."

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Opublikowano: 2026-06-19 14:40

Zobacz satelitę