Mu-g Technologies wchodzi w biznes lotów parabolicznych
Startup nabył samolot, by uruchomić komercyjne loty paraboliczne, podczas gdy NASA dąży do zakupu własnego statku do badań w warunkach mikrograwitacji.
Mu-g Technologies niedawno odebrała samolot biznesowy Dassault Falcon 50, który zamierza wykorzystać do lotów parabicznych, dających krótkie okresy mikro-grawitacji dla badań i demonstracji technologii.
Takie loty, wraz z lotami dla turystów, prowadziła od lat Zero-G Corp. na Boeing 727. Jednak ten samolot nie latał komercyjnie od ubiegłego roku i firma nie podała, kiedy planuje wznowienie lotów. "Nasz harmonogram lotów na resztę 2025 roku jest w trakcie opracowywania" ? napisała niedawno strona firmy.
Wysłanie tego formularza oznacza wyrażenie zgody na politykę prywatności SpaceNews oraz warunki korzystania i na otrzymywanie od nas i naszych partnerów wiadomości e-mail. Możesz zrezygnować w każdej chwili.
"Potrzeba nowoczesnych, produkcyjnych samolotów, które utrzymają branżę, była istotna ? powiedział Robert Ward, założyciel i dyrektor generalny Mu-g, w trakcie wywiadu. Był zaangażowany w projekty lotów parabolicznych od czasu, gdy brał udział w locie NASA jako tester w 1995 roku, a potem pracował w Zero-G. "W pewnym sensie to był geneza Mu-g."
Firma postanowiła zacząć od mniejszego samolotu. "Zauważyliśmy, że gdy Zero-G zaprzestało lotów w ubiegłym roku, luka w możliwościach stała się widoczna, i zrozumieliśmy, że istnieją ładunki, które muszą latać, eksperymenty, które trzeba zrealizować, rzeczy, które musimy zrobić," dodał.
To skłoniło firmę do wyboru Falcon 50, które opisała jako "idealną platformę" do lotów jednego lub dwóch ładunków jednocześnie. Niedawno nabyła jeden z tych samolotów, który przechodzi zaplanowaną konserwację przed testami lotu. Wnętrze samolotu zostanie także zmodyfikowane, by wspierać prowadzone badania.
"Wiedzą, że to idealna platforma, ale teraz musimy to zweryfikować i potwierdzić, poprzez wyjście i faktycznie wykonując parabole mikrograwietacyjne na niej," wyjaśnił. Spółka spodziewa się uzyskać parabole trwające od 20 do 25 sekund, wspomagane cyfrowym systemem sterowania lotem w samolocie, by zapewnić prawidłową trajektorię.
Uważa, że wśród naukowców wzrośnie zainteresowanie lotem na tej platformie. "Popyt jest bardzo silny, a część wynika z faktu, że było wiele ładunków, które pracowały nad dopuszczeniem do lotów w Zero-G," dodał, także w kontekście finansowania z programu Flight Opportunities NASA, wspierającego ładunki ubiegające się o loty paraboliczne lub suborbitalne.
Ward wyraził nadzieję na komercyjne loty w ciągu sześciu miesięcy, zaznaczając, że tempo zależy częściowo od uzyskania certyfikatu od FAA.
Nie ujawnił, ile Mu-g wyda na uruchomienie operacji Falcon 50, lecz podkreślił, że finansuje to z własnych źródeł. Dodał, że rozpoczyna rozmowy z inwestorami i partnerami strategicznymi, zwłaszcza że planuje w przyszłości zakup samolotu pasażerskiego Airbus A321.
W miarę przygotowań Mu-g do lotów na własnym samolocie NASA pracuje nad zakupem własnego pojazdu do testów w warunkach obniżonej grawitacji. 1 czerwca NASA poinformowała, że przyznała kontrakt wart 8,4 mln dolarów firmie Denmar Technical Services na modyfikacje i konserwację samolotu Boeing 737-700, którym agencja będzie dysponować i eksploatować.
NASA powiedziała, że będzie używać samolotu do weryfikacji skafandrów astronautów używanych na księżycu oraz systemów niezbędnych do wspierania celów misji Artemis.
Ward podkreślił, że nie widzi planów NASA jako konkurencji dla Mu-g. "To praca, którą NASA musi wykonać na tym samolocie," dodał, dodając, że posiadanie kilku samolotów różnych typów zdolnych do lotów parabolicznych daje redundancję, jeśli jeden z nich będzie wyłączony z użytku na dłuższy czas.
"Jeśli oni będą latać parabole, a my będziemy latać parabole, wszyscy wygramy," stwierdził.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.