NASA zwiększy wartość kontraktu CLPS aby wesprzeć gwałtowny napływ misji lądowników księżycowych
NASA planuje podnieść całkowitą wartość kontraktu na misje robotycznych lądowników księżycowych, by wesprzeć spodziewany wzrost liczby lotów w ramach planów agencji dotyczących Moon Base.
W dokumentach przetargowych z 27 kwietnia NASA poinformowała o planie podwyższenia maksymalnej wartości umowy Commercial Lunar Payload Services (CLPS) z 2,6 miliarda do 4,2 miliarda dolarów.
Program CLPS obejmuje 13 firm, które mogą ubiegać się o zlecenia dla poszczególnych misji. Obecna umowa wygasa w 2028 roku, a trwają prace nad kontynuacją, określaną CLPS 2.0.
Dotychczas NASA przyznała zlecenia o łącznej wartości mniejszej niż 2 miliardy dolarów, a przy obecnym tempie ok. dwóch zleceń rocznie doprowadziłoby do zbliżenia się do górnego limitu umowy w 2028 roku. Jednak znaczne podniesienie sugeruje, że NASA zamierza wydać więcej misji lub misji o wyższej wartości w najbliższych dwóch latach.
Podczas panelu 29 kwietnia na wiosennym spotkaniu Lunar Surface Innovation Consortium Joel Kearns, zastępca administratora ds. eksploracji w NASA, powiedział, że nie zna samego dokumentu, ale agencja spodziewa się zakupić większą liczbę misji CLPS.
Szukamy sposobów, aby wejść na ten popyt w bardzo krótkim czasie, nawet podczas prac nad ogłoszeniem konkursu CLPS 2.0, stwierdził. Musimy zacząć od teraz zwiększać tempo, dążąc do miesięcznych lądowań, aby w najbliższym czasie doprowadzić do lądowania na powierzchni Moon Base.
Podczas wydarzenia NASA Ignition z 24 marca agencja przedstawiła plany rozbudowy bazy księżycowej, zwanej Moon Base, wraz z nim spodziewany wyraźny wzrost liczby robotycznych lądowań na Księżycu. Plan obejmował dziewięć lądowań w 2027 roku i dziesięć w 2028 roku.
Byłby to znaczny skok w stosunku do obecnego tempa lotów w ramach programu CLPS. W 2025 roku miały miejsce dwie misje lądowników ? jedną prowadziło Firefly Aerospace, drugą Intuitive Machines. NASA prognozuje aż cztery misje lądowników w 2026 roku, realizowane przez Astrobotic, Blue Origin, Firefly Aerospace i Intuitive Machines, chociaż prezentacyjne grafiki Ignition pokazywały jedynie dwa lądowania rocznie.
Ogłoszenie to spotkało się z sceptycyzmem branży, biorąc pod uwagę dotychczasowe tempo lotów i wyzwania związane z opracowaniem lądownika. Na Ignition NASA zapowiedziała nową nagrodę CLPS dla Intuitive Machines, IM-5, ale ta misja nie jest przewidziana do startu przed 2030 rokiem.
Przedstawiciele firm CLPS zapewnili podczas panelu, że mogą zwiększyć produkcję lądowników, lecz nie zobowiązali się do konkretnego tempa, które pozwoliłoby zrealizować projektowane liczby NASA.
Usłyszeliśmy wołanie. Wiemy, że to inicjatywa NASA i chcemy robić coraz więcej, skomentowała Farah Zuberi, dyrektor ds. zarządzania misjami kosmicznymi w Firefly. Zauważyła, że firma ma obecnie trzy lądowniki w produkcji ? Blue Ghosts 2, 3 i 4 ? i powiększyła powierzchnię w hali czystych pomieszczeń, by wspierać jednoczesne operowanie do ośmiu pojazdów.
Jest wiele kreatywnych rozwiązań, które możemy wprowadzić. Taki sygnał ma ogromne znaczenie. Wierzymy, że to nadchodzi i przygotujemy się na sukces.
Blue Origin kończy testy pierwszego lądownika Blue Moon Mark 1, Endurance, w swojej fabryce na Florydzie, po zakończeniu testów termiczno-próżniowych w Johnson Space Center, jak podał Eddie Seyffert, dyrektor ds. kosmicznej przestrzeni cywilnej w firmie. Firma produkuje także elementy do drugiego lądownika Mark 1, który planuje wykorzystać w roverze VIPER NASA w 2027 roku.
Prace te prowadzone są w fabryce Lunar Plant 1 Blue Origin, o powierzchni 190 000 stóp kwadratowych, przeznaczonej do produkcji lądowników księżycowych, by odpowiedzieć na zapotrzebowanie NASA ? dodał Seyffert. Jesteśmy podekscytowani wyzwaniem i chcemy pokazać, na co nas stać.
Dan Hendrickson, wiceprezes ds. rozwoju biznesu w Astrobotic, stwierdził, że firma już powiększa obiekty, by sprostać zapotrzebowaniu na swoją oryginalną misję CLPS. Mamy podstawowe DNA i mapę drogową do zaspokojenia wyższego popytu, powiedział. Zaczynamy z miejsca, w którym obiekty były przeznaczone do rozwoju wielu lądowników.
Jednym z kluczowych problemów pozostaje łańcuch dostaw komponentów lądowników ? zaznaczył Ben Bussey, główny naukowiec Intuitive Machines. Kluczem, jeśli próbujesz zwiększyć tempo do wielu misji rocznie, jest pewność co do dostaw lub przeniesienie prac do wewnątrz firmy, dodał.
Dodał, że we wczesnych misjach CLPS każdy lądownik był nieco indywidualny, dostosowany do potrzeb ładunków. Z biegiem wzrostu tempa lotów jest to mniej prawdopodobne. Myślę, że zobaczymy pewien rodzaj standaryzacji.
Budowanie lądowników na podstawie planów build-to-print może być odpowiedzią na sygnał z planów Ignition NASA, według Seyfferta. Będziemy budować dziesiątki lądowników na podstawie planów, by pomóc NASA osiągnąć cele.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.