New Glenn wymusił dramatyczną rewizję planów NASA dotyczących budowy bazy na Księżycu
NASA ujawniła w marcu koncepcję rozbudowy bazy księżycowej, prezentowaną podczas wydarzenia Ignition, która wyznaczyła nowy kierunek agencji w załogowych lotach kosmicznych. Projekt zakłada trzyetapowy wysiłek, mający na celu ulokowanie bazy w południowym regionie polarnym Księżyca, trwający ponad dekadę i kosztujący ponad 30 miliardów dolarów. Szczegóły misji były ograniczone, nie precyzowano, kto co uruchomi i kiedy.
Pod koniec maja na briefingu w siedzibie NASA padły dalsze szczegóły. Wybrane firmy Astrolab i Lunar Outpost miały opracować lunarne rovery, będące mniejszymi wariantami propozycji, które te firmy, wraz z Intuitive Machines, zaproponowały NASA w ubiegłorocznym programie Lunar Terrain Vehicle (LTV).
Te rovery miały być dostarczone na odrębnych lądownikach Blue Moon Mark 1 w 2028 roku w ramach programu Commercial Lunar Payload Services. NASA wybrała także Firefly Aerospace do przetransportowania na Księżyc kilku dronopodobnych statków MoonFall, które będą skakać po powierzchni księżycowej w poszukiwaniu potencjalnych miejsc pod bazę księżycową. Łączna wartość kontraktów wyniosła prawie miliard dolarów.
Ameryka ponownie kieruje uwagę ku Księżycowi ? tak skomentował to szef NASA, Jared Isaacman. Współpracujemy z licznymi partnerami międzynarodowymi i komercyjnymi, aby wykorzystać ogromny potencjał branży prywatnej do zbudowania bazy na Księżycu.
NASA nie wyjaśniła, dlaczego wybrała te firmy do tych misji. Było to jednak duże zwycięstwo dla Astrolab i Lunar Outpost, startupów, które postawiły swoją przyszłość na wygraną w programie LTV. Była to także duża porażka dla Intuitive Machines, która nie zdobyła ani kontraktu LTV, ani misji lądownika.
Największym zwycięzcą była Blue Origin. Niecałe dwa lata wcześniej NASA postanowiła uruchomić ładunek na pierwszym lądowniku Blue Moon Mark 1, który firma rozwijała samodzielnie; misję przemianowano na Moon Base 1 podczas wydarzenia. Obecnie Blue Origin ma cztery misje związane z tym lądownikiem, w tym dwie misje LTV i odrębną nagrodę z zeszłego roku dla rovera VIPER NASA, który ma zostać uruchomiony w 2027 roku.
Kontrakty zapewniają Blue Origin kluczowe doświadczenie w lądowaniu na Księżycu, które mogłoby przełożyć się na większy lądownik Mark 2, przewidziany do misji załogowych. Podczas briefingu nie omawiano planów dotyczących lądowań załogowych. Jednak agencja poinformowała po wydarzeniu o bazie księżycowej, że ogłosi Artemis 3 ? misję planowaną na 2027 rok mającą przetestować zarówno Blue Moon Mark 2, jak i Starship w niskiej orbicie okołoziemskiej.
NASA przynajmniej miała wstępny plan swojej bazy na Księżycu ? aż do momentu, gdy doszło do wybuchu zaledwie 48 godzin później.
Wybierając Blue Moon, NASA postawiła również na New Glenn firmy Blue Origin. Rakieta ta wykonała tylko trzy loty, a podczas ostatniej misji w kwietniu doszło do awarii górnego stopnia, co pozostawiło satelitę AST SpaceMobile na niskiej orbicie. Firma szybko pracowała nad rozwiązaniem problemu, a FAA 22 maja ogłosiła wznowienie startów New Glenn, rozpoczynając od startu dla konstelacji Leo firmy Amazon na początku czerwca.
Ale wieczorem 28 maja, podczas testu statycznego pierwszego stopnia BE-4 dla tej misji Amazon, doszło do katastrofy. Rakieta wybuchła chwilę po zapłonie siedmiu silników BE-4, tworząc ogromny ognisty kolos, który objął platformę startową i oświetlił niebo na setki kilometrów wokoło.
Nikt nie ucierpiał w wyniku wybuchu, lecz zdjęcia z następnego dnia ukazały znaczne uszkodzenia Cape Canaveral Launch Complex 36. Zniszczono jedną wieżę odgromową i transporter-rozstawiacz używany do wniesienia rakiety na platformę. Główna wieża na platformie była nadal stojąca, lecz uszkodzona, z wygiętymi metalowymi belkami.
Odzyskaliśmy częściowy dostęp do Launch Complex 36 i prowadzone jest dochodzenie w sprawie anomalii hotfire ? poinformował Dave Limp, dyrektor generalny Blue Origin, w oświadczeniu z 30 maja. Wkrótce przystąpimy do oczyszczania platformy i wypracowania planu odbudowy.
Nie ujawnił szczegółów prac, ale dochodzenie i naprawa platformy wykluczą New Glenn z eksploatacji na kilkanaście miesięcy. W porównaniu do przypadku Falcona 9, który wymagał 15 miesięcy na odbudowę po awarii w 2016 roku, ten czas może być zbliżony.
Jeśli New Glenn będzie wyłączony przez rok lub dłużej, jak wskazują niektórzy w branży, to zakłóci plany NASA dotyczące bazy księżycowej. Moon Base 1 prawdopodobnie przesunie się na 2027 rok, co opóźni misję VIPER i dwie dostawy roverów LTV.
Jedną z alternatyw byłoby wyniesienie Blue Moon Mark 1 na pokład Vulcana firmy ULA lub Falcon Heavy SpaceX, lecz obie opcje wymagałyby znacznych prac dostosowawczych do odmiennych środowisk startowych. Firmy musiałyby również zmodernizować swoje płyty startowe, by umożliwić tankowanie lądownika tuż przed odlotem ciekłego tlenu i ciekłego wodoru ? co byłoby szczególnie problematyczne dla SpaceX, które nie używa LH2 w swoich pojazdach.
To też rodzi pytania dotyczące Artemis 3, którą Isaacman wspominał, że wciąż planowana jest na połowę 2027 roku; możliwe będą opóźnienia w zależności od rozwoju wydarzeń. Gdyby New Glenn był wyłączony przez rok lub dłużej, NASA może być zmuszona rozważać opóźnienie Artemis 3, a Artemis 4 przesunąć na późniejsze 2028 lub rozważyć realizację misji wyłącznie przy użyciu Starship, jeśli ten będzie gotowy.
Isaacman stwierdził po wypadku, że NASA przyjmie praktyczne podejście do ponownego uruchomienia lotów New Glenn. NASA zobowiązała się pomóc zespołowi Blue w odzyskaniu i kontynuowaniu prac nad ich lądownikiem księżycowym oraz doprowadzeniu New Glenn z powrotem do lotów tak szybko, jak to bezpieczne możliwe, podał w mediach społecznościowych po wizycie na miejscu.
Jeszcze przed wybuchem zadeklarował, że NASA będzie bardziej proaktywna w swoich księżycowych planach ? nie chce być postrzegana jako jedynie zamawiający i nie będzie czekać biernie, aż przemysł dostarczy.
To oznacza nie tylko pomoc dla Blue Origin, lecz także przepisanie planu rozwoju bazy księżycowej, który właśnie ukończono. Najprawdopodobniej nie będzie to ostatni raz, gdy te plany będą musiały być zrewidowane.
Artykuł ten po raz pierwszy ukazał się w SpaceNews Magazine w czerwcu 2026 roku pod tytułem W dymie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.