Niemcy forsują inicjatywę europejskiego wojskowego dowództwa kosmicznego

Starszy oficer niemieckiej armii podkreślił potrzebę jednolitego zarządzania operacjami kosmicznymi o charakterze militarnym i zaproponował utworzenie Europejskiego Dowództwa Składu Kosmicznego, z siedzibą w Niemczech i otwarte dla udziału państw sojuszniczych.

Podczas wtorkowej wypowiedzi na konferencji SmallSat Europe w Amsterdamie, generał-major Wolfgang Ohl stwierdził, że propozycja Europejskiego Dowództwa Składu Kosmicznego wyszła od Niemiec.

"Aktualnie każdy działa na własną rękę ? skwitował Ohl. Nawet sojusz NATO nie koordynuje działań, by zapewnić, że kraje nie powielają tych samych możliwości."

Po raz pierwszy propozycję publicznie przedstawił minister obrony Boris Pistorius, podczas spotkania czterech państw niemieckojęzycznych przywódców obrony, minionego tygodnia w Wiedniu. Zaapelował, by kraje takie jak Austria, Szwajcaria i Luksemburg pomogły formować to przedsięwzięcie, a nie jedynie do niego przystępować.

Ohl dodał, że koncepcja jest na wczesnym etapie i opiera się na otwartych rozmowach między Niemcami a sąsiednimi państwami na temat organizacji, koordynacji oraz zakresu uprawnień, jakie taki sojusz mógłby obejmować.

"Chcemy zrozumieć, czego oczekują inne państwa i czy chciałyby wnieść swój wkład" - powiedział Ohl dla SpaceNews. "W czym Niemcy mogą pomóc? Czy istnieją luki, które należałoby wypełnić?"

Ogłoszenie nastąpiło pół roku po tym, jak Niemcy ujawniły pakiet inwestycyjny o wartości 35 miliardów euro na przyspieszenie rozwoju krajowego sektora kosmicznego sił zbrojnych. Wsparcie obejmuje również rozwój narodowej konstelacji 100 satelitów SatcomBW 4.

Wcześniej Niemcy nakreśliły swoje aspiracje w dokumencie Strategia Bezpieczeństwa i Ochrony Kosmosu rządu federalnego, w którym podkreślono, że jako największy gospodarczy gracz UE planują odgrywać wiodącą rolę w kształtowaniu europejskiej architektury bezpieczeństwa kosmicznego. Dokument dodaje, że celem jest stworzenie europejskiej struktury bezpieczeństwa kosmosu, która efektywnie łączy możliwości państw członkowskich i eliminuje nadmiar.

Najważniejsze oświadczenie Pistoriusa potwierdza szeroko zakrojoną, niemieckojęzyczną wizję pan?europejskiego planu strategicznego, którą Berlin zapowiadał kilka miesięcy wcześniej.

"Powinniśmy dopasować rozwój zdolności w całej Europie" - podkreślił Ohl. "Na przykład moglibyśmy łączyć dane o świadomości sytuacyjnej w kosmosie, aby uzyskać lepszy, całościowy obraz. Niektóre państwa zbierają dane czujnikami, lecz brakuje ich integracji dla wspólnego widoku."

"Kolejnym istotnym celem jest minimalizowanie duplikacji i luk w zdolnościach ? na przykład uniknięcie sytuacji, gdy istnieją trzy konstelacje Satcom po jednej stronie, a ograniczone możliwości startowe po drugiej."

Pułkownik generał Jürgen Schrödl z Wydziału MEO III w ministerstwie obrony potwierdził, że propozycja stanowi wyraźny sygnał postępu w kierunku europejskiej jedności, a Niemcy, dzięki znaczącym inwestycjom i roli jako główny udziałowiec w ESA, mogą realnie przyspieszyć tempo prac.

"Oczywiście państwa, które wnoszą najwięcej, będą chciały także przedstawiać własne koncepcje i kształtować dialog. Szczególnie w sferze militarnej, te propozycje będą musiały być następnie przedyskutowane na poziomie politycznym."

Decyzja Niemiec o wyprzedzeniu i zainicjowaniu koordynacji w kosmosie może także odzwierciedlać szersze wyzwania Europy w szybkim łączeniu kluczowej infrastruktury na kontynencie.

"Nie nazywam tego kruchością - odpowiada Schrödl. - To raczej gotowość do łączenia innych partnerów, a nasze przywództwo nie musi być państwowym narzędziem. To prowadzenie, które łączy państwa, by ustalać, co jest korzystne dla Unii. Nasze przywództwo ma być wyprowadzane z Europy, Unii Europejskiej i organizacji międzynarodowych."

Takie aktywne zaangażowanie Niemiec może spotkać się z oporem ze strony Francji, drugiej co do siły potęgi kosmicznej w regionie.

Nicolas Moulin-Fournier, kierownik produktu francuskiego start-upu Look Up Space, zasugerował, że propozycja mogłaby zdefiniować ramy dla międzynarodowej koordynacji wysiłków.

"Uważam, że francuskie siły zbrojne dysponują już pełnym zestawem zasobów ? od łączności po systemy bojowe ? i oczywiście istnieje głęboka specjalistyczna wiedza w ramach francuskich sił. Jednak żadne państwo w Europie nie jest dziś wystarczająco silne ani duże samo w sobie, dlatego współpraca jest niezbędna."

"Ma sens łączenie wysiłków, koordynowanie działań, wspólna praca i wymiana informacji. Pod czyim przewodnictwem? Nie jestem pewien."

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Opublikowano: 2026-05-29 08:30

Zobacz satelitę