Nowy rodzaj arsenału: komercyjne satelity

Najgłośniejszym wątkiem inwazji Rosji na Ukrainę było to, że postrzegano to jako pierwsza komercyjna wojna kosmiczna ? nie z powodu ostrzałów satelitów, lecz dlatego, że prywatne systemy stały się niezbędne do prowadzenia walki.

Kilka lat później trend ten staje się zinstytucjonalizowany. Technologia kosmiczna oparta na sektorze prywatnym wchodzi do planów wojny na wstępnym etapie.

Ale ta ewolucja nie jest wolna od napięć. Podpułkownik Timothy Trimailo, kierujący Biurem Przestrzeni Komercyjnej Dowództwa Systemów Kosmicznych, opisał jedno z kluczowych wyzwań jako "utwardzanie bojowe" technologii komercyjnej, nie tracąc jednocześnie cech, które czyniły ją wartościową na samym początku.

"W COMSO jednym z problemów, nad którymi pracujemy, jest sposób odpowiedzialnego operacjonalizowania możliwości komercyjnych na dużą skalę, bez zniszczenia tego, co czyni je komercyjnymi na samym początku" ? powiedział Trimailo podczas Warfare Symposium Stowarzyszenia Sił Powietrznych i Kosmicznych.

Jednym z proponowanych rozwiązań jest Commercial Augmentation Space Reserve, czyli CASR, którym Siły Kosmiczne od lat się zajmują. Jego logika czerpie z wcześniejszej epoki. W kryzysie dostawcy komercyjni zarezerwują część swojej pojemności dla wojska, podobnie jak cywilne linie lotnicze mogą być wzywane do wspierania potrzeb obronnych.

"Chcemy mieć pewność, że dostawcy komercyjni i możliwości, które przynoszą, będą dostępni dla żołnierza walczącego, żeby pomóc nam walczyć i wygrać następną wojnę" ? powiedział Trimailo.

Jednak w miarę jak urzędnicy badali CASR, jego komplikacje stały się ostrzejsze. Dla firm komercyjnych udział w projekcie mógłby oznaczać przekierowanie szerokości pasma od płacących klientów. Pojawiają się nierozwiązane pytania dotyczące odpowiedzialności, wynagrodzenia i narażenia.

"Kiedy przechodziliśmy przez CASR, mieliśmy szczerze problemy z określeniem ram dla każdej misji, takich jak struktury zachęt" ? powiedział Trimailo, dodając również kwestię odpowiedzialności. "Jeśli komercyjny zasób zostanie zaatakowany przez przeciwnika, kto będzie za to odpowiedzialny? I jak zapewnić, że dostawcy komercyjni będą po naszej stronie w walce?"

Operator komercyjny satelity widocznie powiązany z amerykańskimi operacjami wojskowymi może być postrzegany jako cel wojskowy. Ma to implikacje nie tylko dla bezpieczeństwa, lecz także dla ubezpieczeń, inwestycji i międzynarodowych relacji biznesowych.

W kryzysie czy rząd USA zażąda, aby firmy "w zasadzie wyłączyły cały ruch komercyjny i zezwoliły na przejazd tylko ruchu Departamentu Wojny"? To z pewnością jedno z podejść ? powiedział David Schmolke, wiceprezes Viasat Government. "Ale proponuję, że istnieje lepszy sposób obejścia tego problemu."

Zamiast rezerwować stałe fragmenty pojemności na potrzeby wojny, zasugerował, rząd mógłby polegać na elastyczności nowoczesnych sieci hybrydowych, które mogą dynamicznie przydzielać szerokość pasma w zależności od warunków.

"Jesteśmy w stanie skalować i rozwijać bardzo potężną sieć, ponieważ na sieci działają użytkownicy komercyjni obok użytkowników wojskowych" ? powiedział Schmolke.

Dla wojska to także tworzy przewagę w cyberbezpieczeństwie "ponieważ zniechęca to przeciwnika, ponieważ tak naprawdę nie wie, jak ruch jest kierowany przez jakie sieci" ? dodał Schmolke.

A potem w przemyśle zachodzi kolejna zmiana: Satelity stają się tańsze i szybsze w budowie, tworząc kolejną drogę dla Pentagonu do zabezpieczenia dostępu.

Zamiast polegać na dostawcach komercyjnych w przekierowywaniu pojemności w kryzysie, rząd może nabyć własne, będące własnością rządową, systemy obsługiwane komercyjnie.

Dla łączności mogłoby to oznaczać floty mniejszych satelitów geostacjonarnych, które można przestawić w razie potrzeby. Wraz z rozwojem tak zwanych systemów "mini GEO" ? zauważył Schmolke ? rząd może "stosunkowo tanio prowadzić i obsługiwać własną konstelację sieci GEO i kierować pasmo według potrzeb do gorących punktów."

Jednostka ds. Innowacji Obrony zaczęła stosować tę koncepcję w nadzorze geostacjonarnej orbity, oceniając systemy, które byłyby opracowywane i początkowo obsługiwane przez przemysł, zanim przejdą pod kontrolę rządu.

Zaletą tego podejścia jest to, że zmniejsza zależność od rozwiązań awaryjnych, takich jak CASR, i umieszcza krytyczne zasoby wyraźnie w inwentarzu obronnym.

Pentagon przestaje pytać, czy kosmos komercyjny będzie miał znaczenie w przyszłych konfliktach. Buduje strategię opartą na założeniu, że tak będzie.

Wyzwanie polega na tym, aby zrobić to w sposób, który zachowa atuty sektora komercyjnego i wymagania bezpieczeństwa państwa.

Artykuł ten po raz pierwszy ukazał się w kwietniowym numerze SpaceNews Magazine z 2026 roku.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Opublikowano: 2026-04-11 20:00

Zobacz satelitę