Przekształcanie wzrostu w zyski pozostaje wyzwaniem, gdy rośnie popyt na powierzchnie.
TAMPA, Floryda - Gdy sektor kosmiczny rozwija się w wielu obszarach, pojawiają się pytania, w jaki sposób niektóre z jego najatrakcyjniejszych szans mogłyby przekładać rosnące zapotrzebowanie na stabilne przychody.
Teledetekcja to jedna z najsprawniej rozwiniętych gałęzi w sensie komercyjnym, z zakresami od monitorowania pożarów po identyfikowanie chemicznych sygnatur na powierzchni Ziemi.
"Wszystko to ma potencjał, ale kluczowe jest, jak z tego wydobyć wartość i dostarczyć dane w sposób kosztowo efektywny dla rynku komercyjnego?", zauważyła Lisa Rich, założycielka i COO Xplore - firmy specjalizującej się w hiperspektralnym odwzorowaniu - podczas Konferencji Satellite w Waszyngtonie 25 marca.
"Wciąż to przedmiot dużego wyzwania i twardego problemu, który nie został jeszcze rozwiązany, bo nie obserwujemy tego "momentu internetu", o którym mówiono, że dane staną się złotą kopalnią" ? stwierdziła.
Rich odniosła się do wyników finansowych wiodących, publicznych graczy w początkowej fazie, takich jak Planet, które pokazują poprawę terminów realizacji i przychodów, podkreślając rosnące zapotrzebowanie w sektorze.
"Głównie obserwujemy, że popyt istnieje, lecz zyski bywają nieco ulotne," dodała.
Postęp w sztucznej inteligencji może częściowo ograniczyć te trudności, jak twierdzi Rich, usprawniając sposób, w jaki dane z satelitów są przetwarzane i dystrybuowane.
Na horyzoncie
Wyłaniający się komercyjny rynek łączący smartfony i inne masowe urządzenia bezpośrednio z kosmosem jest często przedstawiany jako jedna z największych krótkoterminowych możliwości wzrostu.
Matt Desch, szef iridium, firmy operującej satelitami, która rozwija bezpośrednie usługi wąskopasmowe do urządzeń, przypomniał, że niedawno bankier inwestycyjny zasugerował, iż rynek mógłby być wart nawet 1 biliona dolarów.
Jednak ostrzegł, że wciąż pozostaje wiele pytań dotyczących cen i zastosowań dla szerszego sektora, w tym czy różne modele biznesowe typu bezpośredni dostęp do urządzeń ostatecznie okażą się zrównoważone.
Mogłoby to również zająć do wczesnych lat 2030., aby rynek dojrzał i naprawdę wpłynął na wyniki, dodał Desch, podczas gdy firmy będą pracować nad wyzwaniami technicznymi i ekonomicznymi.
Jim Bridenstine, były administrator NASA, który obecnie doradza firmie Acorn Growth Companies z sektora private equity, również wskazał na znaczne długoterminowe możliwości wzrostu w mikrogravitacji i na Księżycu.
"Mikrogravitacja nie jest obecnie uznawana za ogromną szansę, którą będzie za 10 lub 15 lat," powiedział Bridenstine, z potencjalnymi zastosowaniami obejmującymi od zaawansowanej produkcji po produkcję biomedyczną.
Tymczasem rozwijanie wciąż rozwijającej się gospodarki księżycowej zależy od działań już prowadzonych w celu zbudowania kosztowo efektywnego lądownika.
Pokonywanie barier
Pomimo optymizmu paneliści wskazali na kilka wąskich gardeł, które mogłyby ograniczyć zdolność branży do wykorzystania rosnącego popytu, w tym ograniczenia łańcucha dostaw i dostępność kluczowych komponentów, takich jak chipy.
Również niejasne jest, czy takie kraje jak Stany Zjednoczone mają wystarczające moce produkcyjne w kosmosie, aby zaspokoić rosnący popyt, w obliczu rosnącego nacjonalizmu gospodarczego i presji na lokalizację łańcuchów dostaw.
"Naprawdę nie wiemy," powiedział Akhil Rao, partner zarządzający i główny ekonomista w firmie doradczej Rational Futures.
"A myślę, że to powinno być dla nas w tym pomieszczeniu bardzo szokujące i być może rodzaj "wezwania do działania". Najlepsze szacunki, jakie mamy, sugerują, że odpowiedź brzmi nie."
Paneliści podkreślali także potrzebę silnej konkurencji, ponieważ rosnąca dominacja SpaceX grozi ograniczeniem szerszej innowacyjności.
Czynnik napędzający wzrost SpaceX
Nadal, raporty sugerują, że SpaceX mógłby złożyć prospekt emisyjny dla bardzo wyczekiwanej IPO najwcześniej pod koniec tego tygodnia, co potencjalnie uruchomi największe w historii branży zdarzenie płynności.
Tess Hatch, dyrektor zarządzająca w Stifel Venture Bank, zauważyła, że IPO dołączy do zaledwie dwóch innych dużych wydarzeń płynności dla firm kosmicznych wspieranych przez kapitał venture.
Pierwszy z nich miał miejsce w 2014 roku, gdy Google dokonało przełomowego nabycia Skybox Imaging za 500 milionów dolarów, co powszechnie uznawane było za katalizator inwestycji venture w sektorze, pokazując, że kosmiczne startupy mogą przynosić znaczące wyjścia. Skybox później przemianowano na Terra Bella i sprzedano Planet.
Drugi napływ nastąpił poprzez fuzje z firmami specjalnego przeznaczenia (SPAC) około sześć lat później, co umożliwiło wejście na rynki publiczne dla szeregu firm kosmicznych, chociaż wiele z nich od tamtej pory miało trudności z spełnieniem oczekiwań inwestorów.
IPO SpaceX przyniosłoby znaczące zwroty dla wczesnych inwestorów i pracowników, kontynuowała Hatch, potencjalnie ponownie wykorzystując kapitał i talenty w nową generację przedsięwzięć kosmicznych.
"Jestem całkiem podekscytowana perspektywą wartości 1,75 biliona dolarów," powiedziała, odnosząc się do docelowej wyceny reprezentującej około 1,75% światowego PKB.
Dla Descha skupienie branży na wycenach grozi zatarciem bardziej fundamentalnego problemu.
"Wycena nie jest zyskiem," powiedział, ostrzegając że same wyceny niekoniecznie wskazują na zrównoważony wzrost dla szerszego przemysłu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.